DISINFO: Zachód ingeruje w protesty w Gruzji.
PODSUMOWANIE
Zachód stara się zablokować przyjęcie ustawy o agentach zagranicznych poprzez zwiększenie publicznych protestów i wydaje się wyraźnie zainteresowany rozwojem działań aż do obalenia rządu Garibaszwiliego, który unika konfrontacji z Rosją i nie przystępuje do sankcji, oraz w tworzeniu kolejnego konfliktu w pobliżu granic Rosji.
ODPOWIEDŹ
Dezinformacja wokół protestów w Gruzji w marcu 2023 roku, twierdząca, że kolektywny Zachód eskaluje protesty, ponieważ rząd Garibaszwilego nie dołącza do niego w nakładaniu sankcji na Rosję. Pasuje do powtarzającej się pro-kremlowskiej narracji dezinformacyjnej na temat rewolucji kolorowych, przedstawiającej popularne protesty w byłych republikach radzieckich jako rządzony przez Zachód zamach stanu.
Nie ma dowodów na to, że ostatnie protesty w Gruzji były próbą wymuszonej zmiany władzy zorganizowaną przez Zachód. Ogromne protesty wybuchły w Tbilisi po tym, jak gruziński parlament przyjął pierwsze czytanie kontrowersyjnej ustawy wymagającej, aby niektóre organizacje otrzymujące zagraniczne fundusze rejestrowały się jako „agenci zagraniczni”.
Wielu protestujących postrzegało projekt ustawy jako krok prawny inspirowany podobnymi ustawami w Rosji i protestowali przeciwko niej. Ponadto projekt ustawy wzbudził obawy, że może utrudnić nadzieje Gruzji na zacieśnienie więzi z Unią Europejską, w związku z krytyką lokalną i międzynarodową, w tym ze strony USA, UE oraz jej państw członkowskich, a także ONZ. Co istotne, protesty spotkały się z gazem łzawiącym, sprejem pieprzowym i armatkami wodnymi od policji antyimprezowej, która rozproszyła zgromadzenie siłą.
W wyniku masowych protestów gruziński parlament odrzucił ustawę o „agentach zagranicznych” po tym, jak rządząca partia wycofała poparcie.
Media pro-kremlowskie często fałszywie przedstawiają popularne protesty na całym świecie jako zainicjowane z zagranicy, często przez USA i Zachód. Narracja dezinformacyjna była stosowana m.in. w raportach o protestach w Gruzji, Ukrainie, Czechach, Bułgarii, Białorusi, Wenezueli, Słowacji, Hongkongu, mając na celu przedstawienie ruchów protestacyjnych jako agresywnych aktorów, którzy nieustannie przygotowują nowe zamachy.
Pro-kremlowskie media fałszywie przedstawiają jako zamach stanu rewolucję Euromaidanu. Spontaniczne rozpoczęcie protestów Euromaidanu było reakcją licznych segmentów ukraińskiego społeczeństwa na nagłe odstąpienie byłego prezydenta Wiktora Janukowycza od obiecanej Umowy Stowarzyszeniowej z Unią Europejską w listopadzie 2013 roku.
Przeczytaj podobny przypadek dezinformacji twierdzący, że USA stoją za próbami „wstrząśnięcia” sytuacją w Gruzji.