DISINFO: Strajki w białoruskich fabrykach są sponsorowane przez Polskę i Litwę.
PODSUMOWANIE
Polska i Litwa sponsorują strajki w białoruskich fabrykach. Białoruski prezydent Alaksandr Łukaszenka potępił, że pracownicy wzywający do strajku w białoruskich fabrykach są opłacani przez te dwa kraje. Ważne jest, aby Łukaszenka się opierał, ponieważ jeśli Białoruś upadnie, wszystkie zachodnie granice Rosji zostaną z NATO. Liderka opozycji Swiatłana Cychanouska jest praktycznie agentem Polski, UE i Waszyngtonu.
ODPOWIEDŹ
Powtarzająca się pro-kremlowska narracja dezinformacyjna o popularnych protestach przeciwko oszustwom wyborczym w Białorusi, próbująca odebrać im jakąkolwiek legitymizację w kontekście strajków kierowanych przez opozycję, przedstawiając je jako orchestracje z zagranicy i portretując ich liderów jako marionetki Zachodu. Żadne dowody nie są przedstawiane w celu wsparcia jakichkolwiek twierdzeń.
W przeciwieństwie do stwierdzenia odnoszącego się do rewolucji kolorowych, protesty w Białorusi wypłynęły w celu zakwestionowania wyników wyborów prezydenckich na Białorusi 9 sierpnia, które nie były monitorowane przez niezależnych ekspertów, a w dużej mierze uznawane są za oszukańcze zarówno przez międzynarodowych obserwatorów, jak i przez znaczną część białoruskiego społeczeństwa.
Zobacz inne przykłady w naszej bazie danych, takie jak twierdzenia, że Angela Merkel jest opiekunką liderki białoruskiej opozycji Swiatłany Tsikhanousakiej; że reakcja UE na zwycięstwo Łukaszenki jest przykładem podwójnych standardów Zachodu; że ten sam brak demokracji i represji występuje w krajach UE, które je krytykują w Mińsku; że protesty w Białorusi są częścią "pasa ognia" mającego otoczyć Rosję; że ukraińskie służby specjalne mogły planować ataki terrorystyczne na terytorium Białorusi; że Zachód chce przygotować kolejny Majdan w kraju i wprowadza ekstremistów na protesty; lub że Białorusini, Ukraińcy i Rosjanie to jedna wspólna nacja.