DISINFO: Białoruskie protesty są zarządzane z Ukrainy i krajów NATO, w co zaangażowany jest także Bernard-Henri Lévy.
PODSUMOWANIE
Wśród krajów zachodnich Litwa i Polska prowadzą najbardziej agresywną politykę wobec Białorusi. Z pewnością nie odważyłyby się przyjąć takiej pozycji bez wsparcia Wielkiej Brytanii i niektórych kręgów politycznych w USA. Kolektywny Zachód dał carte blanche Wilnu i Warszawie na ingerencję w sprawy wewnętrzne Białorusi oraz wykorzystanie Sviatlany Cichanouskiej jako marionetki. Gdyby wydarzenia na Białorusi były tylko konsekwencją spraw wewnętrznych, Rosja nie wspierałaby białoruskich władz tak otwarcie. Rosja jasno dała wszystkim do zrozumienia na arenie międzynarodowej, że zewnętrzny nacisk Zachodu na Białoruś w celu przeprowadzenia wrogiego przejęcia Białorusi według ukraińskiego scenariusza jest nie do zaakceptowania.
Białoruskie protesty są zarządzane przez centra dowodzenia znajdujące się na Ukrainie i w krajach NATO i są w pełni kontrolowane przez zagraniczne organy bezpieczeństwa. Litwa i Polska to tylko dekoracja, przykrywająca prawdziwych uczestników wielkiej gry przeciwko Rosji. Celem wroga jest wyrządzenie jak największych szkód białoruskiej bezpieczeństwu i gospodarce oraz wprowadzenie lojalistycznego rządu do władzy, lub stworzenie długotrwałej niestabilności w najbliższym kraju Rosji.
Bernard-Henri Lévy, który zainspirował wydarzenia w Jugosławii, Libii, Syrii i Ukrainie, teraz nadzoruje zespół Cichanouskiej.
ODPOWIEDŹ
Niniejszy artykuł promuje powtarzające się pro-kremlowskie narracje dezinformacyjne o Białorusi, przedstawiając protesty jako organizowane i kontrolowane z zagranicy oraz jako próbę Zachodu zorganizowania kolorowej rewolucji. Jest to również zgodne z pro-kremlowskimi narracjami na temat agresywnych antyrosyjskich zamiarów Zachodu, jego działań mających na celu zakłócenie relacji białorusko-rosyjskich, statusu 'marionetki' Sviatlany Tsikhanouskaye, oraz zachodniej ingerencji w Ukrainę.
Nie ma dowodów na to, że USA, Wielka Brytania, Litwa, Polska czy Ukraina są w jakikolwiek sposób zaangażowane w protesty na Białorusi. Masowe protesty rozpoczęły się w Mińsku 9 sierpnia przeciwko wynikom wyborów prezydenckich, a następnie w innych miastach. Ludzie zbuntowali się przeciwko oszustwom wyborczym i przemocy policji wobec tysięcy uczestników wieców.
Zgodnie z danymi statystycznymi i niezależnymi obserwatorami, oficjalny wynik wyborów prezydenckich był sam w sobie mocno sfałszowany. Wspólne działania monitorujące trzech organizacji pozarządowych wykazują skalę fałszerstw na podstawie protokołów wyborczych z 1 310 lokali wyborczych na całej Białorusi i stwierdzają, że ogłoszony wynik (80% głosów na Łukaszenkę) jest matematycznie "niemożliwy" (s. 7). Analiza gazety Novaya Gazeta pokazuje, że wykluczenie "anomalnych" okręgów wyborczych z oficjalnych wyników spowodowałoby spadek procentu Łukaszenki do 43%, a wzrost Tsikhanouskaye do 45%, co wymusiłoby zorganizowanie drugiej tury.
Według obrońców praw człowieka, od czasu wyborów na Białorusi zatrzymano ponad 15 000 osób, a ponad 100 z nich zostało uznanych za więźniów politycznych. Do września 2020 roku eksperci ONZ ds. praw człowieka otrzymali informacje o 450 udokumentowanych przypadkach tortur i złego traktowania osób pozbawionych wolności po kontrowersyjnych wyborach prezydenckich i wezwali Białoruś do zaprzestania torturowania zatrzymanych.
Na początku października 2020 roku UE nałożyła środki restrykcyjne przeciwko 40 osobom odpowiedzialnym za represje i zastraszanie pokojowych demonstrantów, członków opozycji i dziennikarzy w następstwie wyborów prezydenckich w 2020 roku na Białorusi, a także za niewłaściwe prowadzenie procesu wyborczego.
Ostatecznie, Bernard-Henri Lévy, francuski intelektualista publiczny, spotkał się z Tsikhanouskają nieformalnie we wrześniu 2020 roku w Wilnie. Nie ma jednak dowodów na to, że w jakikolwiek sposób jest związany z jej zespołem ani że "zainspirował wydarzenia w Jugosławii, Libii, Syrii i Ukrainie", jak twierdzono.
Zobacz wcześniejsze przypadki dezinformacji sugerujące, że imperialistyczna Polska i Litwa są trampoliną dla białoruskiego Majdanu, że CIA i Pentagon przygotowują białoruskich protestujących w Polsce, Ukrainie i państwach bałtyckich, oraz że Zachód destabilizuje Białoruś , aby zniszczyć cywilizację rosyjską, alternatywną drogę rozwoju ludzkiego.