Ataki Rosji na dziedzictwo kulturowe Ukrainy : gwóźdź do trumny FIMI
Ławra Peczerska, świątynia, którą Kreml od dziesięcioleci nazywa duchową kolebką i głównym ośrodkiem prawosławia w Rosji, znalazła się obecnie na celowniku rosyjskiej artylerii. W nocy z 15 na 16 czerwca 2026 r. Rosja przeprowadziła atak rakietowy i dronowy na Kijów, który spowodował ogromny pożar w Soborze Zaśnięcia Matki Bożej. Władze ukraińskie oszacowały szkody w tej starożytnej świątyni, jednym z ośmiu obiektów wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO, na ponad 500 milionów hrywien (około 10 milionów euro). Prace konserwatorskie i odbudowa mogą potrwać dwa lata.
Atak nie był jedynie ciosem wymierzonym w ukraińskie dziedzictwo kulturowe. Zniszczył on również główną narrację historyczną prorosyjskiej kampanii zagranicznej manipulacji informacjami i ingerencji w informacje (FIMI), która przedstawia Moskwę jako obrońcę Kościoła prawosławnego.
Mit obrońcy chrześcijaństwa obrócony w pył
Religia zajmuje centralne miejsce w rosyjskiej ideologii, a Kreml wykorzystuje ją jako narzędzie wywierania wpływu w Ukrainie. Współczesna Rosja uznaje chrzest księcia Włodzimierza w 988 roku za akt założycielski rosyjskiej państwowości. Jednocześnie rosyjska FIMI pomija fakt, że Włodzimierz był księciem kijowskim, a Moskwa została założona dopiero 159 lat później. Ten niewygodny fakt nie powstrzymuje Kremla przed propagowaniem swoich fałszywych narracji.
Historia Włodzimierza jest przykładem tego, jak Rosja zawłaszcza historię innych narodów. Putin osobiście utrwalił ten mit, nazywając chrześcijaństwo „potężną siłą jednoczącą”, która położyła podwaliny pod naród rosyjski. Ponadto rosyjscy propagandyści zapewniali wcześniej świat, że Rosja „nigdy nie zbombarduje Kijowa”, ponieważ w mieście tym znajduje się święte miejsce, a mianowicie Ławra Peczerska. Atak wymierzony w obiekt wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO dowodzi czegoś zupełnie przeciwnego.
Powtarzające się i systematyczne ataki Rosji na ukraińskie sanktuaria religijne obalają kampanię FIMI, która uparcie nazywa główne kościoły Ukrainy „arcydziełami rosyjskiej świętości”. Celowo niszcząc Ławrę, Rosja uderzyła w same fundamenty swojego rewizjonizmu historycznego. „Putin wbił gwóźdź do trumny własnego mitu historycznego” – podkreśliła Ukraina w ONZ w odpowiedzi na rosyjski atak.
Rosyjska strzelnica wymierzona w ukraińską kulturę
Ukraina jest często bombardowana rosyjskimi informacjami FIMI tuż po atakach rakietowych. Po nocnym ataku na Ławrę 15 czerwca Kreml twierdził, że Ukraina zaatakowała własne sanktuarium religijne oraz że Rosja ściśle przestrzega Konwencji o ochronie dóbr kulturalnych. Jednak za tymi słowami kryje się barbarzyńskie, imperialne i radzieckie podejście do niszczenia dziedzictwa kulturowego Ukrainy, które praktykuje współczesna Rosja. EUvsDisinfo szczegółowo opisało metody tej rosyjskiej „specjalnej operacji kulturalnej” już w 2023 roku.
Według stanu na czerwiec 2026 r. eksperci UNESCO zweryfikowali i udokumentowali zniszczenie przez Rosję 536 obiektów kultury w Ukrainie, w tym obiektów sakralnych, budynków o wartości historycznej i/lub artystycznej, muzeów, pomników, bibliotek i archiwów. Rosyjskie pociski uderzyły w cztery z ośmiu ukraińskich obiektów wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO: historyczne centra Odessy i Lwowa, a także katedrę św. Zofii i Ławrę w Kijowie.
