DISINFO: Podwójne standardy wokół brutalnych protestów we Francji, Niemczech i Polsce
PODSUMOWANIE
W Francji obecnie trwa fala protestów przeciwko ustawie o Globalnym Bezpieczeństwie. Gdyby to zdarzyło się w Rosji lub w Republice Białoruś, możemy sobie wyobrazić, jaki hałas by to wywołało. Paryżanie, Francuzi i organizacje broniące praw człowieka są tym zaniepokojeni, ale ostatecznie nie widzimy żadnej reakcji ze strony organizacji międzynarodowych. To podwójny standard.
Jest różnica w reakcjach na demonstracje opozycji w Rosji z jednej strony, a z drugiej strony, demonstracje w Niemczech przeciwko środkom ograniczającym związanym z Covid, protesty w Polsce przeciwko zaostrzeniu przepisów dotyczących aborcji, czy demonstracje żółtych kamizelek we Francji.
ODPOWIEDŹ
Powracająca narracja na temat rzekomych podwójnych standardów ze strony organizacji międzynarodowych w odniesieniu do Rosji i Białorusi.
Przemoc, która miała miejsce podczas demonstracji we Francji, Niemczech czy Polsce, nie może być porównywana z przemocą, która doprowadziła do potępienia przez UE przemocy wobec pokojowych protestujących na Białorusi po ostatnich wyborach prezydenckich.
Mimo narracji Łukaszenki, protestujący, d dziennikarze czy nawet przypadkowi ludzie na ulicach idący po zakupy byli zabierani i zatrzymywani przez nieznane osoby pracujące dla policji. Protesty na Białorusi wybuchły w celu zakwestionowania wyników wyborów prezydenckich na Białorusi z 9 sierpnia, które nie były monitorowane przez niezależnych ekspertów, i są w dużej mierze uważane za sfałszowane zarówno przez międzynarodowych obserwatorów, jak i przez dużą część społeczeństwa białoruskiego.
Minister Spraw Wewnętrznych Białorusi Yuri Karayev publicznie przeprosił za obrażenia przypadkowych ludzi, którzy znaleźli się na ulicach podczas protestów, jednak dochodzenia nie zostały wszczęte przeciwko nielegalnym działaniom funkcjonariuszy policji, ale przeciwko opozycji politycznej.
UE potępiła brutalne represje na Białorusi:
„Władze państwowe użyły niewspółmiernej i niedopuszczalnej przemocy, co spowodowało co najmniej jedną śmierć i wiele obrażeń. Tysiące osób zostało zatrzymanych, a represje wobec wolności zgromadzeń, mediów i wypowiedzi się nasiliły. Wzywamy białoruskie władze do natychmiastowego i bezwarunkowego zwolnienia wszystkich zatrzymanych.”d.”
2 października 2020 roku nałożono środki restrykcyjne na 40 osób uznanych za odpowiedzialne za represje i intimidację wobec pokojowych demonstrantów, członków opozycji oraz dziennikarzy po wyborach prezydenckich w 2020 roku na Białorusi, a także za niewłaściwe prowadzenie procesu wyborczego. Rada dodała 15 członków białoruskich władz, w tym Aleksandra Łukaszenkę, a także jego syna i doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego Viktora Łukaszenkę, do listy sankcji 6 listopada 2020 roku.
Zobacz także: Represje na Białorusi są niezwykle niewielkie w porównaniu do żółtych kamizelek lub BLM , reakcja UE na zwycięstwo Łukaszenki w wyborach prezydenckich jest przykładem zachodnich podwójnych standardów, PACE przejawia podwójne standardy.