Manipulacyjna narracja Rosji
W minionym tygodniu przedstawiciele rosyjskich władz i podmioty FIMI inscenizowały „propozycje dialogu” dla zachodnich odbiorców, przedstawiając Rosję jako głos rozsądku, a Ukrainę jako niechętną do negocjacji – podczas gdy Moskwa prowadziła zmasowane ataki dronowe. W zeszły weekend rosyjski minister spraw zagranicznych, Siergiej Ławrow, udzielił wywiadu w programie Meet the Press, emitowanym na antenie NBC. To była mistrzowska lekcja z kremlowskiego podręcznika FIMI: półprawdy, jawne kłamstwa i nieustanne próby przepisywania historii na nowo. Oto najważniejsze wypowiedzi z wywiadu Ławrowa oraz rzeczywistość, która się za nimi kryje.
Negocjacje
- Co mówi Ławrow: „Putin jest gotowy spotkać się z Zełenskim, pod warunkiem, że to spotkanie naprawdę przyniesie jakieś decyzje”.
- Co Ławrow naprawdę ma na myśli: Putina nie interesują negocjacje w sprawie pokoju – interesuje go tylko kapitulacja Ukrainy.
Rosja przekonuje, że jest „otwarta na dialog”, ale w rzeczywistości odmawia spotkania z Zełenskim, jeśli Ukraina nie zaakceptuje jej maksymalistycznych żądań. Widać jasno, że Moskwa wykorzystuje tego rodzaju rozmowy – od Mińska po Stambuł – nie po to, by dążyć do pokoju, ale by zyskać czas i wywierać presję w celu zdominowania Ukrainy. Pozorowane „propozycje dialogu”, które wysuwa dziś Kreml, to jedynie propaganda skierowana do zachodnich odbiorców. Służy ona przedstawianiu Rosji jako głosu rozsądku, a Ukrainy jako niechętnej do rozmów, gdy tymczasem Rosja kontynuuje wojnę napastniczą.
Legalność prezydentury Zełenskiego
- Co mówi Ławrow: „Zgodnie z konstytucją Ukrainy pan Zełenski nie ma już legitymacji do sprawowania urzędu”.
- Co Ławrow naprawdę ma na myśli: Kreml wykorzysta każdy pretekst, aby podważać wiarygodność wyłonionego w wyborach prezydenta Ukrainy.
W rzeczywistości Wołodymyr Zełenski pozostaje prawowitym, demokratycznie wybranym prezydentem Ukrainy. Jego mandat jest uznawany przez parlament Ukrainy, obywateli tego kraju oraz społeczność międzynarodową.
Rosja kwestionuje to, powołując się błędnie na ukraińską konstytucję. Konstytucja Ukrainy przewiduje, że mandat prezydenta ulega przedłużeniu w czasie stanu wojennego lub wojny, kiedy przeprowadzenie wolnych i sprawiedliwych wyborów jest niemożliwe.
W rosyjskich narracjach dezinformacyjnych na temat rzekomej nielegalności prezydentury Zełenskiego nie chodzi tak naprawdę o zgodność z prawem – to po prostu część machiny wojennej. Zełenski stał się twarzą oporu i jedności Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji. Dyskredytując go, kwestionując legalność jego mandatu czy też próbując odsunąć go od władzy, Moskwa stara się osiągnąć w inny sposób to, czego nie udaje się jej zdobyć na polu walki.
Kreml cynicznie powołuje się na ukraińską konstytucję, choć jednocześnie odrzuca jej najbardziej fundamentalne założenia – że Krym i inne bezprawnie okupowane regiony stanowią integralną część terytorium Ukrainy oraz że nienaruszalność jej granic musi być zachowana. Rosja manipuluje odniesieniami do prawa, aby delegitymizować przywódców Ukrainy, choć w tym samym czasie narusza podstawowe zasady tego samego porządku konstytucyjnego, na który się powołuje.
