Nowe oddziały do wojny informacyjnej
Nie tylko rosyjskie władze postrzegają media jako część swoich sił zbrojnych.
Nie tylko rosyjski prezydent wręcza medale dziennikarzom, którzy informowali o braku rosyjskich wojsk na Krymie.
Nie tylko pożądany przekaz i dezinformacja są zwielokrotniane przez całą armię prokremlowskich trolli.
W tym tygodniu nadeszło znaczące wzmocnienie. Jak Meduza wskazała, nowa Gwardia Narodowa otrzymała od prezydenta Władimira Putina kompetencje do angażowania się w „wojnę informacyjną”.
Z prezydenckiego dekretu nie jest do końca jasne, co konkretnie będą wykonywać żołnierze – ale jasne jest, że nie zabraknie im personelu.
Cała Gwardia Narodowa powinna liczyć 350 000–400 000 żołnierzy, twierdzi Meduza.