Poddajmy się kremlowskim wojownikom psychicznym
Dziennik Sił Zbrojnych Rosji ujawnia wojskowe zdolności parapsychologiczne
Czasem uświadamiasz sobie, że to pora się spakować i wracać do domu. Po co próbować przeciwdziałać prokremlowskiej dezinformacji i wrogim wpływom, skoro Rosja teraz otwarcie deklaruje zdolność hakowania komputerów i podsłuchiwania zabezpieczonej telekomunikacji poprzez kontrolę umysłu? Pułkownik Nikołaj Poroskow wyjaśnia to wszystko w lutowym numerze (my też myśleliśmy, że to numer z 1 kwietnia, ale nie) rosyjskiego miesięcznika Sił Zbrojnych poświęconego badaniom i dyskusji, Armeyskiy Sbornik. Radzieckie wojsko opracowało w połowie lat 80. koncepcję „metakontaktu” i od tamtej pory była ona z powodzeniem wykorzystywana w walce w Czeczenii:
Każdy, kto opanuje środki metakontaktu, może na przykład przeprowadzić niewerbalne przesłuchanie. Widzi jeńca wojennego na wylot: jakim jest człowiekiem, jakie ma mocne i słabe strony, czy byłby podatny na werbunek. Trafność takiego przesłuchania wynosi 100 procent. Nie da się nic ukryć.
Pułkownik Poroskow opisuje, jak metodę dopracowywano na delfinach, które ostatecznie uległy sile woli rosyjskich żołnierzy. Ale ambicje sięgały dalej niż oswajanie uwielbianych ryb:
Ale technologia okazała się mieć zastosowanie również wobec ludzi, a nawet wobec maszyn.Dzięki sile woli możliwe jest na przykład hakowanie programów komputerowych, przepalanie kryształów w generatorach, podsłuchiwanie lub zagłuszanie sygnałów radiowych bądź telekomunikacji.
Eksperymenty pomyślnie wykazały możliwość czytania dokumentów w zamkniętych sejfach, nawet w obcych językach, których nie znamy. Możliwe było identyfikowanie członków grup terrorystycznych i odkrywanie każdego, kto rozważał dołączenie do organizacji terrorystycznej.
A więc oto jesteśmy, stając w obliczu Rosji, która potrafi czytać w myślach i hakować, na przykład, wybory, używając supertajnych parapsychicznych supermocy? Psycho-wojownicy Kremla! Czy o to chodziło kremlowskiemu doradcy Władysław Surkow, kiedy napisał, że „Rosja ingeruje w umysły Zachodu”? Bójcie się, bójcie się bardzo!

Cóż, artykuł płk. Poroskowa jest obecnie w Rosji pośmiewiskiem. Artykuł opublikowano w lutym, nie wywołując większego rozgłosu.Dopiero na początku kwietnia – choć nie 1go kwietnia – serwis informacyjny RBC opublikował fragmenty, zmuszając Rosję do oficjalnego uznania eseju dobrego pułkownika za „fałszywą naukę”, albo – używając naukowych terminów rzecznika Rosyjskiej Akademii Nauk – „Chepukha” – słowo, które według słowników jest odpowiednikiem angielskich: flap-doodle, codswallop, baloney, fiddlesticks, nonsense.
Siły Zbrojne Rosji wszczęły dochodzenie w sprawie artykułu Poroskowa. Nawet redaktor naczelny „Armeyskij Sbornik” odcina się od artykułu i podkreśla, że nie jest to oficjalna polityka Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Cóż, to nie powstrzymało go przed pozwoleniem dobremu pułkownikowi kontynuować tyradę o Wojnach Przyszłości w ambitnej i słabo udokumentowanej serii. Powyższe cytaty pochodzą wszystkie z drugiej części cyklu artykułów. W trzeciej dowiadujemy się o zdolności USA do manipulowania klimatem. Pierwsza część serii poświęcona jest broni nieśmiercionośnej. Płk.Poroskov podkreśla, że USA od lat 50. przeprowadzały eksperymenty z bronią meteorologiczną, z katastrofalnymi skutkami:
Poinformowani specjaliści nie mają innego wyjaśnienia dla klęsk żywiołowych w Rosji, Chinach i Europie Zachodniej, na Haiti; susz, pożarów lasów, trzęsień ziemi, powodzi, burz magnetosferycznych, piorunów, zdarzeń geofizycznych…
Widzimy, że płk Poroskov podsyca niemal wszystkie możliwe teorie spiskowe: międzynarodowe korporacje wykorzystują szczepionki do zmniejszania populacji; dżuma była rozprzestrzeniana poprzez trucie studni; USA eksperymentują w jonosferze z bronią mikrofalową, zdolną do wytwarzania śmiercionośnych, plazmoidowych wyładowań piorunowych, które mogą uderzyć w dowolne miejsce na planecie.
Nagle przestaje to być zabawne. Dzieci umierają z powodu antyszczepionkowej dezinformacji. Teoria spiskowa o chemtrails to nie jest powód do śmiechu. Mit o rozprzestrzenianiu dżumy przez zatrute studnie ma głębokie antysemickie korzenie.
Seria artykułów pułkownika Poroskova będzie kontynuowana – przynajmniej najnowsza seria zawiera obietnicę kontynuacji. A my, Panie Pułkowniku, naprawdę czekamy na numer czwarty w przyszłym miesiącu. Mamy nadzieję, że rozwinie Pan nieco bardziej temat tego, jak Rosja rozwija czary i czarnoksięstwo na potrzeby zdolności obronnych!