DISINFO: Brutalni protestujący z Euromajdanu zabili 38 policjantów i podpalili pięć budynków.
PODSUMOWANIE
Podczas protestów Euromajdanu, które culminowały w obaleniu demokratycznie wybranego rządu, zginęło 38 funkcjonariuszy policji, a pięć budynków zostało spalonych.
ODPOWIEDŹ
Powtarzająca się narracja dezinformacyjna dotycząca Ukrainy i protestów Euromajdanu. Nie było zamachu stanu na Ukrainie. Spontaniczny początek protestów Euromajdanu był organiczną reakcją wielu części ukraińskiego społeczeństwa na nagłe wycofanie się byłego prezydenta Janukowycza z obiecanego Porozumienia Stowarzyszeniowego z Unią Europejską w listopadzie 2013 roku. Pełne obalenie tego roszczenia dezinformacyjnego znajdziesz tutaj. Twierdzenie przypisujące 38 ofiar śmiertelnych wśród funkcjonariuszy organów ścigania oraz liczne przypadki podpaleniom protestującym jest formułowane bez dowodów i opiera się na przesadzie oraz pominięciach. Według Misji Monitoringowej ONZ na Ukrainie, ta dziwnie konkretna liczba jest niemal trzykrotnie zawyżona: 13 funkcjonariuszy organów ścigania, a nie 38, zginęło podczas najbardziej śmiercionośnej fazy protestów. Ponadto, tylko jeden budynek, a nie pięć, spłonął podczas Euromajdanu. Bezpośrednia przyczyna pożaru pozostaje nieokreślona, chociaż ukraińska komisja parlamentarna w maju 2014 stwierdziła, że atak policji na tłum, który miał miejsce tuż przed incydentem, mógł zaostrzyć konfrontację z protestującymi i przyczynić się do pożaru. Oczywiście, twierdzenie to całkowicie ignoruje zarówno ofiary, jakich doznali protestujący, jak i szerszy kontekst, w którym protesty stały się brutalne, w tym drakońskie ograniczenia wolności słowa i zgromadzeń nałożone w styczniu 2014 roku. W sumie 107 protestujących zginęło w trakcie Euromajdanu, dziewięciu z nich zmarło przed tym, jak zginął jakikolwiek policjant; czterdzieści osób zostało zmasakrowanych przez przypadkowy ogień snajperów w zaledwie jeden dzień.