Ukraińskie Ministerstwo Kultury udostępnia bardziej kompletne dane. Obecnie odnotowano, że armia rosyjska zniszczyła lub uszkodziła około 1900 obiektów dziedzictwa kulturowego oraz 2700 obiektów infrastruktury kulturalnej. Ponadto Rosja wywiozła ponad 35000 eksponatów muzealnych z okupowanych terytoriów Ukrainy. Kolejne 1,7 miliona eksponatów pozostaje na tymczasowo okupowanych terytoriach i jest narażonych na kradzież oraz zniszczenie.
Ukraińskie Ministerstwo Kultury szacuje łączne bezpośrednie szkody wyrządzone ukraińskiej kulturze w wyniku rosyjskiej agresji na cztery miliardy euro, a straty pośrednie na ponad 20 miliardów euro.
Rosyjska agencja FIMI nazywa zniszczenie ukraińskiej kultury i historii „zachodnią mistyfikacją”, twierdząc, że UNESCO „zaniedbuje” ochronę ukraińskiego dziedzictwa historycznego i „ignoruje” niszczenie dziedzictwa kulturowego Ukrainy. Ze swojej strony rosyjska agencja FIMI definiuje dziedzictwo kulturowe Ukrainy jako nic więcej niż pomniki Lenina i innych postaci radzieckiego imperium, które są burzone w Ukrainie w ramach dekomunizacji.
Eskalacja to jedyna droga
15 czerwca, oprócz Ławry, rosyjskie pociski uderzyły w pobliski Mystećkyj Arsenał, jedno z głównych miejsc kulturalnych Ukrainy. Rosyjskie pociski uderzyły również w Pańśtwową Wytwórnię Filmowa im. Ołeksandra Dowżenki, powodując rozległe zniszczenia i niszcząc kolekcję 100 000 kostiumów z filmów, które są kultowe dla Ukraińców.
Dwa tygodnie wcześniej, podczas innego ataku na Kijów, uszkodzeniu uległy czołowe instytucje kulturalne stolicy, w tym Narodowe Muzeum Sztuki Ukrainy, Filharmonia Narodowa Ukrainy, Ukraińska Narodowa Akademia Muzyczna, Narodowe Centrum „Ukraiński Dom”, Biblioteka Narodowa Ukrainy im. Jarosława Mądrego oraz Kijowski Akademicki Teatr Opery i Baletu dla Dzieci i Młodzieży. Poważnym zniszczeniom uległo również Narodowe Muzeum “Czarnobyl”, które zaledwie miesiąc wcześniej zostało ponownie otwarte po gruntownej renowacji.
Rosja atakowała obiekty kulturalne w Ukrainie przez cały czas trwania swojej nielegalnej inwazji. Jednak ataki te znacznie nasiliły się wiosną 2026 roku. Ta nowa fala rosyjskich ataków ma miejsce w kontekście rosnących trudności, z jakimi boryka się Rosja na polu bitwy, oraz w związku z rosnącymi zdolnościami Ukrainy do uderzania w cele położone głęboko na terytorium Rosji.
Czołowi analitycy i badacze postrzegają takie rosyjskie ataki jako oznakę desperacji Putina. Nie jest on w stanie pokonać armii ukraińskiej na polu bitwy ani złamać morale Ukraińców, więc atakuje ukraińską kulturę. Te pozbawione sensu z militarnego punktu widzenia ataki na dziedzictwo kulturowe Ukrainy po raz kolejny pokazują, że Putin nie jest zainteresowany negocjacjami pokojowymi. Tylko całkowita eskalacja, przedstawiana przez FIMI jako opowieść o „wyzwoleniu Ukrainy”, w pełni odpowiada interesom Rosji.
Nie dajcie się zwieść.