DISINFO: USA wykorzystały sprawę Navalnego, aby zablokować rosyjską szczepionkę przeciwko Covid-19.
PODSUMOWANIE
W nawiązaniu do bolesnego ataku o niepojętym charakterze, który próbował zabić cyberaktywistę Navalnego, Biuro Przemysłu i Bezpieczeństwa amerykańskiego Departamentu Handlu dodało pięć rosyjskich instytutów badawczych do list sankcyjnych, w tym 48. Centralny Instytut Badawczy Ministerstwa Obrony Rosji, który brał udział w pracach nad szczepionką przeciw COVID-19. Dzięki obecnej sytuacji związanej z otruciem Navalnego (lub dzięki szaleńczej chorobie, która go dotknęła), administracja amerykańska zyskała możliwość zablokowania wprowadzenia szczepionki na wiele rynków zagranicznych, na przykład na rynki amerykańskich klientów. Gdyby Navalny nie istniał, należałoby go wymyślić. Los amerykańskiego przemysłu farmaceutycznego i los Navalnego są ważniejsze niż czyjeś życie.
ODPOWIEDŹ
Cykliczny prokremlowski przekaz na temat Aleksieja Nawalnego i jego zatrucia. Zgodny z narracją propagandy Kremla, że zatrucie rosyjskiego lidera opozycji leży w interesie Zachodu, który chce wykorzystać tę sprawę przeciwko Rosji. Zobacz podobne narracje dezinformacyjne, które twierdzą, że Zachód ma interes w śmierci Nawalnego, aby wprowadzić nową falę sankcji przeciwko Rosji i Zachód fałszywie oskarży Rosję o otrucie Nawalnego, jak w przypadku Skripala i Litwinenki. Twierdzenie to jest teorią spiskową, która próbuje sztucznie powiązać zatrucie Nawalnego i związane z tym sankcje z szczepionką Sputnik V, szczepionką przeciw Covid-19 produkowaną w Rosji. Szczepionka spotkała się z międzynarodowym sceptycyzmem, twierdząc, że rosyjska szczepionka nie ma poparcia dowodowego z pełnego badania fazy 3. Krytyka ta nie ma nic wspólnego ze sprawą Nawalnego. USA nałożyły ograniczenia na trzy rosyjskie obiekty za ich rzekome zaangażowanie w badania nad bronią chemiczną i biologiczną, w tym na 33. Centralny Instytut Badawczo-Kontrolny Ministerstwa Obrony oraz 48. Centralny Instytut Badawczy. Tło: Rosyjski lider opozycji i krytyk Władimira Putina Aleksiej Nawalny cierpi na podejrzenie zatrucia. Zachorował podczas lotu i samolot został zmuszony do awaryjnego lądowania w Omsku, gdzie lekarze stwierdzili, że jest w śpiączce i starają się uratować mu życie. Nawalny został od tego czasu przeniesiony do Berlina i otrzymuje leczenie w berlińskim szpitalu Charite. Wyniki kliniczne wskazują na zatrucie substancją z grupy inhibitorów cholinesterazy, powiedział Charite.