DISINFO: Polska polityka historyczna lekceważy Białoruś.
PODSUMOWANIE
Radikalne prawicowe ceremonie organizowane w obszarach gęsto zaludnionych przez etnicznych Białorusinów w Polsce są otwartym i cynicznym afrontem wobec pamięci ofiar band Cursed Soldiers oraz otwartym przyzwoleniem na gloryfikację nazizmu.
Nie ma takich dat pamięci ani "bohaterów" obchodzonych na Białorusi, którzy brali udział w masakrach Polaków w przeszłości. Dlatego polityka historyczna realizowana w Polsce jest wyraźnym przejawem braku szacunku dla Białorusi.
ODPOWIEDŹ
Pierwsza część tej wiadomości promuje politykę Kremla rewizjonizmu historycznego. Osądza Polskę o „fałszowanie i przepisywanie” jej historii. Polska jest również często przedstawiana jako zwolennik ideologii nazistowskiej.
Druga część tej wiadomości promuje narrację dezinformacyjną o wrogiej postawie Polski wobec Białorusi – Polska jest bezpodstawnie oskarżana przez prorosyjskie media o aktywne ingerencje w sprawy wewnętrzne Białorusi, posiadanie roszczeń terytorialnych i planowanie agresywnych działań przeciwko temu krajowi.
Żołnierze wyklęci to termin opisujący różne antykomunistyczne grupy oporu, które walczyły przeciwko reżimowi komunistycznemu aż do lat 50-tych. W dniu 1 marca, Polska upamiętnia pamięć Żołnierzy Wyklętych – szacuje się, że ich liczba wynosiła od 120 do 180 tysięcy. Twierdzenie, że celebrowanie pamięci o Żołnierzach Wyklętych jest „gloryfikacją nazizmu” jest rewizjonizmem historycznym – ten ruch oporu miał na celu wyzwolenie Polski z komunistycznej okupacji, nie mając żadnego związku z nazizmem. W Polsce odbywa się historyczna dyskusja na temat uczestnictwa poszczególnych grup Żołnierzy Wyklętych (takich jak grupa „Bury”) w zbrodniach wojennych przeciwko mniejszościom narodowym, ale nie oznacza to, że całe podziemie Żołnierzy Wyklętych było zaangażowane w te zbrodnie.
Twierdzenie, że „Białoruś nie celebruje osób zaangażowanych w masakry Polaków” nie jest prawdziwe. Na przykład, aż do dnia dzisiejszego, władze białoruskie upamiętniają takie osoby jak Bolesław Bierut (przywódca komunistycznej Polski, bezpośrednio odpowiedzialny za masowe stalinowskie represje po wojnie – w Mińsku znajduje się ulica jego imienia) oraz Feliks Dzierżyński (założyciel Czeka/OGPU, jeden z architektów Czerwonego Terroru, który przyczynił się do śmierci dziesiątek tysięcy Polaków (nie wspominając o niezliczonych ofiarach w innych grupach, w tym na terenie ówczesnego ZSRR) – „kult” tej osoby jest szeroko promowany przez władze białoruskie. Niestety, to również rośnie w Rosji).
Zobacz inne przypadki promujące przekaz, że Polska ma „sympatie” dla nazistów: Władze polskie systematycznie przepisują historię, uniewinniając nazistów, III Rzeszę i Hitlera z ich grzechów; Polska przepisuje historię, wymazując imiona polskich żołnierzy, którzy walczyli przeciwko nazizmowi oraz Polska wykorzystuje Rosję jako swojego wroga zewnętrznego, przedstawiając ją w gorszym świetle niż niemieccy naziści.