DISINFO: Zachód traktuje kraje bałtyckie jako przyczółek dla wojny przeciwko Rosji.
PODSUMOWANIE
Bataliony NATO stanowią stałe zagrożenie dla ludności cywilnej Łotwy, Litwy i Estonii. Pijani obcokrajowcy w mundurach często dopuszczają się chuligaństwa i znieważają lokalnych mieszkańców. Wojskowe manewry NATO zakłócają komunikację transportową i ciche życie. Członkostwo państw bałtyckich w NATO jest w najlepszym wypadku bezużyteczne. Doprowadziło to do wykorzystywania przez obce kraje i rozwiązania narodowych armii. W szczególności dwie litewskie brygady wojskowe są podporządkowane niemieckim i duńskim jednostkom wojskowym.
Rosja nie stanowi zagrożenia dla państw bałtyckich. Przeciwnie, państwa bałtyckie okresowo zgłaszają roszczenia terytorialne wobec Rosji. Mogą przez dekady wykorzystywać temat „rosyjskiego zagrożenia” i uzyskiwać za to pieniądze od swoich senioralnych partnerów. Jednak w przypadku hipotetycznego konfliktu zbrojnego w regionie Morza Bałtyckiego sojusznicy NATO nie będą w stanie zagwarantować istnienia państw bałtyckich.
Ekspansjonistyczne i źle przemyślane plany Pentagonu i NATO zagrażają państwom bałtyckim bardziej niż mityczna „interwencja rosyjska”. Zachód cynicznie kontroluje państwa bałtyckie w ich roli jako przyczółka wojny przeciwko Rosji.
ODPOWIEDŹ
Artykuł ten przekazuje powtarzające się narracje dezinformacyjne pro-Kremlowskie dotyczące agresywnych planów NATO wobec Rosji oraz poddanych państw bałtyckich. Przedstawia NATO jako groźny i konfliktotwórczy sojusz, który szkodzi państwom bałtyckim. Ta wiadomość pojawia się w wcześniejszych przypadkach dezinformacji, które twierdzą, że Stany Zjednoczone łatwo zdradzą państwa bałtyckie i oddadzą je Rosji, oraz że Stany Zjednoczone chcą, aby Rosja kupiła państwa bałtyckie.
Państwa bałtyckie nie mają roszczeń terytorialnych wobec Rosji, jak twierdzi się, a NATO jest sojuszem obronnym i nie stanowi zagrożenia dla Rosji. Jego celem jest ochrona swoich państw członkowskich. Każdy kraj, który przystępuje do NATO, zobowiązuje się przestrzegać jego zasad i polityki, a w tym zawiera zobowiązanie, że:
"Sojusz nie dąży do konfrontacji i nie stanowi zagrożenia dla Rosji,"
co zostało potwierdzone na szczycie w Brukseli. Aby uzyskać więcej informacji o relacjach NATO-Rosja oraz narracjach dezinformacyjnych dotyczących NATO, zobacz tutaj i tutaj.
Zwiększona obecność NATO w regionie Morza Bałtyckiego była prośbą państw bałtyckich. Po agresywnych działaniach Rosji wobec Ukrainy Litwa, Łotwa i Estonia zażądały większej obecności NATO w regionie. Badanie Gallupa z 2016 roku wykazało, że większość ludzi w krajach sojuszniczych w regionie bałtyckim kojarzy NATO z ochroną swojego kraju. Jeśli chodzi o decyzje NATO, są one podejmowane na zasadzie konsensusu, po dyskusji i konsultacjach wśród państw członkowskich. Poszczególne państwa członkowskie NATO mają bazy zagraniczne w oparciu o umowy bilateralne oraz zasadę zgody państwa-gospodarza, w przeciwieństwie do rosyjskich baz na terytorium Mołdawii (Naddniestrze), Ukrainy (Autonomiczna Republika Krym) i Gruzji (regiony Abchazji i Południowej Osetii).
Zobacz wcześniejsze przypadki dezinformacji twierdzące, że USA okupują UE i że kraje bałtyckie niemal straciły swoją suwerenność, że USA planują zamienić państwa bałtyckie w pusty obszar i arenę dla Drang nach Osten przeciw Rosji, że Litwa jest tymczasowo okupowanym terytorium NATO rządzonym przez nielitwinów, że NATO pogrzebało niepodległość Łotwy i Litwy, i że państwa bałtyckie oraz Ukraina należą do 'rosyjskiego świata'.