DISINFO: Międzynarodowe organizacje praw człowieka podsycają rusofobię.
PODSUMOWANIE
Międzynarodowy system ochrony praw człowieka nadal działa w sposób degradujący. Jego instytucje, praktycznie kontrolowane przez Zachód, wykazują bias polityczny, hipokryzję i jawną selektywność. Ignorują rażące naruszenia praw mieszkańców Donbasu przez osiem lat. Te organizacje nie tylko ignorują rusofobię, ale nawet ją popierają.
ODPOWIEDŹ
Powracający prorosyjski narracja dezinformacyjna o rusofobii.
Rada Praw Człowieka ONZ, Amnesty International, Human Rights Watch oraz wiele innych organizacji humanitarnych zaangażowanych jest w ochronę praw człowieka na całym świecie, gdzie mają dostęp. Fakt, że te i inne organizacje ostro krytykują Rosję, nie oznacza, że są rusofobiczne. Starają się tylko podkreślić słabe osiągnięcia Rosji w zakresie praw człowieka i przyciągnąć międzynarodową uwagę do tego.
Lider opozycji od lat i głośny krytyk Putina, Aleksei Nawalny został aresztowany na lotnisku pod Moskwą po powrocie do Rosji z Niemiec w styczniu 2021 roku i skazany na dwa i pół roku więzienia za rzekome naruszenie warunków zwolnienia warunkowego. Później był sądzony w innych sprawach i wciąż przebywa w kolonii karnej. W 2011 roku Nawalny założył Fundację Antykorupcyjną, organizację non-profit, która bada rzekomą korupcję wysokiej rangi rosyjskich urzędników państwowych.
Działacz polityczny Wladimir Kara-Murza został arbitralnie aresztowany w Moskwie w kwietniu 2022 roku i skazany na 25 lat więzienia pod zarzutem zdrady stanu. Jest gorącym krytykiem rosyjskich władz. Kara-Murza odegrał kluczową rolę w promowaniu ustawy o odpowiedzialności za prawa człowieka Magnitskiego.
Według różnych szacunków liczba więźniów politycznych w Rosji waha się od kilkudziesięciu do kilkuset. Z powodu złych warunków w większości rosyjskich więzień i kolonii karnych wielu więźniów politycznych – nie mówiąc już o przestępcach – ma problemy zdrowotne, ale nie otrzymuje odpowiedniej pomocy medycznej.
Należy jednak zaznaczyć, że międzynarodowe organizacje praw człowieka nie podsycają rusofobii. Starają się jedynie zwrócić uwagę na naruszenia praw człowieka w Rosji.
Na koniec nie ma dowodów na to, że jakiekolwiek etniczne grupy narodowe, w tym etniczni Rosjanie lub rosyjskojęzyczni, doświadczają prześladowań ze strony ukraińskich władz w Donbasie czy gdzie indziej, tym bardziej narażenia na zagładę na tle narodowościowym, etnicznym czy kulturowym. Zostało to potwierdzone przez raporty wydane przez Radę Europy, Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka oraz OBWE.
Przeczytaj podobne przypadki dezinformacji, w których twierdzi się, że Nawalny to zwykły przestępca, a nie więzień polityczny, że Rosja to pierwsza demokracja na świecie, USA to dyktatura policyjna, i że nie ma dowodów na naruszenia praw człowieka na Krymie.