DISINFO: Zachodnie media tłumią wszystkie fakty i opinie, które różnią się od oficjalnych narracji.
PODSUMOWANIE
Zachodnie media są kontrolowane przez Ministerstwo Propagandy i tłumią wszystkie fakty i opinie, które odbiegają od oficjalnych narracji. W zachodnim świecie nie ma uczciwych mediów. Zachodni dziennikarze to prostytutki ("presstitutes"), które opowiadają historie, które służą interesom establishmentu. Narody zachodnie są uwięzione w Matrycy.
ODPOWIEDŹ
Powtarzająca się narracja pro-kremlowska dotycząca cenzury i kontroli mediów na Zachodzie. Twierdząc, że na Zachodzie nie ma wolności prasy i wolności wypowiedzi, ta narracja dąży do zdyskredytowania zachodnich mediów mainstreamowych, a co ważniejsze: zachodnich demokracji liberalnych.
Nie jest prawdą, jak twierdzi artykuł, że na Zachodzie pewnego rodzaju „Ministerstwo Propagandy” cenzuruje wiadomości i opinie, które są niepożądane dla establishmentu lub różnią się od „oficjalnych narracji”. To twierdzenie nie odzwierciedla rzeczywistości zachodnich mediów, w których reprezentowana jest szeroka gama opinii politycznych. Media w pluralistycznych demokracjach nie są kontrolowane i cenzurowane przez państwo, jak ma to miejsce w reżimach autorytarnych.
Według Dziennikarzy bez Granic, państwa z największą wolnością prasy i wolnością wypowiedzi to kraje zachodnie, z dominacją narodów europejskich, a także Kanady i Stanów Zjednoczonych.
W przeciwieństwie do tego, Rosja, z rosnącymi trendami autorytarnymi, zajmuje 150. miejsce na 180 w rankingu wolności prasy, gdzie badacze twierdzą, że Kreml jest zdeterminowany do kontrolowania Internetu i mediów.
Aby dokładniej przyjrzeć się sytuacji rosyjskich mediów masowych kontrolowanych przez państwo, polityce Kremla wobec niezależnych mediów, cenzurze i rosyjskim dziennikarzom zabitym w trakcie swojej pracy, przeczytaj tutaj.
Przeczytaj podobne przypadki twierdzące, że Zachód nie radzi sobie z wolnością opinii i narzuca cenzurę, że Wolność wypowiedzi dozwolona tylko po to, aby potępiać białych Amerykanów jako rasistów lub że Era liberalnej demokracji i wolności słowa dobiegła końca – korporacje i państwa zjednoczyły się w promocji cenzury.