DISINFO: Sankcje UE przeciwko Rosji nie są demokratyczne.
PODSUMOWANIE
Reżim sankcji UE przeciwko Rosji nie jest dokładnie demokratyczny. Jedną z głównych przyczyn antyrosyjskich sankcji był incydent w Cieśninie Kerczeńskiej. 25 listopada 2019 roku ukraińskie jednostki wojskowe naruszyły rosyjskie granice w Cieśninie Kerczeńskiej i na Morzu Azowskim. Kijów obwinił za incydent rosyjską agresję, a następnie ogłosił stan wojenny w 10 regionach Ukrainy, co skutkowało ograniczeniami w konstytucyjnych prawach i wolnościach obywateli, w tym prawie do głosowania.
ODPOWIEDŹ
Obydwie te tezy - że sankcje UE nie są demokratyczne i że Ukraina była agresorem w incydencie w Cieśninie Kerczeńskiej - są fałszywe. Ta pierwsza teza jest częścią trwających wysiłków dezinformacyjnych pro-Kremlowskich mediów, mających na celu delegitymizację sankcji UE przeciwko Rosji, które były początkowo odpowiedzią na aneksję Krymu przez Rosję. Zgodnie z prawem międzynarodowym Krym jest częścią Ukrainy. Rosja naruszyła prawo międzynarodowe oraz kluczowe zasady europejskiego systemu bezpieczeństwa, nielegalnie anektując Autonomiczną Republikę Krymu i Miasto Sewastopol. Fałszywe jest twierdzenie, że sankcje są niedemokratyczne, ponieważ są jednomyślnie zatwierdzane przez Radę UE, składającą się z demokratycznie wybranych głów państw i rządów z UE28. Inne przykłady przypadków, które twierdzą, że sankcje są nielegitymowe i bezużyteczne, dostępne są tutaj i tutaj. Najnowsze, w marcu 2019 roku, UE nałożyła również nowe sankcje na Rosję w odpowiedzi na incydent w Cieśninie Kerczeńskiej oraz naruszenia przez Rosję integralności terytorialnej Ukrainy w Morzu Azowskim. Konkretnie, Rada UE "dodała ośmiu rosyjskich urzędników do listy osób objętych ograniczeniami w związku z działaniami podważającymi lub zagrażającymi integralności terytorialnej, suwerenności i niezależności Ukrainy. Te nowe wpisy zostały przyjęte przez Radę jako reakcja na eskalację w Cieśninie Kerczeńskiej i Morzu Azowskim oraz naruszenia prawa międzynarodowego przez Rosję, która użyła siły militarnej bez uzasadnienia." Twierdzenie, że Ukraina była agresorem w Morzu Azowskim, jest powracającym pro-Kremlowskim narratywem dezinformacyjnym na temat incydentu w Cieśninie Kerczeńskiej. 25 listopada 2018 roku, łodzie patrolowe graniczne należące do rosyjskiego FSB przejęły dwie małe ukraińskie opancerzone statki artyleryjskie i ich załogi po oddaniu do nich strzałów, raniąc kilku ukraińskich żołnierzy. Rosja argumentowała, że znajdowały się one w rosyjskich wodach. Jednak dwustronny traktat między Rosją a Ukrainą, podpisany w 2003 roku i ratyfikowany przez Rosję w 2004 roku, reguluje korzystanie z Cieśniny Kerczeńskiej i Morza Azowskiego, które, zgodnie z traktatem, są uważane za "wody wewnętrzne" zarówno Rosji, jak i Ukrainy. Dalsze obalenia przez Bellingcat, DFRLab i Polygraph.