Różne sposoby na poparcie wojny w mediach społecznościowych
Platformy mediów społecznościowych są powszechnie wykorzystywane do szerzenia dezinformacji, także podczas konfliktów zbrojnych.
Platformy mediów społecznościowych są powszechnie wykorzystywane do szerzenia dezinformacji, także podczas konfliktów zbrojnych.
Skutecznym sposobem na zniszczenie debaty jest ciągłe dodawanie szczegółów technicznych, elementów pobocznych wcześniejszych oświadczeń oraz staranne unikanie głównego tematu rozmowy. Określenie „zachowywać się jak lew morski” zostało użyte w komiksie z 2014 r., w którym lew morski prezentujący przesadnie dobre wychowanie wtrąca się w rozmowę, domagając się wyjaśnień na temat wcześniejszych twierdzeń. Celem tego narzędzia jest osiągnięcie pozycji kogoś, kto stale docieka prawdy.
Niekiedy celem narzędzia retorycznego jest zajęcie przestrzeni informacyjnej. Jest to zgodne z teorią militarną opisaną w Magazynie Rosyjskiego Instytutu Studiów Strategicznych: „Prewencyjnie ukształtowana narracja, odpowiadająca interesom narodowym państwa, może znacząco ograniczyć wpływ działań obcych sił w sferze informacyjnej, które z reguły starają się wypełnić »puste przestrzenie« [w obiegu informacji]”.
Sarkazm, satyra, wyśmiewanie, „hahaganda” to skuteczne sposoby na zdobycie przewagi w debacie. Są to techniki, które jak najbardziej można stosować w debacie, jednak w przypadku Kremla są one kluczowym elementem retoryki. Satyra w rosyjskich programach telewizyjnych ma na celu umyślne zniesławienie i umniejszenie. To samo podejście zastosowano w trakcie demonstracji w Rosji w styczniu 2021 r.: prokremlowskie media i eksperci starannie określali tysiące protestujących „szczeniakami Nawalnego i rewolucjonistami-maminsynkami”.
Przesada oraz wyolbrzymianie do pewnego stopnia stanowią standardową praktykę w każdej debacie polemicznej, np.: „Propozycja opozycji to czyste szaleństwo!”, „Premier straciła właśnie całą wiarygodność”. Jednak w demokratycznym dyskursie rozmówcy powstrzymują się zwykle od wyśmiewania, odczłowieczania i nękania. W idealnej sytuacji demokratyczna rozmowa powiązana jest z fundamentalnym szacunkiem i stosowaniem się przez uczestników do zasad fair play.
Aczemunizm to drugii z serii artykułów o trikach i prokremlowskiej zasłonie dezinformacji. Aczemunizm to tania, sprawnie działająca sztuczka, która od bardzo długiego czasu stanowi kluczowy element kremlowskiej dezinformacji. Polega na odsunięciu od siebie oskarżeń poprzez zmianę tematu: „a czemu nie zajmujecie się…”
Łgarstwo to narzędzie retoryczne polegające na tym, że troll atakuje poglądy lub koncepcje, których jego oponent w ogóle nie prezentuje. Zespół EUvsDisinfo okazjonalnie opisywał tę metodę w artykułach: czasami wykorzystując „neoliberalizm” jako przykład łgarstwa; innym razem sugerując wrogie siły kierujące działaniami aktywistów. Rosyjski nadawca państwowy RT twierdził, że szwedzka nastolatka i aktywistka ekologiczna, Greta Thunberg, chce „ograniczyć światową populację” i głośno sprzeciwiał się takim złowieszczym planom, których nie powstydziłby się sam Malthus.
Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, atakuje tych, którzy oskarżają ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa o rozpowszechnianie fałszywych twierdzeń, jakoby zachodnich studentów uczono, że Jezus był biseksualny. Jednak obrona Zacharowej jedynie zwraca uwagę na fakt, że wypowiedź jej szefa była nieprawdziwa.
Prokremlowskie kanały dezinformacyjne czasami wykorzystują gry wideo jako „dowody fotograficzne”, a satyrę jako „fakty”. Rosyjskie media państwowe i rosyjscy urzędnicy wielokrotnie traktowali stronę internetową, przeznaczoną do satyry, dosłownie.
Prognozowanie przyszłych wydarzeń nie jest nauką ścisłą. Ale co, jeśli twoje przewidywania są błędne dokładnie w 100 procentach przypadków?
Cechą prokremlowskiej dezinformacji jest to, że jest dość powtarzalna. Środowy szczyt między prezydentami Rosji i USA zaowocuje kilkoma bardzo przewidywalnymi nagłówkami w kontrolowanym przez Kreml ekosystemie dezinformacji.
Reżim białoruski wciąż utrzymuje swoją brutalną machinę represji. Setki więźniów politycznych pozostaje w areszcie, a niezależne media są atakowane. Noszenie skarpet w niewłaściwych kolorach może zostać uznane za przestępstwo.
Prokuratorzy w uralskim mieście Iżewsk udaremnili próbę rozpowszechniania w mieście Kultu Śiwy. Studio jogi grozi kara grzywny, chyba że zarejestruje się jako wspólnota religijna.
Nacjonalistyczna rosyjska strona internetowa Tsargrad zachowuje się jak Don Kichot wobec Konkursu Piosenki Eurowizji. Konkurs jest, według tego medium, narzędziem propagandy LGBT, feminizmu i tolerancji — jednych z najgorszych rzeczy, jakie Tsargrad potrafi sobie wyobrazić.
Jednym z powtarzających się motywów, który został udokumentowany w bazie danych EUvsDisinfo już kilkaset razy, jest „rusofobia”. Termin ten sugeruje, że wszelka krytyka działań rosyjskich podmiotów państwowych jest irracjonalna i stanowi rodzaj zaburzenia psychicznego.
Rosyjski polityk sugeruje ukarać Czechy zakazem importu czeskiego piwa. Zmuszenie Czechów do picia własnego żółtego, musującego paskudztwa sprawiłoby, że wytrzeźwieliby.
You’ve seen 15 of 127 articles
Load 15 more articlesPrzypadki umieszczone w bazie danych EUvsDisinfo opisują wiadomości znalezione w międzynarodowej przestrzeni informacyjnej, które uznano za przedstawiające stronniczy, wypaczony lub fałszywy obraz rzeczywistości oraz za służące rozpowszechnianiu istotnego prokremlowskiego przekazu. Niekoniecznie oznacza to, że wskazane media są powiązane z Kremlem lub że ich redakcje mają prokremlowskie poglądy, lub że celowo dążyły one do dezinformacji odbiorców. Materiały publikowane przez EUvsDisinfo nie stanowią oficjalnego stanowiska UE. Przedstawione informacje i opinie oparte są na doniesieniach medialnych i analizach przygotowanych przez grupę zadaniową East StratCom.