DISINFO: Ukraina jest przyczółkiem Zachodu do eksportu kolorowej rewolucji do Białorusi.
PODSUMOWANIE
Mówiąc o międzynarodowej izolacji Białorusi, kraje zachodnie nałożyły sankcje polityczne i gospodarcze, a Kijów częściowo dostosował się do nich. Kolektywny Zachód, a także Ukraina podążająca za nim, zamiast uznać wyniki białoruskich wyborów prezydenckich, zaczęli sztucznie pompować Sviatlanę Cichanouską.
Hybrydowy atak na Białoruś ostatecznie miał na celu sojusz Białoruś-Rosja. Władze ukraińskie bezczelnie naruszyły niepisany pakt z Mińskiem, który wymagał, aby Ukraina powstrzymała się od roli przyczółka kolorowej rewolucji w Białorusi.
ODPOWIEDŹ
Artykuł ten promuje powtarzające się prokremlowskie narracje dezinformacyjne o Białorusi jako o protestach organizowanych i kontrolowanych z zagranicy oraz jako próbie Zachodu zorganizowania rewolucji kolorowej. Jest to również zgodne z prokremlowskimi narracjami na temat działań Zachodu mających na celu zakłócenie relacji białorusko-rosyjskich oraz Ukrainy jako zachodniego kukiełki.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmitrij Kułeba ogłosił gotowość Ukrainy do dostosowania się do sankcji UE wobec Białorusi. Jednak nie ma dowodów na to, że Kijów został zmuszony przez Zachód do podjęcia takich działań, tak samo jak twierdzenie o rewolucji kolorowej napędzanej przez Zachód jest bezpodstawne. Nie ma dowodów na to, że UE, USA lub Ukraina przeprowadziły tak zwany hybrydowy atak lub były w jakikolwiek sposób zaangażowane w protesty na Białorusi. Protesty masowe rozpoczęły się w Mińsku 9 sierpnia w reakcji na wyniki wyborów prezydenckich, a następnie rozprzestrzeniły się w innych miastach. Ludzie zbuntowali się przeciwko fałszerstwom wyborczym i przemocy policji wobec tysięcy uczestników demonstracji.
Zgodnie z danymi statystycznymi i niezależnymi obserwatorami, oficjalny wynik wyborów prezydenckich był sam w sobie mocno sfałszowany. Wspólne monitorowanie przeprowadzone przez trzy organizacje pozarządowe demonstruje skalę fałszerstw na podstawie protokołów wyborczych z 1 310 lokali wyborczych w całej Białorusi i stwierdza, że ogłoszony wynik (80% głosów oddanych na Łukaszenkę) jest matematycznie "niemożliwy" (s. 7). Analiza gazety Nowaja Gazeta pokazuje że wykluczenie "anomalnych" okręgów wyborczych z oficjalnego wyniku spowodowałoby spadek procentu Łukaszenki do 43%, a wzrost Tsikhanouskają do 45%, w takim przypadku należałoby ogłosić druga turę.
Zobacz wcześniejsze przypadki dezinformacji sugerujące, że imperialistyczna Polska i Litwa są trampolinami dla białoruskiego Majdanu, że CIA i Pentagon przygotowują białoruskich protestujących w Polsce, Ukrainie i państwach bałtyckich, że protesty białoruskie są zarządzane z Ukrainy i krajów NATO, oraz że Ukraina, Polska i Litwa są antybiałoruskim ramieniem.