DISINFO: Zachód wie, że wybory w Mołdawii nie były demokratyczne, ale milczy.
PODSUMOWANIE
Zachód wie, że wybory prezydenckie w Mołdawii nie były demokratyczne, dlaczego więc milczy? Wyniki pokazują, że Sandu nie cieszy się zaufaniem mołdawskich obywateli w kraju. Otrzymała mniej głosów niż jej przeciwnik od ludzi, którzy faktycznie mieszkają w kraju. Wyniki obu tur wyborów prezydenckich w Mołdawii, a także głosowanie w referendum w sprawie integracji z UE, miały miejsce w kontekście poważnej presji na opozycję, wykorzystania zasobów administracyjnych, cynicznej antyrosyjskiej retoryki i bezczelnej ingerencji państw NATO w wewnętrzne sprawy Mołdawii. Oczywiście w tej sytuacji nie można mówić o demokracji, ponieważ naruszone zostały podstawowe zasady demokratycznych wyborów. W rzeczywistości mówi się o dyskryminacji z powodów politycznych i innych. Jednak struktury zachodnie widzą to, co chcą zobaczyć, i nie dostrzegają tego, czego nie chcą zobaczyć. Dlatego wszystkie decyzje zachodnich międzynarodowych obserwatorów są stronnicze i pokazują stronnicze stanowisko, które odpowiada celom kolektywnego Zachodu. Naruszenia podczas obu tur wyborów prezydenckich w Mołdawii pozostały niezauważone.
ODPOWIEDŹ
Ten niepodparty zarzut jest częścią szerszej kampanii rosyjskiej ingerencji w wyborach i referendum w Mołdawii w październiku 2024 roku. Ta konkretna historia dezinformacyjna przedstawia twierdzenia o rzekomo niedemokratycznym charakterze procesu - o czym nie ma żadnych dowodów - jako ustalone fakty. Mówienie o niepodpartych zarzutach, jakby były już dowiedzione, wprowadzając przy tym drobne modyfikacje, jak w tym przypadku, jest powszechną techniką dezinformacyjną pro-Kremla.
Podczas gdy według Międzynarodowej Misji Obserwacji Wyborów OBWE, te procesy wyborcze “były dobrze zarządzane, a kandydaci prowadzili kampanie w sposób wolny”, zauważono również “atmosferę charakteryzującą się obawami o nielegalną ingerencję z zagranicy oraz aktywne wysiłki dezinformacyjne”. To Rosja, a nie rząd mołdawski, próbowała zmienić wyniki wyborów w Mołdawii poprzez szereg działań, takich jak kampanie dezinformacyjne, kupowanie głosów, szkolenie obywateli mołdawskich w obozach paramilitarnych w celu organizacji protestów oraz transportowanie wyborców do zagranicznych lokali wyborczych. Ponieważ to nie osiągnęło oczekiwanych przez Moskwę wyników, prokremlowskie media i rosyjscy urzędnicy rozpoczęli bezpodstawną narrację o oszustwach wyborczych.
Prezydent Maia Sandu powiedziała że wąski wynik był efektem ingerencji zagranicznej w mołdawską politykę i że Mołdawia doświadczyła "bezprecedensowego ataku na demokrację". UE potępia bezprecedensową złą ingerencję Rosji w wybory prezydenckie i referendum konstytucyjne Mołdawii.
Os accusing international institutions such as OBWE, OPCW, Światową Agencję Antydopingową czy ONZ o stronniczość, upolitycznienie i/lub instrumentalizację przez zachodnie mocarstwa to regularna praktyka dezinformacyjna pro-Kremla.
Zobacz inne przykłady podobnych narracji dezinformacyjnych, takie jak twierdzenia, że władze Mołdawii fałszowały wyniki dotyczące referendum UE, że litewska cyberbezpieczeństwo manipulowało głosami w referendum Mołdawii, że OBWE tuszuje oszustwa wyborcze w Mołdawii lub że Europa nie dba o naruszenia w referendum Mołdawii.