Ten artykuł został przetłumaczony za pomocą AI i może zawierać nieścisłości i błędy. Kliknij tutaj, aby wyświetlić oryginalny artykuł

Protesty na Kubie po kremlowsku: Ani masowe, ani polityczne, lecz kolorowa rewolucja

  • Przeczytaj ten artykuł w:
  • en
  • ru
  • pl
“Riots in Cuba: peaceful protests or unconventional warfare?” a headline asks on Sputnik. Image: screenshot from Sputnik.
“Riots in Cuba: peaceful protests or unconventional warfare?” a headline asks on Sputnik. Image: screenshot from Sputnik.
Click here to request the narration for this article

Masowe protesty wybuchły na Kubie 11 lipca i przyciągnęły uwagę międzynarodowych mediów. Dla mediów prokremlowskich pokojowe demonstracje (i ich brutalne stłumienie) były po prostu wywołaną przez Zachód kolorową rewolucją.

Rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maria Zacharowa powiedziała to jasno:

„Logika jest tu prosta. Była wielokrotnie testowana przez Waszyngton w różnych sytuacjach, ale zawsze chodzi o ten sam sposób działania – podżeganie do kolorowych rewolucji przeciwko niepożądanym reżimom. Najpierw nakłada się na nie sankcje, a następnie tworzy się lub narzuca z zewnątrz sztuczne problemy, które komplikują sytuację społeczną i gospodarczą. Na tej podstawie prowokuje się napięcia i podsyca nastroje antyrządowe. Gdy zostanie osiągnięta masa krytyczna, całą winę zrzuca się na rząd krajowy. Przykleja mu się etykiety, dyskredytuje jego działania i w ten sposób sytuacja zbliża się do załamania. Podejmowano próby zastosowania tego samego schematu na Kubie.”

Nie było to jednak zdaniem wielu kubańskich obywateli, którzy wyszli na ulice.Paraliżująca sytuacja gospodarcza i kurczące się zapasy żywności, pogłębione przez epidemię COVID-19, która na wyspie wydaje się wymykać spod kontroli, skłoniły wielu Kubańczyków do wyrażenia swojego niezadowolenia.

Po tym, jak pierwszy protest w San Antonio de los Baños, niedaleko Hawany, był transmitowany na żywo na Facebooku, inni poszli w jego ślady. Demonstracje odbyły się w co najmniej 37 różnych miejscach na wyspie (przy czym niektóre wyliczenia podnoszą tę liczbę do co najmniej 58 lokalizacji), co stanowi niezwykły rozwój wydarzeń w kraju, w którym publiczne wyrażanie sprzeciwu jest zdecydowanie zniechęcane, jeśli nie prześladowane.

Prokremlowskie kanały dezinformacyjne promowały również narrację o „kolorowej rewolucji” w języku włoskim, hiszpańskim, greckim oraz czeskim.Ponadto protesty te uznano za przykład „niekonwencjonalnej wojny”, „miękkiego zamachu stanu” oraz „wojny hybrydowej”.

Jeśli chodzi o oficjalną linię, prorosyjskie media pomogły przekazywać komunikaty kubańskiego ministra spraw zagranicznych Bruna Rodrígueza, który dzień po dniu zapewniał, że wyspa jest celem „makabrycznego spisku”, „operacji komunikacyjnej na wysokim szczeblu” oraz „polityczno-komunikacyjnej kampanii dezinformacyjnej”.

Rodríguez nie tylko oskarżył rząd USA o „bezczelne, obsceniczne posługiwanie się kłamstwami, oszczerstwami i manipulacją danymi”; zaatakował też giganta technologicznego Apple oraz aplikację społecznościową Clubhouse za to, że są narzędziami „kontrrewolucjonistów, którzy brali udział w zamieszkach”. Oskarżył również Twittera o modyfikowanie systemu geolokalizacji kont, które brały udział w kampanii w mediach społecznościowych, tak aby wyglądało, że użytkownicy ci są na Kubie, podczas gdy w rzeczywistości przebywali poza krajem.

