Konsekwencje dezinformacji
Górny rząd: Waszyngton oraz „tajne służby” USA, Wielkiej Brytanii, Polski i Kanady. Od lewej do prawej: George Soros; Dalia Grybauskaite; Victoria Nuland; Petro Poroszenko; Hillary Clinton, Joe Biden, Mikhleil Saakaszwili.
Jaki jest rzeczywisty wpływ dezinformacji na zachowanie ludzi?
W tym tygodniu otrzymaliśmy migawkę odpowiedzi, gdy na Ukrainie wybuchły gwałtowne protesty po tym, jak list rzekomo pochodzący z ukraińskiego Ministerstwa Zdrowia fałszywie twierdził, że w kraju są 5 przypadki koronawirusa. Ukraińskie służby bezpieczeństwa później ustaliły, że sfałszowany list pochodził spoza Ukrainy, ale szkody zostały wyrządzone.Ludzie wyszli na ulice, gwałtownie protestując przeciwko przybyciu ukraińskich ewakuowanych z miasta Wuhan w Chinach.
Strach, dezinformacja i niski poziom zaufania do władz okazały się mieszanką wybuchową, a prokremlowskie media miały z tego używanie.
Od lat przedstawiając Ukrainę jako nazistowską i rusofobiczną, prokremlowskie media skorzystały z okazji, by połączyć to wszystko w jedną narrację, twierdząc, że nienawiść Ukraińców do Rosjan przerodziła się teraz w działanie przeciwko własnym ludziom oraz że Ukraińcy myślą jak naziści i wyznają nazistowskie zasady, zgodnie z którymi chorzy muszą zostać zniszczeni.

To oczywiście nie jest jedyny przypadek, w którym prokremlowscy aktorzy dezinformacji wykorzystali międzynarodowe obawy zdrowotne jako broń. Jeszcze w zeszłym tygodniu amerykańscy urzędnicy ostrzegali przed tysiącami powiązanych z Rosją kont w mediach społecznościowych, które rozpoczęły skoordynowaną akcję szerzenia dezinformacji na temat koronawirusa, utrudniając globalne wysiłki na rzecz zwalczania epidemii i obwiniając rząd USA za jego rozprzestrzenianie.
Jednak na Ukrainie protesty związane z koronawirusem stały się okazją dla prokremlowskich mediów do rozpętania nowej fali jadu w kolejnej próbie zdyskredytowania protestów Euromajdanu, które zostały brutalnie stłumione dokładnie sześć lat temu.Majdan i koronawirus stały się w ludzkich głowach jednym; protesty przeciwko koronawirusowi są symbolem Majdanu — tak twierdziły prorosyjskie media, dodając, że Ukraińcy nienawidzą się nawzajem i są gotowi zabijać, a w ten sposób Ukraina stanowi zagrożenie dla Europy.
Te dezinformacyjne narracje mają na celu nie tylko podważenie ukraińskiej demokracji i jej europejskich aspiracji.Wpisują się one również w powtarzające się próby Kremla, by przedstawiać agresję rosyjskich sił zbrojnych we wschodniej Ukrainie jako wojnę domową. Ponieważ wspierane przez Rosję formacje zbrojne nadal naruszają Porozumienia mińskie, prorządowe media kremlowskie oferują fałszywą równoważność: skoro Ukraińcy przerzucają się kamieniami w małej wiosce z obawy przed koronawirusem, to kto ma powiedzieć, że nie strzelają do siebie w Donbasie?
Euromajdan: powrót do początku
Pomijając protesty związane z koronawirusem, 6. rocznica brutalnego stłumienia protestów Euromajdanu stała się kolejną okazją do odświeżenia starych narracji dezinformacyjnych.
Sygnał przyszedł z samej góry Kremla, wraz z twierdzeniami, że pomaidanowe władze Ukrainy służą zagranicznym panom, którzy dążą do podziału Rosji i Ukrainy.
Następnie dołączył chór prorządowych mediów kremlowskich, twierdząc (po raz kolejny!), że były wiceprezydent USA Joe Biden wraz z byłą urzędniczką Departamentu Stanu USA Victorią Nuland, a także służby specjalne USA, Kanady, Wielkiej Brytanii i Polski oraz neo-naziści zainscenizowali protesty Euromajdanu, aby doprowadzić oligarchów do władzy.
Po sześciu latach nieustannej dezinformacji wygląda na to, że prorządowym mediom kremlowskim w końcu zabrakło nowych przykładów „zachodnich„reżyserów zza kulis”, których próbowano ustawić za protestami Euromajdanu. Jednak mimo ich wysiłków, by zdyskredytować Euromajdan i samą Ukrainę, naród ukraiński pozostaje optymistyczny co do przyszłości swojego kraju i entuzjastycznie nastawiony do demokratycznego uczestnictwa.

Ku pamięci
Ten tydzień to także ponura rocznica zabójstwa Borysa Niemcowa, rosyjskiego polityka opozycyjnego i byłego wicepremiera. Borys Niemcow został zamordowany 27 lutego 2015 roku, rzut kamieniem od Kremla. Aby uczcić jego pamięć Praga dołączyła do Waszyngtonu, Wilna i Kijowa, nazywając skwer w pobliżu rosyjskiej ambasady imieniem zabitego polityka.
Dla pozostałych z nas ta rocznica jest ponurym przypomnieniem, jak poważne mogą stać się konsekwencje dezinformacji i oszustwa. Jak ujęła to Żanna Niemcowa, córka Borysa Niemcowa, z którą przeprowadziliśmy wywiad na początku tego miesiąca: „Bez propagandy zabójstwo mojego ojca nie byłoby możliwe”. Przeczytaj pełny wywiad tutaj.