Rosyjskie bombardowania
- Co mówi Ławrow: „Atakujemy jedynie cele bezpośrednio związane z działaniem ukraińskiej machiny wojskowej”.
- Co Ławrow naprawdę ma na myśli: Kiedy świat próbuje przywrócić pokój, Rosja kontynuuje ataki na infrastrukturę cywilną.
Rosja wielokrotnie atakowała szpitale, szkoły, infrastrukturę energetyczną, oddziały położnicze, kościoły, przedszkola i uniwersytety w całej Ukrainie. Ataki te zostały udokumentowane przez ONZ, Human Rights Watch, Amnesty International i inne niezależne organizacje jako złamanie międzynarodowego prawa humanitarnego.
„Specjalna operacja wojskowa”
- Co mówi Ławrow: „Rozpoczęliśmy specjalną operację wojskową, aby chronić ludzi, których reżim uznał za wrogów i terrorystów”.
- Co Ławrow naprawdę ma na myśli: Rosja wykorzystuje „ochronę” jako pretekst, aby usprawiedliwiać masowe zniszczenia i swoje imperialne ambicje.
Kreml twierdzi, że występuje w obronie rosyjskojęzycznych Ukraińców przed prześladowaniami. W rzeczywistości rosyjska inwazja spowodowała masowe cierpienie. Zginęły w niej dziesiątki tysięcy cywilów, miliony osób zostały zmuszone do opuszczenia swoich domów, a całe miasta uległy zniszczeniu. Tętniące kiedyś życiem miasta, takie jak Mariupol, Bachmut, Chersoń oraz wiele innych, zmieniły się w pole bitwy, a dzielnice mieszkalne, szkoły, szpitale i obiekty kultury stały się celowym obiektem rosyjskich ataków. Rosyjskie bomby wyrządziły więcej szkód rosyjskojęzycznym Ukraińcom niż wszystko to, co Kijów rzekomo kiedykolwiek uczynił.
Rosja twierdzi, że interweniuje, aby zatrzymać ludobójstwo ludności rosyjskojęzycznej. Narracja ta jest całkowicie fałszywa. Niezależne dochodzenia, w tym przeprowadzone przez ONZ i OBWE, wykazały, że nie ma żadnych dowodów systematycznego ludobójstwa czy sterowanych przez państwo prześladowań ludności rosyjskojęzycznej w Ukrainie. Rosyjskie twierdzenia o „ludobójstwie” były wielokrotnie obalane. Są wykorzystywane jedynie jako propagandowy pretekst, aby usprawiedliwiać bezprawną wojnę napastniczą.
Działania Moskwy potwierdzają, że celem „specjalnej operacji wojskowej” nie jest ochrona, ale militarna dominacja i ekspansja terytorialna pod pozorem „wyzwalania”.
Memorandum budapeszteńskie
- Co mówi Ławrow: „Nigdy, przenigdy nie zobowiązywaliśmy się do zapewniania bezpieczeństwa Ukrainie po bezprawnym, krwawym zamachu stanu”.
- Co Ławrow naprawdę ma na myśli: Moskwa przekręca porozumienia międzynarodowe, aby usprawiedliwiać swoją agresję.
Memorandum budapeszteńskie, podpisane w 1994 roku przez Rosję, USA, Wielką Brytanię i Ukrainę, wyraźnie gwarantowało suwerenność, niepodległość i integralność terytorium Ukrainy w zamian za oddanie przez Kijów arsenału jądrowego. Aneksja Krymu przez Rosję w 2014 roku oraz późniejsza napaść na Ukrainę Wschodnią stanowią jawne złamanie tych zobowiązań.
Moskwa próbuje usprawiedliwiać swoje działania, fałszywie przedstawiając rewolucję, która miała miejsce w 2014 roku na Ukrainie, jako „nielegalny zamach stanu”. W rzeczywistości zmiana rządu była wynikiem masowych, pokojowych protestów (Euromajdan), podczas których domagano się ustąpienia prezydenta Wiktora Janukowycza po jego decyzji o odmowie podpisania porozumień handlowych i umowy stowarzyszeniowej z UE oraz ze względu na rozpowszechnioną korupcję jego rządu oraz brutalne represje wobec protestujących. Janukowycz uciekł z kraju, a ukraiński parlament, zgodnie z procedurami określonymi w konstytucji, powołał rząd tymczasowy i rozpisał nowe wybory.
