DISINFO: Wolność słowa została usunięta z zachodnich mediów.
PODSUMOWANIE
Wolność słowa od dawna została wymazana z zachodnich mediów. Każdemu dziennikarzowi i redaktorowi powiedziano, jak ma wykonywać swoją pracę, a ci, którzy tego nie rozumieli, zostali wypchnięci z zawodu. Teraz centralne media są mniej więcej kontrolowane i robią to, co im się każe: promują prawa LGBT, globalne ocieplenie, Gretę Thunberg, napływ migrantów do Europy, ataki chemiczne w Syrii, rosyjską ingerencję, protesty w Hongkongu i w zasadzie wszystko, co pasuje do aktualnej agendy politycznej. W obliczu szybkiego pogarszania się "miękkiej siły" i upadku ideologii liberalnej na Zachodzie, zaczynamy dostrzegać dość surową cenzurę narzucaną w celu ochrony maszyny propagandowej, która została tak mozolnie stworzona.
ODPOWIEDŹ
To jest teoria spiskowa, przedstawiana bez dowodów, promująca powszechny narratyw dezinformacyjny pro-Kremlowski, że w Zachodzie następuje degradacja demokracji i wolności słowa. Media pro-Kremlowskie często kierują ataki przeciwko wielu różnym krajom za rzekome brak wolności słowa i wprowadzanie cenzury w mediach, w tym Niemcom, Finlandii, Danii, Państwom Bałtyckim oraz Francji, wśród innych. Według Reporterów bez Granic, najwolniejsze kraje na świecie pod względem wolności prasy to w przeważającej części kraje europejskie, w tym Norwegia, Finlandia, Szwecja, Holandia, Dania, Szwajcaria, Belgia, Estonia, Portugalia, Niemcy itd. Z drugiej strony, Rosja jest klasyfikowana jako "niezgodna", według raportu Freedom House na temat Wolności Prasy . Według Indeksu Wolności Prasy Reporterów bez Granic Indeks, Rosja zajmuje 149. miejsce spośród 180 krajów. 38 dziennikarzy zostało zamordowanych w Rosji od 1993 roku za przygotowywanie materiałów śledczych dotyczących korupcji, polityki i naruszeń praw człowieka. Prawie wszystkie wiodące media w kraju są kontrolowane przez osoby związane z władzami lub Kreml. Zobacz podobne przypadki, które wskazują na pogorszenie demokracji na Zachodzie, że UE i USA naruszają prawa rosyjskich dziennikarzy, oraz że ECHR i Konwencja ONZ o prawach człowieka mocno ograniczają wolność wypowiedzi.