Propagandysta prokremlowski – najpopularniejszy rosyjski „dziennikarz” 2020 roku
Władimir Sołowjow, prezenter telewizyjny i radiowy oraz czołowa postać dezinformacji w rosyjskich mediach kontrolowanych przez państwo, został uznany za najpopularniejszego dziennikarza w Rosji w 2020 roku, według sondażu Wszechrosyjskiego Centrum Badania Opinii Publicznej (ВЦИОМ/VTSIOM).
Sondaż, oparty na wywiadach z 1600 osobami, wykazał, że pan Sołowjow utrzymał swój tytuł drugi rok z rzędu, uzyskując poparcie 6% respondentów. Triumf pana Sołowjowa został dodatkowo umocniony dzięki jego programowi telewizyjnemu, emitowanemu na finansowanym przez państwo kanale Rossija 1, który został uznany za jeden z trzech najpopularniejszych programów roku, obok wiadomości „Wiestii” (według 6% respondentów) oraz politycznego talk-show „60 minut” (według 5% respondentów).
Popularny youtuber Jurij Dud, redaktor naczelna RT Margarita Simonjan, weteran dziennikarstwa Wadimir Pozner oraz Andriej Piwowarow dzielą tytuł drugich najpopularniejszych rosyjskich dziennikarzy 2020 roku, uzyskując każdy po 2% głosów.
Wątpliwy sondaż
Choć są fascynujące, wyniki przedstawione przez VTSIOM, państwową agencję badania opinii, należy traktować z przymrużeniem oka.Już w 2007 roku dochodzenie przeprowadzone przez niezależne rosyjskie medium The New Times wykazało, że WCIOM stosował w swoich badaniach pytania naprowadzające, aby przedstawiać opinię publiczną jako sprzyjającą rosyjskim władzom. W 2019 roku rosyjski niezależny kanał telewizyjny TV Rain ujawnił, że WCIOM maskował spadek poparcia dla prezydenta Putina, dostosowując metodologię swojego sondażu. Inaczej sformułowane pytanie spowodowało, że wynik Putina wystrzelił z 30,5% do 72,3%. W 2020 roku, według WCIOM, prezydent Putin pozostawał najpopularniejszym politykiem w kraju — zdaniem 38% respondentów. (W podobnym sondażu pracowni Centrum Lewady, niezależnej organizacji badania opinii publicznej, 33% respondentów wskazało prezydenta Putina jako osobę roku).
Wyniki sondaży WCIOM są jednak wymowne — choć nie ze względu na to, co pokazują, lecz na to, co pomijają. Zgodnie z sondażem WCIOM przeprowadzonym pod koniec 2019 roku, 44% Rosjan miało trudność z odpowiedzią, jaki rodzaj mediów masowych uważają za najpopularniejszy. Tylko 13% uznało, że jest to telewizja, tuż za nią znalazł się internet (według 12% respondentów).
Takie wyniki są zgodne z niezależnymi badaniami, które wykazały, że mniej niż jedna czwarta Rosjan ufa telewizji jako źródłu informacji.
To mogłoby wyjaśniać, dlaczego, Panie.Sołowjow, który regularnie pojawia się w federalnych kanałach telewizyjnych i prowadzi własny program radiowy, został uznany za najpopularniejszego jedynie przez 6% respondentów. Tymczasem niezależny bloger z YouTube, Jurij Dud, którego reportaż wideo o gułagach Stalina oraz dwugodzinny wywiad z Aleksiejem i Julią Nawalnymi obejrzano odpowiednio ponad 23 i 22 miliony razy, zajmuje bliskie drugie miejsce, rywalizując popularnością z panią Simonian.
Nagrodzona dezinformacja
Tytuł najpopularniejszego rosyjskiego dziennikarza nie jest pierwszym wyróżnieniem przyznanym panu Sołowjowowi. W 2017 roku otrzymał TEFI – nagrodę uhonorowującą najbardziej uznanych profesjonalistów rosyjskiej telewizji – jako najlepszy prowadzący wywiady roku.
Wywiady pana Sołowjowa i jego talk-showy są rzeczywiście zapadające w pamięć. Od 2015 roku udokumentowaliśmy ponad 180 twierdzeń dezinformacyjnych, które pojawiły się w jego programach telewizyjnych i radiowych, w tym bezpodstawne zarzuty, że Ukraińcy ucierpieli w wyniku amerykańskich testów szczepionek; że Zachód chciał zamienić Białoruś w kraj chaosu; że organizacja Białe Hełmy inscenizowała ataki chemiczne w Syrii; oraz wiele innych. Pan Sołowjow jest nie tylko prominentnym głosem prokremlowskiej dezinformacji, ale także producentem filmowym. W 2013 roku wyprodukował film przedstawiający włoskiego faszystowskiego przywódcę Benito Mussoliniego jako odważnego lidera.A oto jak atakuje Ukrainę w jednym ze swoich programów telewizyjnych:
Podobnie talk-show „60 minut”, który według sondażu WCIOM jest przedstawiany jako jeden z najpopularniejszych w 2020 r., również zyskał znaczącą obecność w naszej bazie danych dezinformacji. Oferował platformę w najlepszym czasie antenowym dla różnych prokremlowskich komentatorów, którzy między innymi twierdzili, że Dania otworzyła domy publiczne dla zoofilów, że Polska zamierzała zaanektować połowę Białorusi oraz że Bill Gates chciał wykorzystać szczepionki do redukcji ludzkości.
Przy tak dużej uwadze poświęcanej w Rosji prokremlowskiemu spin-doktorowi dezinformacji, praca prawdziwych rosyjskich dziennikarzy jest doceniana za granicą. W 2020 r. rosyjska dziennikarka Swietłana Prokopjewa otrzymała prestiżową Międzynarodową Nagrodę za Wolność Prasy, tuż po tym, jak rosyjski sąd uznał ją za winną „usprawiedliwiania terroryzmu”. Reporterzy bez Granic przyznali dziennikarce „Nowej Gaziety” Elenie Milaszinie nagrodę za odwagę za jej reportaże o Czeczenii.Niestety żaden z tych dziennikarzy nie otrzymał czasu antenowego, aby zaprezentować swoje śledztwa dotyczące sponsorowanych przez państwo kanałów telewizyjnych.
Czytaj więcej:
Prokremlowskie media próbują uczynić faszyzm politycznie poprawnym