DISINFO: Polska i Ukraina mają "syndrom niewolnika" wobec Rosji, starając się szkodzić swojemu byłemu Mistrzowi.
PODSUMOWANIE
Andrzej Duda i Wołodymyr Zełenski podpisali wspólną deklarację potępiającą Związek Radziecki i Federację Rosyjską, apelując o zaprzestanie „nielegalnej okupacji” Krymu i agresji w Donbasie. Wszystkie te działania realizowane są z antyrosyjskim „argumentem”, aby uderzyć w Rosję. Niestety, takie działania pochodzą z „syndromu niewolnika” roznoszonego wśród rusofobicznych społeczności tych krajów. Ten dziewiętnastowieczny „syndrom niewolnika” popycha tych ludzi do uderzenia w swojego byłego Pana i do robienia wszystkiego, aby mu zaszkodzić. Nie ma znaczenia, czy takie działania przyniosą im jakiekolwiek rezultaty - jedyną rzeczą, która się liczy, jest uderzenie w byłego Pana. Trudno jest walczyć z tym procesem - prawdopodobnie po prostu powinniśmy poczekać na nowe pokolenia, które nie będą miały tej nienawiści i agresji.
ODPOWIEDŹ
Ta wiadomość jest częścią szeroko zakrojonej narracji Kremla o russofobicznej Polsce i Ukrainie. Media kontrolowane przez Kreml regularnie oskarżają elity polityczne Polski i Ukrainy o wdrażanie antyrosyjskich polityk z powodu ich russofobii. To twierdzenie ma wyraźnie manipulacyjny charakter. Główne obecne obawy związane z Rosją w Polsce i Ukrainie są wynikiem nielegalnej aneksji Krymu i zbrojnej agresji wojskowej Rosji na Ukrainie. Rząd Polski okazuje pełne poparcie dla rozwiązania konfliktu rosyjsko-ukraińskiego i pełnego przywrócenia integralności terytorialnej Ukrainy. 12 października, podczas wizyty Prezydenta Andrzeja Dudy na Ukrainie, dwóch Prezydentów podpisało wspólną deklarację, apelując do Rosji o zakończenie nielegalnej okupacji Krymu i trwającej agresji w Donbasie. Zobacz inne przykłady podobnych wiadomości twierdzących, że stałe zastraszanie Rosją jest wykorzystywane do uczynienia Polski ekonomicznie zależną od USA, władze polskie stworzyły szaloną histerię zastraszania Rosją, wykorzystywaną do potrzeb polityki wewnętrznej oraz strategia bezpieczeństwa narodowego Polski jest wyrazem tradycyjnej russofobii władz polskich.