Wypaczając obraz tych wydarzeń, Rosja próbuje pisać historię na nowo, aby usprawiedliwiać łamanie przez siebie prawa międzynarodowego i nieustającą wojnę przeciwko Ukrainie.
Zaprzeczaj, uciekaj od odpowiedzialności i przekręcaj fakty
Wywiad Ławrowa dla NBC pokazuje dezinformacyjną strategię Kremla w praktyce. Brzmi ona tak: zaprzeczaj, uciekaj od odpowiedzialności i przekręcaj fakty. Zaprzeczaj okrucieństwom, takim jak Bucza. Uciekaj od odpowiedzialności, obwiniając Zachód. Przekręcaj fakty historyczne, od ekspansji NATO po Memorandum budapeszteńskie. Jednak fakty mówią same za siebie: Rosja rozpoczęła niesprowokowaną wojnę przeciwko Ukrainie, wciąż bombarduje cele cywilne, torpeduje działania na rzecz pokoju i rozpowszechnia kłamstwa, które służą ukrywaniu jej zbrodni. Ukraina broni własnej suwerenności i swoich obywateli. Rosja broni jedynie swoich imperialnych ambicji.
Nie dajmy się nabrać!

Inne informacje na naszym radarze w tym tygodniu:
- Powiązane z Kremlem źródła, wierne swojej tradycji, wykorzystywały rocznicę podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow, aby powtarzać fałszywe twierdzenie, jakoby pakt stanowił defensywne posunięcie Sowietów, „wymuszone” przez zachodnią politykę ustępstw wobec nazistowskich Niemiec. W rzeczywistości pakt ten zawierał tajny protokół, w którym dokonano podziału Europy Wschodniej, co umożliwiło agresję Niemiec na Polskę 1 września 1939 roku oraz inwazję ZSRR ze wschodu, a także aneksję krajów bałtyckich, części Rumunii i terytorium Finlandii. Wcale nie było to działanie defensywne, lecz świadomy układ. Bez względu na to, ile razy ten rewizjonizm historyczny został już obalony, Rosja wciąż próbuje wybielać rolę ZSRR w II wojnie światowej oraz odpowiedzialność za okupację Europy Wschodniej.
- Mołdawia przygotowuje się do wyborów parlamentarnych, które odbędą się w przyszłym miesiącu. Powiązane z Kremlem źródła wykorzystują tę okazję do nagłaśniania fałszywych teorii, jakoby NATO zamierzało uczynić z „zaplanowanych ćwiczeń wojskowych” pretekst do interwencji wojskowej, jeśli wynik wyborów nie będzie po myśli NATO. To fałszywe twierdzenie ma wywoływać strach, osłabiać zaufanie do instytucji państwowych i destabilizować społeczeństwo przed wyborami. Mołdawskie ministerstwo obrony oświadczyło, że żadne ćwiczenia wojskowe nie są planowane w okresie okołowyborczym.
- Prokremlowskie media twierdzą, że UE spiskuje, aby doprowadzić do zmiany reżimu na Węgrzech, wspierając przywódcę głównej partii opozycyjnej w wyborach w 2026 roku, rzekomo z wykorzystaniem środków administracyjnych, mediów i zagranicznych zasobów. W rzeczywistości jest to jedynie niepoparta dowodami teoria spiskowa pochodząca ze źródeł powiązanych z rosyjskim wywiadem, który ma bogate doświadczenie w produkowaniu fałszywych doniesień. Teoria ta ma na celu osłabianie węgierskiej partii opozycyjnej poprzez zarzucanie jej powiązań z zagraniczną ingerencją raz szkalowanie wizerunku UE w tym kraju.