Nowy ulubiony chochoł Kremla
Środkiem retorycznym słomianych kukieł jest ulubiona sztuczka Kremla w każdej polemicznej debacie. Słomiana kukła to metoda atakowania poglądów lub idei, których przeciwnik nigdy nie wyraził. W przeszłości media prokremlowskie nazywały swoją opozycję „faszystami”, „satanistami”, „maltuzjanami”, globalistami… Teraz „neoliberałowie” stali się nowym ulubionym straszakiem prokremlowskiego ekosystemu.
Do niedawna termin „neoliberalny” nie pojawiał się zbyt często w bazie danych dezinformacji, ale w pierwszych tygodniach 2021 r. jedno jedyne, mające siedzibę w Rosji, prokremlowskie medium — South Front — użyło jak dotąd tego terminu prawie 30 razy, by określić praktycznie wszystko, co nieprzyjemne: „Czystka źródeł o ‘niewłaściwej ideologii’”; „Masowe tłumienie wolności słowa”; „nowa fala cenzury, polityczne polowania na czarownice na ‘białych ciemiężycieli’”; „Próba rebrandingu amerykańskich sił zbrojnych, w tym Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej, na nowe neoliberalne siły”. Rosyjski dysydent Aleksiej Nawalny jest neoliberalny; mer Moskwy Siergiej Sobianin jest neoliberalny. Opozycja na Białorusi jest neoliberalna i nazistowska.Atak z 6 stycznia na Kapitol zakończył się, jak ujęli to South Front, zwycięstwem wrogów ludu:
Neoliberalny cyfrowy totalitaryzm jest nową formą codziennego życia i systemu rządów w USA, a cały świat będzie musiał się z nim zmierzyć.
Anything Bad
Chochoł to skuteczny i pracowity trik w dezinformacji. Faszyzm jest istotą dyktatury i terroru. Każdy walczący z faszystami jest bohaterem. Unia Europejska została ustanowiona jako środek zabezpieczenia przyszłości przed faszyzmem. Jednak w ekosystemie prokremlowskiej dezinformacji UE jest faszystowska. Prawdziwi faszyści, tacy jak Franco i Mussolini, a nawet Hitler, nie są.
Pojęcie neoliberalizmu ma konkretną definicję. Wizję minimalnej ingerencji publicznej w życie prywatne i działalność gospodarczą; zorientowaną na rynek politykę gospodarczą, znaną z Wielkiej Brytanii Thatcher i USA Reagana. Ekosystem prokremlowski używa tego terminu całkowicie bez związku z jakąkolwiek teorią polityczną czy ekonomiczną.Neoliberalizm jest po prostu synonimem „BAAAD”.
Prokremlowski ekosystem żongluje pojęciami: liberalizm, neoliberalizm… oba mogą być przywoływane jako nowe przejawy faszyzmu: „Przyszłość Ameryki to liberalny faszyzm” pisze rosyjska Strategic Culture Foundation. One World Think Tank, również z siedzibą w Rosji, informuje swoich czytelników, że syryjski dyktator Assad „zabił cztery święte krowy neoliberalizmu: małżeństwa jednopłciowe, radykalny sekularyzm, legalizację marihuany i teorię gender”.
Lewica i prawica
Wielką zaletą „neoliberalizmu” jako chochoła jest to, że to pojęcie można wypełnić czymkolwiek, czego nie lubią lewicowcy, jak i prawicowcy. Powyższy cytat o „świętych krowach neoliberalizmu” atakuje chochoła z perspektywy prawicowej, ale równie łatwo możemy znaleźć „lewicowe” głosy atakujące neoliberalizm na rosyjskich platformach:
Liberałowie – albo „neoliberałowie”, „liberałowie korporacyjni”, „centryści”, albo jakiekolwiek inne słowo, którego twoim zdaniem wszyscy powinni używać na określenie tej ideologii, co do której nikt nie potrafi uzgodnić etykiety – to tylko fałszywa imitacja tego, czym są prawdziwi lewicowcy.Lewicowcy faktycznie walczą o sprawiedliwość, równość, pokój, prawdę i antyautorytaryzm
Stosowanie przez Kreml chochołów jest skuteczne i dobrze przetestowane. Buduje porozumienie z odbiorcami – kto nie jest przeciwko faszyzmowi? Działa jako odwrócony system sygnalizowania cnoty, sugerując, że Kreml sprzeciwia się wszystkiemu, czemu sprzeciwiają się przyzwoici ludzie. To tani trik, ale spełnia swoje zadanie.
