DISINFO: Stany Zjednoczone dążą do usunięcia Rosji z przestrzeni postsowieckiej zgodnie z planem korporacji RAND.
PODSUMOWANIE
Ci, którzy wierzą, że ostatnie wydarzenia na Białorusi, w Kirgistanie, w Nagorno-Karabachu i być może nadchodzące napięcia w Mołdawii są jedynie wynikiem społecznego niezadowolenia oraz walki między klanami i elitami lub między regionami, są w błędzie. Wszystko to jest wynikiem bezwzględnej walki geopolitycznej, geoekonomicznej, ideologicznej i informacyjnej, starannie zaplanowanej już dawno przez amerykańskich strategów i uruchomionej, aby uwolnić przestrzeń post-sowiecką od wpływów Rosji. Dla Waszyngtonu i jego bezwarunkowego satelity Brukseli, stworzenie wokół Rosji jak największej ilości punktów niestabilności, napięcia i lokalnych konfliktów doprowadziłoby jej rząd do rozpaczy w beznadziejnej próbie załatania wszystkich dziur oraz do osłabienia rządu Władimira Putina, który nie miałby czasu na wsparcie Syrii, Wenezueli, Iranu i Libii. Ponad rok temu, think tank Rand Corporation opublikował raport, w którym analizuje niepokoje i słabości Rosji oraz doradza, jak je wykorzystać. Zdaniem analityków Randa „głównym zadaniem USA jest osłabienie, przesunięcie równowagi, przeciążenie i wyprowadzenie Rosji z przestrzeni post-sowieckiej”. Niektóre punkty raportu zostały wdrożone, takie jak destabilizacja na Białorusi, w Nagorno-Karabachu, w Kirgistanie i innych miejscach. Ważne jest, że dwa z jego propozycji, dotyczące sankcji przeciwko rosyjskim projektom energetycznym oraz wdrożenia „zachodniej kampanii informacyjnej” na rzecz walki z korupcją, są wdrażane w kampanii medialnej związanej z „otruciem” Aleksieja Nawalnego. Kolejny ujawniający rozdział poświęcony jest „geopolitycznym środkom” przeciwko rosyjskim wpływom: biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia w przestrzeni post-sowieckiej, ta sama lista działań wygląda jak scenariusz, który realizowany jest na naszych oczach.
ODPOWIEDŹ
To jest celowe fałszerstwo treści oryginalnego raportu Rand Corporation, mające na celu wsparcie powracających narracji dezinformacyjnych pro-kremlowskich dotyczących Rosji jako ostatecznego celu wydarzeń międzynarodowych, Zachodu jako agresywnej, złośliwej potęgi dążącej do otoczenia Rosji, popularnych protestów jako liderowanych przez Zachód rewolucji kolorowych oraz otrucia Aleksieja Nawalnego jako ustawki mającej na celu obarczenie Rosji winą. Choć raport jest otwarcie ukierunkowany na "określenie obszarów, w których Stany Zjednoczone mogą konkurować [z Rosją] na swoją korzyść" w ramach "rywalizacji wielkich mocarstw z Rosją", nie ma dowodów, że ma to jakikolwiek związek z wydarzeniami w Białorusi, Naddniestrzu, Kirgistanie czy sprawą Nawalnego. W przeciwieństwie do twierdzenia, raport nigdy nie stwierdza, że "główne zadanie USA to osłabienie, zrównoważenie, przeciążenie i wyeliminowanie Rosji z przestrzeni postradzieckiej". Propozycje dotyczące Kaukazu polegają na promowaniu bliższych relacji NATO z Gruzją i Azerbejdżanem oraz próbie skłonienia Armenii do zerwania więzi z Rosją, a nie na eskalacji konfliktu w Naddniestrzu. Jeśli chodzi o Azję Centralną, sugeruje zwiększenie handlu i umów technicznych oraz dalsze zaangażowanie w Euroazjatycką Unię Gospodarczą, a nie rewolucję kolorową w Kirgistanie. I choć bada potencjalne korzyści dla USA związane z zmianą reżimu w Białorusi, mówi o "pomocy partiom opozycyjnym w osiągnięciu stanu, w którym Białoruś będzie wolnym i demokratycznym państwem", a nie o wzbudzaniu niepokojów. Zobacz inne przykłady tych narracji dezinformacyjnych, takie jak twierdzenia, że starcia w Naddniestrzu są częścią planu Anaconda Ring przeciwko Rosji, że wydarzenia w Białorusi są częścią wojny hybrydowej organizowanej z zagranicy, że Moskwa zapobiegła rewolucji kolorowej w Kirgistanie, że ekstremiści i naziści są szkoleni w Ukrainie, by działać w Białorusi, lub że Angela Merkel jest osobą kierującą białoruskimi i rosyjskimi liderami opozycji, Cichanouską i Nawalnym.