DISINFO: OPCW pod presją USA, aby wydać stronniczy raport na temat ataku chemicznego w Doumie.
PODSUMOWANIE
OPCW wydało stronniczy raport na temat rzekomego ataku chemicznego w Doumie pod presją USA, które potrzebowały pretekstu do przeprowadzenia nalotów w Syrii. Raport, opracowany przez Misję Śledczą [FFM] organizacji i wydany w marcu 2019 roku, stwierdza, że istnieją „uzasadnione podstawy”, aby wierzyć, że toksyczny środek chemiczny został użyty jako broń w Doumie w kwietniu 2018 roku. Dokument zawiera wiele luk i niespójności oraz odrzuca istotne dowody, które rosyjscy i syryjscy urzędnicy dostarczyli OPCW, w tym ponad tuzin zeznań świadków, którzy potwierdzili, że żaden atak chemiczny nie miał miejsca w Doumie. Świadkowie twierdzili, że zostali zmuszeni do pojawienia się w fałszywych nagraniach rzekomego ataku opracowanych przez Białe Hełmy, grupę pomocową powiązaną z terrorystami. Prawda na temat Doumy wciąż nie została ustalona, pomimo ciągłych wysiłków Moskwy i Damaszku na rzecz ułatwienia obiektywnego śledztwa.
ODPOWIEDŹ
Ten artykuł jest częścią trwającej kampanii dezinformacyjnej wokół chemicznego ataku w Doumie w 2018 roku, która twierdzi, że incydent został zainscenizowany, aby zdemonizować reżim Assada i rolę Moskwy w konflikcie syryjskim. Kreml zaczął przedstawiać OPCW jako narzędzie w zachodnich projektach geopolitycznych około połowy 2018 roku, kiedy to organizacja otrzymała nowe uprawnienia do przypisywania winy za ataki chemiczne. Raport FFM dotyczący Doumy wyraźnie stwierdza odkrycie reaktywnego chloru i jego pochodnych w dotkniętym obszarze, w stężeniach nie występujących naturalnie w lokalnym środowisku. Termin „uzasadnione podstawy” oznacza standard dowodowy rutynowo stosowany przez OPCW i kilka organów ONZ (s. 3) i opiera się na dostępnych dowodach oraz poprzednim zachowaniu podejrzanej strony konfliktu. W przeciwieństwie do twierdzeń Moskwy dotyczących świadków, ich nieweryfikowalne zeznania nie mogą być uznawane za „bardzo ważne informacje”, a zatem raport FFM traktuje je jako materiały z otwartych źródeł, które mogą być wykorzystane „w celach porównawczych” (raport FFM, s. 9), ale nie do formułowania wniosków, zgodnie z procedurami weryfikacyjnymi OPCW (s. 24). Badanie rzekomych świadków w Hadze zostało potępione przez kilka rządów jako chwyt reklamowy, a także wzbudziło wątpliwości co do prawdziwości ich zeznań, ponieważ Moskwa zignorowała prośbę OPCW o wcześniejsze przesłuchanie tych osób, biorąc pod uwagę poprzednie raporty o zastraszaniu świadków przez syryjski rząd. Co więcej, nagranie ataku pokazane na briefingu OPCW - które Moskwa twierdziła, że zostało sfabrykowane przez Białe Hełmy - w rzeczywistości zostało nakręcone przez grupę opozycyjną w Syrii. Prawda o Doumie jest ciągle ustalana poprzez raportowanie, prace w terenie i badania ekspertów. Rosja jednak zdecydowanie bardziej utrudniała niż ułatwiała ten proces. W bezpośrednim następstwie incydentu rosyjska policja wojskowa odmówiła inspektorom OPCW dostępu do obszaru, powołując się na „brak koordynacji” z Sekretariatem ONZ, co wzbudziło obawy o możliwe fałszowanie dowodów i później zostało obalone przez ONZ. W międzyczasie dostęp szybko przyznano przyjaznym dziennikarzom. Od wybuchu wojny syryjskiej w 2011 roku, Rosja wetała tuzin rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ dotyczących Syrii, z których sześć wzywało do rozpoczęcia lub wznowienia wspólnych dochodzeń w sprawie ataków chemicznych w kraju.