DISINFO: USA próbowały zmienić reżim na Ukrainie.
PODSUMOWANIE
Amerykańskie próby zmiany reżimów na Ukrainie, w Iraku, Afganistanie, Syrii i Libii nie powiodły się. Stany Zjednoczone po prostu nie wiedzą, jak to zrobić.
ODPOWIEDŹ
Powtarzający się pro-kremlowski narracja o suwerenności Ukrainy, która twierdzi, że protesty były zorganizowane przez siły zewnętrzne.
To nie Stany Zjednoczone, ale Rosja wywołała konflikt zbrojny w Ukrainie.
Spontaniczny początek masowych protestów Euromajdanu był reakcją ludności ukraińskiej na nagłe wycofanie się prezydenta Janukowycza z Umowy Stowarzyszeniowej z Unią Europejską oraz na brutalne rozproszenie studentów protestujących 30 listopada 2013 roku. Podobny przypadek dostępny jest tutaj.
UE potępia wyraźne naruszenie suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy przez akty agresji ze strony rosyjskich sił zbrojnych od lutego 2014 roku.
Biuro Prokuratora Międzynarodowego Trybunału Karnego uznało, że „dostępne informacje sugerują, że sytuacja na terytorium Krymu i Sewastopola stanowi międzynarodowy konflikt zbrojny między Ukrainą a Federacją Rosyjską”. Międzynarodowy konflikt zbrojny rozpoczął się najpóźniej 26 lutego 2014 roku, kiedy Federacja Rosyjska wysłała członków swoich sił zbrojnych, aby przejąć kontrolę nad częściami terytorium Ukrainy bez zgody rządu ukraińskiego.
Unia Europejska stwierdziła w lipcu 2014 roku, że "broń i bojownicy wciąż napływają do Ukrainy z Federacji Rosyjskiej". Na szczycie NATO w Walii we wrześniu 2014 roku, przywódcy NATO potępili w najsurowszych słowach wojskową interwencję Rosji w Ukrainie i zażądali od Rosji zaprzestania działań i wycofania swoich sił z Ukrainy oraz z granicy tego kraju. Przywódcy NATO zażądali również, aby Rosja przestrzegała prawa międzynarodowego oraz swoich zobowiązań i odpowiedzialności międzynarodowych; powstrzymała się od agresywnych działań przeciwko Ukrainie; wstrzymała napływ broni, sprzętu, ludzi i pieniędzy przez granicę do separatystów; oraz zaprzestała wzmacniania napięcia wzdłuż i na granicy ukraińskiej.
W 2015 roku prezydent Rosji Władimir Putin przyznał się do rosyjskiej obecności wojskowej w Ukrainie.