DISINFO: Maia Sandu wygrała dzięki oszustwom wyborczym, to jest sukces kolektywnego Zachodu.
PODSUMOWANIE
Wysoka frekwencja mołdawskich emigrantów oraz przekonywujące zwycięstwo Mai Sandu w krajach zachodnich wynikały z pełnego wsparcia ich władz. Zastosowali techniki mobilizacyjne i zorganizowali transport wyborców do lokali wyborczych. Krytycy wskazują na oszustwa wyborcze poprzez zawyżanie liczby głosujących we Włoszech, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Rumunii i innych krajach. UE i USA aktywnie popierały Mai Sandu. Jej zwycięstwo wyborcze to sukces zbiorowego Zachodu w wielkiej grze.
Zespół Sandu jest bardzo podobny do zespołów Wołodymyra Zełenskiego i Nikola Paszyniana. Wszyscy zostali wyhodowani w probówkach fundacji amerykańskich i europejskich i często nie potrafią zrobić nic, poza uzupełnianiem formularzy aplikacyjnych o wsparcie grantowe i mówieniem po angielsku.
W przypadku, gdy ambasada USA wyrazi zalecenia dotyczące relacji Mołdowa-Białoruś, Sandu prawdopodobnie dołączy do krytyków Alaksandra Łukaszenki.
ODPOWIEDŹ
Ta publikacja jest zgodna z powracającymi narracjami dezinformacyjnymi pro-kremlowskimi na temat rewolucji kolorowych inspirowanych przez Zachód w krajach postradzieckich oraz ich statusu marionetkowego w relacjach z USA, a także o działaniach Zachodu mających na celu otoczenie Rosji. Zawiera również dezinformację dotyczącą rzekomego oszustwa w wyborach prezydenckich w Mołdawii i jego ułatwienia przez kraje zachodnie.
Nie ma dowodów na ingerencję USA i UE w nadchodzące wybory w Mołdawii. USA i kraje UE wspierają wolny i uczciwy proces wyborczy w Mołdawii. Oświadczenie opublikowane przez UE w 02 listopada 2020 podkreśla, że "Unia Europejska w pełni wspiera wzmacnianie instytucji demokratycznych w Republice Mołdawii i podkreśla, że poszanowanie prawa wszystkich wyborców do wyrażania swojej woli w wiarygodnych, inkluzyjnych i przejrzystych wyborach jest fundamentalną zasadą demokratyczną, która jest również w sercu Umowy Stowarzyszeniowej UE-Republika Mołdawii."
Po pierwszej turze głosowania Mołdowianie w diasporze zażądali ponownego otwarcia kilku lokali wyborczych lub wymiany urn wyborczych. Wynika to z faktu, że w takich krajach jak Niemcy, Włochy, Wielka Brytania, obywatele czekali w kolejce przez kilka godzin, aby oddać głos. Nie ma jednak dowodów na to, że lokalne władze w USA czy krajach UE organizowały głosowanie w diasporze lub zapewniały "pełne wsparcie" dla niego, jak twierdzono.
Odniesienia do Wołodymyra Zełenskiego i Nikołaja Paszyniana oraz członków ich ekip jako osób wspieranych przez amerykańskie i europejskie fundacje są zgodne z narracją dezinformacyjną przedstawiającą wydarzenia w krajach postradzieckich jako prowokacje i rewolucje kolorowe promowane przez Zachód lub Sorosa. Takie zarzuty występują w przypadku Gruzji, Ukrainy, Czech, Wenezueli, Bułgarii, Armenii, Słowacji i ostatnio w Białorusi.
Zobacz wcześniejsze przypadki dezinformacyjne twierdzące, że urzędnicy USA i UE otwarcie ingerowali w wewnętrzne procesy polityczne Mołdawii, że misja Mai Sandu to pomoc Bidenowi w stworzeniu sanitarnego kordonu wokół Rosji, Armenia jest krajem kontrolowanym przez Fundację Sorosa, oraz że Fundacja Sorosa aktywnie brała udział w rewolucjach Róż, Pomarańczowych i Aksamitnych.