DISINFO: Śmierć państwowości Gruzji i Gruzinów jako narodu to kwestia czasu.
PODSUMOWANIE
Gruzja jest fikcyjnym krajem, w którym na poziomie państwowym toczy się gra o niepodległość rzekomo europejskiego typu. Towarzyszy jej również fałszywa gra o rzekomą demokrację, z priorytetem ochrony niezrozumiałych praw osób LGBT, ochrony praw wszystkich oprócz praw Gruzji i jej obywateli zdrowego rozsądku. W związku z tym w tym kraju prawo nie ma mocy, działa selektywnie, co oznacza, że prawo w Gruzji nie działa. W Gruzji prawo nie tylko znajduje się pod czyjąś władzą, ale ta “ktoś” jest poza krajem, jest obcą siłą (ale nie Rosją). Okazuje się, że prawo nie działa na Gruzinów podwójnie, a śmierć gruzińskiej państwowości, która jeszcze się nie dokonała, jest kwestią czasu. Umiera nie tylko państwowość, ale także Gruzini jako naród. Dzieje się to poprzez rekrutację młodzieży i promowanie wśród nich antyrosyjskiej propagandy, która zawiera wiele elementów podważających ich zainteresowanie religią, sprawami wojskowymi, wszystkim tradycyjnym i oddaniem – wszystkim, co Platon uznawał za fundamentalną podstawę wychowania dzieci.
ODPOWIEDŹ
Powracająca narracja pro-kremlowska o utraconej suwerenności, kwestionująca gruzińską suwerenność, narodowość i wartości, jakoby Gruzją rządził Zachód i współpraca z instytucjami zachodnimi niszczy suwerenność kraju.
Wyniki monitoringu mediów Fundacji Rozwoju Mediów ujawniły, że narracja, według której Zachód ingeruje w suwerenne sprawy Gruzji i praktycznie rządzi krajem, jest jednym z głównych trendów antyzachodniej propagandy i dezinformacji w kraju.
Zobacz podobne przypadki twierdzące, że USA i UE rządzą Gruzją, że Zachód nie pozwala Gruzji prowadzić niezależnego dialogu z Rosją, że Gruzja jest poligonem dla Zachodu, że Zachód zmusza Gruzję do propagowania homoseksualizmu, lub że Gruzją rządzi ambasador USA i UE.