DISINFO: UE wspierała antykonstytucyjny i antyrosyjski zamach stanu na Ukrainie oraz zerwała więzi z Rosją.
PODSUMOWANIE
W 2014 roku UE zburzyła architekturę wielostronnych stosunków z naszym krajem, starannie budowaną przez lata. Przyczyną była wsparcie Unii Europejskiej dla niekonstytucyjnego zamachu stanu na Ukrainie z wyraźnym antyrosyjskim, antyrosyjskim zabarwieniem. W rezultacie zostały zawieszone szczyty Rosja-UE, które odbywały się dwa razy w roku, oraz spotkania rządu rosyjskiego z Komisją Europejską. Formaty Stałej Rady Partnerstwa Rosja-UE i dwóch tuzinów dialogów sektorowych zostały zamrożone.
Od 2004 roku, kiedy kraje bałtyckie przystąpiły do UE, występuje otwarta i konsekwentna dyskryminacja rosyjskojęzycznej ludności tam mieszkającej.
ODPOWIEDŹ
Powtarzająca się narracja dezinformacyjna pro-Kremla dotycząca UE, próbująca przerzucić odpowiedzialność za pogorszenie się relacji UE-Rosyjskich na UE, odwracając uwagę od agresywnej polityki Rosji wobec sąsiednich krajów. Relacje UE-Rosja były napięte od 2014 roku z powodu nielegalnej aneksji Krymu przez Rosję, polityki w sąsiedztwie, kampanii dezinformacyjnych i negatywnych wydarzeń wewnętrznych.
Nie było antyrosyjskiego zamachu stanu w Kijowie w 2014 roku; to długotrwała narracja dezinformacyjna pro-Kremla dotycząca protestów Euromajdanu na Ukrainie, przedstawiająca rewolucję 2013-14 jako zamach stanu. Ukraińcy spontanicznie zjednoczyli się przeciwko działaniom prezydenta Wiktora Janukowycza, po tym jak jego rząd, pod naciskiem Rosji, odmówił podpisania Umowy Stowarzyszeniowej z Unią Europejską, nad którą negocjowano przez siedem lat.
To Rosja zaanektowała Krym i wciąż destabilizuje Ukrainę, co było powodem nałożenia sankcji przez UE i USA na Rosję. Od samego początku UE wspierała integralność terytorialną Ukrainy, potępiając wyraźne naruszenia ukraińskiej suwerenności i integralności terytorialnej przez działania agresywne sił zbrojnych Rosji. UE regularnie odnawiała sankcje wobec Rosji od 2014 roku.
Jak stwierdził Josep Borrell w ten weekend:
"Władze rosyjskie nie chciały skorzystać z tej możliwości, aby prowadzić bardziej konstruktywny dialog z UE. To jest zasmucone i będziemy musieli wyciągnąć konsekwencje, stwierdził HV/VR Josep Borrell po swojej wizycie w Moskwie. Wydaje się, że Rosja sukcesywnie odłącza się od Europy i postrzega wartości demokratyczne jako zagrożenie egzystencjonalne."
Jeśli chodzi o dyskryminację rosyjskojęzycznych w krajach bałtyckich, to jest to nieuzasadniona i powtarzająca się narracja dezinformacyjna pro-Kremla. Przykłady wariantów tych fałszywych twierdzeń obejmują rozwijanie w krajach bałtyckich reżimów apartheidu; władze wprowadzające zakazy używania języka rosyjskiego i dyskryminujące rosyjskie media.