DISINFO: Pratasewicz przyznał się do swojego udziału w spisku mającym na celu obalenie Łukaszenki siłą.
PODSUMOWANIE
Dziennikarz aresztowany w samolocie Ryanair przyznał się do swojego udziału w zamachach w Białorusi i wyjaśnił, jak opozycja jest finansowana z zagranicy. Raman Pratasewicz, były redaktor opozycyjnego białoruskiego kanału Telegram Nexta, udzielił wywiadu, w którym potwierdził, że był mediatorem między biurem byłej kandydatki na prezydenta Swiatłany Cichanouskiej a niektórymi spiskowcami, którzy planowali przymusowe przejęcie władzy w kraju. Dziennikarz przyznał w rozmowie z państwowym kanałem ONT, że uczestniczył w spotkaniu spiskowców na Zoomie, gdzie jego twarz była zakryta czarnym prostokątem, a jego nazwisko ukryte. Według jego wypowiedzi, robił notatki, ale nie brał udziału w dyskusji na temat planu.
Ponadto powiedział, że spotkał się z Cichanouską i rozmawiał z nią o możliwości siłowego przejęcia władzy. Wyjawił także, że omawiano, iż po zakończeniu aktywnego stanu protestów w Białorusi, podkanał Nexta live skupi się na wydarzeniach w Rosji.
ODPOWIEDŹ
Ta historia dezinformacyjna informuje o oświadczeniach aresztowanego białoruskiego dziennikarza Ramana Pratasewicza, jakby były wynikiem dobrowolnego wywiadu, co jest wzmacniane przez użycie czasowników takich jak „udzielił”, „ujawnił”, „przyznał” lub „wyjaśnił”. W rzeczywistości wystąpienie Pratasewicza w białoruskim kanale państwowym ONT w dniu 31 maja 2021 roku zostało potępione jako wymuszona confessja przez jego bliskich oraz białoruską opozycję i przez prominentne organizacje praw człowieka, takie jak Human Rights Watch i Amnesty International. Ślady mistreatment były widoczne na nadgarstkach Pratasewicza.
Pratasewicz był pokazany w dniu 24 maja 2021 roku w wcześniejszym wideo 'confesji' z śladami na twarzy, które bliscy i zwolennicy podejrzewali, że są wynikiem tortur. To skłoniło rzecznika Biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka (OHCHR) Ruporta Colville'a do wyrażenia obaw, że „jego wystąpienie nie było dobrowolne” i że jego zeznanie mogło zostać uzyskane pod przymusem, co jest zabronione na mocy Konwencji przeciwko Torturom. Wymuszone confessions przed kamerą są powtarzającą się praktyką białoruskich władz wobec członków opozycji.
Wątpliwe narracje ujawnione w zeznaniu Pratasewicza są takie same, jak te, które pro-Kremlowskie media dezinformacyjne rozpowszechniały w ciągu ostatniego roku, w tym rzekome plany obalenia białoruskiego lidera Aleksandra Łukaszenki w zamachu, do którego nigdy nie przedstawiono dowodów (zobacz tutaj w naszym wcześniejszym obaleniu) oraz przedstawianie popularnych protestów jako zachodnio wspieranej rewolucji kolorowej, z Rosją jako ostatecznym celem.
To część szerszej kampanii dezinformacyjnej dotyczącej aresztowania Ramana Pratasewicza na lotnisku w Mińsku po wymuszeniu lądowania lotu Ryanair nr 4978, którym podróżował z Aten do Wilna. Zobacz konkluzje Rady Europejskiej dotyczące Białorusi w sprawie wymuszonego lądowania lotu Ryanair w Mińsku.
Zobacz inne przykłady w naszej bazie danych, takie jak twierdzenia, że Białoruś działała w ścisłej zgodności z międzynarodowym prawem w incydencie z Ryanair, że Hamas wysłał e-mail do lotniska w Mińsku, że służba bezpieczeństwa Ukrainy mogła zaaranżować incydent, aby zaszkodzić Białorusi, że Raman Pratasewicz jest zawodowym ekstremistą medialnym i walczył u boku neonazistów w wojnie donbaskiej, lub że sprawa Ryanair jest podobna do wymuszonego lądowania samolotu Evo Moralesa.