Oprócz twierdzeń, że protesty były amerykańskim spiskiem, polityczno-humorystyczny kanał YouTube Ahí Les Va [można przetłumaczyć jako „A oto macie”] przygotował film, aby „wyjaśnić” protesty.Prowadząca Inna Afinogenova, pracująca jako zastępczyni dyrektora hiszpańskojęzycznej strony internetowej RT i znana influencerka, poszła o krok dalej niż narracje wymienione powyżej.

Przyznała, że Kuba znajduje się w katastrofalnej sytuacji gospodarczej, ale głównie z powodu amerykańskiego embarga, powtarzając tym samym oficjalną linię kubańską. Powiedziała też, że protesty można uznać za uzasadnione, ponieważ były w większości reakcją na sytuację niedoborów, przerwy w dostawach prądu i szalejącą epidemię. Twierdziła jednak, że międzynarodowe media manipulowały wydarzeniami, aby wyglądały one na protest polityczny.

Rzeczywistość jest jednak uparta: praktycznie wszystkie nagrania wideo z protestów (w tym pierwsza transmisja na żywo z San Antonio de los Baños) pokazują, jak ludzie skandowali antyrządowe hasła, takie jak „Precz z dyktaturą”, „Wolność” oraz „Nie boimy się”. Protestujący, z którymi rozmawiano w innych częściach wyspy, mieli podobne przekazy. Twierdzenie, że protesty miały jedynie charakter ekonomiczny i zostały przeinaczone przez międzynarodowe media głównego nurtu, jak afirmowała Afinogenova w swoim wideo, nie odzwierciedla faktów w terenie.

Zarówno przedstawiciele Kuby, jak i prorosyjskie media powtarzają raz za razem, że w kraju panuje teraz spokój, co ma stanowić dowód na to, że protesty były wynikiem nieudanego spisku, który nie odzwierciedla prawdziwych nastrojów Kubańczyków.W rzeczywistości władze uciszyły krajową krytykę poprzez szybką kampanię represji, chodząc od drzwi do drzwi, aby aresztować setki osób, które wzięły udział w demonstracjach i których miejsce pobytu w wielu przypadkach jest wciąż nieznane, przeprowadzając doraźne procesy bez należytego procesu oraz skazując je na wieloletnie kary pozbawienia wolności za uczestnictwo w protestach lub nawet tylko ich filmowanie. Dla Kubańczyków społeczna eksplozja została stłumiona kosztem dalszej polaryzacji. Dla prokremlowskich kanałów dezinformacyjnych to po prostu kolejny dzień w biurze.

ZASTRZEŻENIE PRAWNE

Przypadki umieszczone w bazie danych EUvsDisinfo opisują wiadomości znalezione w międzynarodowej przestrzeni informacyjnej, które uznano za przedstawiające stronniczy, wypaczony lub fałszywy obraz rzeczywistości oraz za służące rozpowszechnianiu istotnego prokremlowskiego przekazu. Niekoniecznie oznacza to, że wskazane media są powiązane z Kremlem lub że ich redakcje mają prokremlowskie poglądy, lub że celowo dążyły one do dezinformacji odbiorców. Materiały publikowane przez EUvsDisinfo nie stanowią oficjalnego stanowiska UE. Przedstawione informacje i opinie oparte są na doniesieniach medialnych i analizach przygotowanych przez grupę zadaniową East StratCom.

    Why do you not like our audio?

    it will help us to improve it

      PODZIEL SIĘ Z NAMI SWOJĄ OPINIĄ

      Informacje o ochronie danych *

        Subscribe to the Disinfo Review

        Your weekly update on pro-Kremlin disinformation

        Data Protection Information *

        The Disinformation Review is sent through Mailchimp.com. See Mailchimp’s privacy policy and find out more on how EEAS protects your personal data.

        🎵 Playlist