Więcej dowodów: dezinformacja działa!
Dezinformacja działa, a prokremlowska dezinformacja często potrafi wpływać na opinie ludzi. Taki wniosek płynie z niedawnych badań dotyczących „astroturfingu” w internecie.
Badacze zbadali psychologię stojącą za skutecznymi strategiami ograniczania skutków dezinformacji oraz efektywność trzech „szczepionek” przeciwko dezinformacji online.
Badania Thomasa Zerbacka (Uniwersytet w Zurychu) i Floriana Töpfl (Wolny Uniwersytet Berliński) pokazują, że sfałszowane komentarze mogą zmieniać polityczne opinie odbiorców w internecie. Ponadto wydaje się, że uodpornienie na zmanipulowane przekazy działa tylko wtedy, gdy obala dokładnie ten sam fałszywy argument. Niestety badania pokazują też, że efekt utrzymuje się tylko przez krótki czas, a potem zostaje zapomniany.
Ale najpierw: czym jest astroturfing online?
Astroturfing, forma manipulacji, to praktyka ukrywania sponsorów przekazu tak, aby wyglądało, że pochodzi on od oddolnych uczestników i jest przez nich wspierany. Ma na celu nadanie większej wiarygodności wypowiedziom lub organizacjom.
Ten trik jest prawdopodobnie tak stary jak polityka.W szekspirowskim Juliuszu Cezarze, Kasjusz pisze sfałszowane listy od „opinii publicznej”, aby zachęcić Brutusa do zamordowania Cezara.
Podobnie jak wirusy, dezinformację można powstrzymać poprzez izolację. Ale oczywiście wiąże się to z ceną, której otwarte społeczeństwa niechętnie są gotowe zapłacić; załamaniem gospodarczym i ograniczeniem swobodnego przepływu informacji. Nic więc dziwnego, że wielu ma nadzieję na znalezienie szczepionki, która pokona zarówno COVID-19, jak i infodemię.
Jak zatem działa inokulacja online? Zgodnie z badaniem ma ona na celu osłabienie, a nawet zapobieżenie wpływowi perswazyjnych ataków poprzez podanie odbiorcom osłabionej wersji „wirusa”.
Ogólnie rzecz biorąc, skuteczne szczepienie składa się z dwóch elementów. Pierwszy element nazywa się „zagrożeniem”. Osoba otrzymuje ostrzeżenie o nadchodzącym perswazyjnym ataku, który podważy jej dotychczasowe postawy.

Przykład kampanii na Facebooku: ogólne ostrzeżenie przed fake newsami
Drugi element to „antycypacyjne odpieranie”. Istnieją tu dwa warianty; antycypacje odpierające-te-same polegają na przywołaniu i odparciu dokładnie tych samych argumentów, jakie zostaną użyte w późniejszym komunikacie atakującym.Prewencyjne sprostowania o odmiennym charakterze obejmują argumenty, które nie są częścią późniejszego przekazu atakującego — wyjaśnia badanie.
Badanie koncentrowało się na skuteczności tych elementów „szczepienia”. Analizowało trzy aspekty internetowego astroturfingu. Po pierwsze, sprawdzono wpływ komentarzy na opinie polityczne oraz pewność tych opinii. Po drugie, przetestowano skuteczność trzech strategii „szczepienia” w zapobieganiu tym efektom, a po trzecie — czas trwania efektów uodparniających.
Naukowcy najpierw stworzyli fikcyjne zapowiedzi wiadomości na Facebooku pochodzące od wiarygodnego medium na trzy tematy istotne dla rosyjskich kampanii dezinformacyjnych: otrucie byłego rosyjskiego agenta Siergieja Skripala w Salisbury w 2018 roku, wybory prezydenckie w USA w 2016 roku oraz użycie trującego gazu w Syrii.
