DISINFO: Konflikty w przestrzeni post-sowieckiej są częścią polityki powstrzymywania Rosji.
PODSUMOWANIE
Pojawienie się wszystkich tych konfliktów jednocześnie wydaje się przypadkowe. Ale nie do końca – sam fakt ich wystąpienia pokazuje, że są częścią polityki powstrzymywania Rosji, poprzez destabilizację krajów, które są częścią procesów centrycznych wobec Rosji.
ODPOWIEDŹ
Powtarzająca się narracja dezinformacyjna prokremlowska sugerująca, że Zachód ma antyrosyjską politykę i twierdząca, że popularne niepokoje w przestrzeni postradzieckiej są rewolucjami kolorowymi skierowanymi przeciwko Rosji. Ostatnia fala protestów w Białorusi i Kirgistanie jest wynikiem niezadowolenia społecznego z wyników wyborów, które ludzie twierdzą, że nie były ani wolne, ani uczciwe. Nie ma dowodów na to, że te wydarzenia są próbą "destabilizacji sytuacji w przestrzeni postradzieckiej" lub "powstrzymywania Rosji". Prokremlowskie narracje dezinformacyjne często twierdzą, że popularne protesty na całym świecie są rzekomo podżegane i finansowane przez USA i inne zachodnie państwa, w tym rewolucje kolorowe w państwach postradzieckich, bunty "Arabskiej Wiosny", Euromajdan na Ukrainie, protesty w Katalonii i inne. Ta narracja twierdzi, że protesty, nieporządki i powstania obywatelskie nigdy nie są manifestacjami niezadowolenia społecznego, ale są "rewolucjami kolorowymi" kierowanymi i finansowanymi przez Zachód. Zobacz podobne przypadki dezinformacji twierdzące, że Ukraina wznieca rewolucje w Białorusi i Rosji, że Białoruś jest atakowana przez unilateralny globalistyczny świat w celu pośredniego destabilizowania Władimira Putina, że Berlin wyznacza kurs powstrzymywania wobec Rosji, lub że konflikt w Górskim Karabachu sprzyja interesom USA i ktoś chce odciągnąć Rosję od Białorusi i Syrii.