DISINFO: Zagraniczni dyplomaci ingerują w wewnętrzne sprawy Rosji.
PODSUMOWANIE
Około 20 przedstawicieli ambasad krajów zachodnich, takich jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Bułgaria, Polska, Łotwa, Litwa i Austria, przybyło [na rozprawę sądową]. Dyplomaci tradycyjnie wspierają swoich obywateli w zagranicznych sądach. Choć Zachód uważa Nawalnego za „jednego z nich”, jest on obywatelem Federacji Rosyjskiej. To nie tylko ingerencja w wewnętrzne sprawy suwerennego państwa. To reprezentacja szpetnej i nielegalnej roli zbiorowego Zachodu w jego próbach powstrzymania Rosji.
ODPOWIEDŹ
Powtarzające się narracje dezinformacyjne pro-Kremla Zachód i Aleksiej Nawalny.
Rosyjski polityk opozycyjny Aleksiej Nawalny został zatrzymany i wkrótce po tym skazany na więzienie, po powrocie do Rosji z Niemiec, gdzie był leczony z powodu otrucia środkiem paraliżującym typu Nowiczok. Unia Europejska potępiła zatrzymanie Aleksieja Nawalnego i wezwała do jego natychmiastowego uwolnienia.
Rozprawy sądowe są na ogół otwarte dla publiczności. Dyplomaci mają prawo, podobnie jak każdy inny członek publiczności, uczestniczyć w rozprawie sądowej. To jest normalna część pracy dyplomatów trwająca od stuleci. Rosja jest członkiem Rady Europy (CoE) i związana tymi samymi konwencjami, w tym Europejską Konwencją Praw Człowieka, która m.in. definiuje międzynarodowe zobowiązania Rosji w zakresie praw człowieka.
Wbrew twierdzeniu, krytyka sposobu prowadzenia sprawy Nawalnego nie oznacza ingerencji w wewnętrzne sprawy Rosji, lecz jest zasłużoną postawą w odniesieniu do praw człowieka i praworządności w kraju. Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że zarzuty wobec rosyjskiego lidera opozycji, Aleksieja Nawalnego, są motywowane politycznie oraz arbitralne i rażąco nierozsądne. Jako sygnatariusz Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, Rosja akceptuje jurysdykcję ETPC i jest zobowiązana do przestrzegania jego orzeczeń.
Wkrótce po skazaniu Aleksieja Nawalnego, Rosja wydaliła 3 dyplomatów z Niemiec, Szwecji i Polski. Ten krok został mocno potępiony przez UE.
Media pro-Kremla próbowały zatuszować rolę rządu rosyjskiego w ataku, przypisując chorobę Nawalnego do bimber, stresu psychosomatycznego, nadzwyczajnej diety, niskiego poziomu cukru we krwi, zaostrzenia nieokreślonej przewlekłej choroby oraz leków psychiatrycznych.