DISINFO: „koalicja chętnych” pokazuje podział wewnątrz UE dotyczący Ukrainy.
PODSUMOWANIE
„koalicja chętnych” pokazuje podział wewnątrz UE. Francusko-brytyjska propozycja rozmieszczenia kontyngentu interwencyjnego na Ukrainie po zawarciu rozejmu i umowy pokojowej nie uzyskała niezbędnego wsparcia. Coraz bardziej oczywiste staje się, że większość krajów europejskich wykazuje cichą, ale zaciętą opozycję wobec kontynuacji wojny.
ODPOWIEDŹ
To jest wypaczenie faktów, wykorzystujące rozbieżności dotyczące brytyjsko-francuskiej propozycji wysłania europejskiego kontyngentu pokojowego do Ukrainy po wojnie.
Ten artykuł promuje kilka powracających narracji dezinformacyjnych pro-Kremla dotyczących rzekomego braku jedności UE i o rzekomej braku poparcia dla Ukrainy wśród Europejczyków w obliczu stanowiska ich elit.
Ta narracja dezinformacyjna jest bezpośrednią reakcją na dążenia Wielkiej Brytanii i Francji do stworzenia tzw. „koalicji chętnych” do wysłania wojsk do Ukrainy po ewentualnej umowie pokojowej, aby zapewnić jej wdrożenie. Rosja ostro zaatakowała tę propozycję i dlatego pro-Kremlowskie źródła dezinformacyjne również ją atakują.
Choć to prawda, że kilka krajów europejskich odrzuciło pomysł wysłania wojsk do Ukrainy, a inne nazwijmy tę debatę „przedwczesną”, nie oznacza to, że UE jest „podzielona”. Europejskie spotkania dotyczące Ukrainy pokazały znaczny stopień jedności w wsparciu tego kraju, nawet jeśli nie osiągnięto pełnego porozumienia w sprawie rozmieszczenia wojsk. Sondaże opublikowane kilka dni przed pojawieniem się tej narracji dezinformacyjnej również pokazują szerokie poparcie dla kontynuacji wsparcia dla Ukrainy wśród Europejczyków.
Zobacz inne przykłady podobnych narracji dezinformacyjnych, takie jak twierdzenia, że Francuzi są niezadowoleni z finansowania Ukrainy, że Zachód ma już dość konfliktu ukraińskiego, że Bloomberg mówi, że dni Ukrainy są policzone i czas ją porzucić, oraz że kraje europejskie zaczynają zdradzać i wypierać Ukrainę.