Każdej zapowiedzi towarzyszyły dwa komentarze użytkowników, reprezentujące typowe przekazy atakujące w ramach astroturfingu, podważające udział Rosji (a w ostatnim przypadku — rządu syryjskiego) w tych wydarzeniach. Badacze wykorzystali treści EUvsDisinfo, aby pomóc w konstruowaniu tych przekazów.Później badacze przetestowali trzy różne strategie inokulacji.
Co więc odkryli badacze?
Zła wiadomość: internetowy astroturfing działa.
Wyniki pokazują, że komentarze astroturfingowe mogą rzeczywiście zmieniać opinie odbiorców i zwiększać niepewność, nawet gdy odbiorcy zostaną wcześniej „zaszczepieni” przed ekspozycją.
Co gorsza, skuteczność prewencyjnych działań opartych wyłącznie na zagrożeniu oraz refutacyjnych-odmiennych wydaje się bardzo ograniczona.
A więc Mark Twain miał rację, gdy słynnie stwierdził: „łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.”
Jednak badanie przynosi też dobre wiadomości. Internetowe szczepienie może działać, choć tylko pod pewnymi warunkami. Banery lub ostrzeżenia wyświetlane w bezpośrednim sąsiedztwie pól do komentowania, które obalają dokładnie ten sam argument, wydają się jedyną skuteczną strategią. Innymi słowy, aby skutecznie demaskować, trzeba być konkretnym.
Najwyraźniej ludzie jednak cenią logikę. Do pewnego stopnia.
Badacz stwierdził również, że nawet efekt uodparniający wariantu refutacyjnego-tego-samego był krótkotrwały i zanikał po dwóch tygodniach.
Dlaczego te wyniki są ważne?
Eksperyment był ograniczony do konkretnej formy dezinformacji. Ponadto wyniki zebrano w warunkach eksperymentalnych, a nie w prawdziwym życiu.Mimo to możliwe, że działające tu mechanizmy psychologiczne są podobne do mechanizmów działających u osób narażonych na inne formy dezinformacji. Sugerowałoby to, że skuteczne są wyłącznie te kontrnarracje, które obalają dokładnie tę samą argumentację, jaką posługuje się dezinformacja. A kontrnarracja musi być szybka, prawdopodobnie tuż przed tym, jak dezinformacja dotrze do swoich odbiorców. Te założenia, choć wymagają dalszej weryfikacji, mogą okazać się cenne w strategicznym myśleniu o dezinformacji.
Kolejne pytanie dotyczy jednak tego, jak bardzo specyficzna musi być „szczepionka”, aby osiągnąć skuteczność. Dezinformacja często wykorzystuje powracające narracje i argumenty. Na przykład prokremlowskie media regularnie posługują się koncepcją „Cui Bono” – kto na tym korzysta – praktycznie za każdym razem, gdy rosyjscy funkcjonariusze państwowi zostaną przyłapani na gorącym uczynku. Ten wątek był wykorzystywany w kontekście MH17 oraz szeroko w odniesieniu do niemal wszystkiego, co dzieje się w Syrii. Nawet gdy holenderska policja aresztowała grupę oficerów GRU próbujących dokonać włamania do komputerów OPCW w Hadze, prokremlowskie narracje próbowały przekonać odbiorców, że to wszystko było ustawką mającą uzasadnić agresję przeciwko Rosji.
A zatem jeśli odbiorcy zostaną „uodpornieni” na pewną sfabrykowaną narrację, a zostaną „zakażeni” tylko nieznacznie inną narracją, to jak skuteczna będzie wówczas szczepionka? Ważne jest zidentyfikowanie tej zmiennej.Wykonano cenne badania w tej sprawie dotyczące dekonstrukcji dezinformacji klimatycznej.
Jak zawsze w przypadku dobrych badań, nie tylko dostarcza to odpowiedzi, ale także prowadzi do kolejnych pytań. Wygląda jednak obiecująco, aby zagłębić się bardziej w psychologiczne mechanizmy stojące za dezinformacją oraz w środki zaradcze.