Ten artykuł został przetłumaczony za pomocą AI i może zawierać nieścisłości i błędy. Kliknij tutaj, aby wyświetlić oryginalny artykuł

Bitwa o serca i umysły: jak rosyjska propaganda przejmuje Afrykę

  • Przeczytaj ten artykuł w:
  • en
  • ru
  • fr
  • pl
Ręce poruszające sznurkami przymocowanymi do Afryki, urządzeń i logo Telegram (Opis wygenerowany przez AI)
Click here to request the narration for this article

W wielu częściach Afryki wspomnienia kolonialnego wyzysku, dawnych obcych ingerencji i złamanych obietnic pozostają żywe. Te rany – niektóre wciąż otwarte – tworzą podatny grunt dla narracji odwołujących się do historycznej traumy, antyzachodnich nastrojów i konserwatyzmu kulturowego. To właśnie ten emocjonalny teren rosyjska dezinformacja stara się wykorzystać.

Projekt TruthAfrica narodził się z rosnącej potrzeby śledzenia i przeciwstawiania się podstępnemu rozprzestrzenianiu się propagandy na całym kontynencie. Nie chodzi tylko o fake newsy – to wyrachowany wysiłek, by przekształcać postrzeganie, przesuwać sojusze i podważać rozwój demokratyczny poprzez to, co dziś określa się jako zagraniczną manipulację informacją i ingerencję (FIMI).

W ostatnich miesiącach nasz zespół monitorował i analizował, w jaki sposób prorosyjskie narracje zyskują na znaczeniu w afrykańskich przestrzeniach informacyjnych. Wnioski są jasne: strategia przekazu Kremla w dużej mierze opiera się na manipulacji emocjonalnej. Przedstawia Rosję jako wiarygodnego partnera, współofiarę zachodniej arogancji oraz obrońcę „tradycyjnych wartości” – jednocześnie ukazując Zachód jako siłę neokolonialną, chciwą i obłudną.

Internet jest pełen narracji, które nie tylko krążą online, ale także zakorzeniają się w sercach i w rozmowach na całym kontynencie.Od dopracowanych filmów krążących w zaszyfrowanych kanałach po sponsorowane przez państwo wiadomości przebrane za oddolną opinię — te historie pokazują, jak propaganda działa nie tylko jako treść, lecz jako broń kulturowa.

Te narracje nie muszą być złożone, by były skuteczne — wystarczy emocjonalna klarowność. A jednym z najpotężniejszych narzędzi w tym arsenale jest animacja.

Kreskówka jako broń

Jaskrawe kolory, prosta grafika i uniwersalnie zrozumiałe przekazy pozwalają kreskówkom omijać bariery językowe i poziomy alfabetyzmu. Silnie angażują emocjonalnie i łatwo się nimi dzielić, zwłaszcza wśród młodszych odbiorców. W regionach, gdzie dostęp do internetu jest ograniczony, a zaufanie do tradycyjnych mediów niskie, animowane filmy propagandowe stają się nie tylko rozrywką, lecz ideologią. Często subtelnie — albo wręcz otwarcie — podważają legitymację zachodniej obecności, w tym francuskich sił pokojowych, jednocześnie przedstawiając Rosję jako bardziej sympatycznego partnera. Sondaż przeprowadzony w 17 krajach wykazał, że młodzi Afrykanie mechanicznie przyswajają antyzachodnią propagandę: mówią, że „wolą Rosjan od Francuzów”, ponieważ uważają, że ci drudzy są odpowiedzialni za stagnację afrykańskich społeczeństw.Nie ma jako takiego pozytywnego poparcia dla sprawy Rosji, lecz raczej wyobrażeniowa projekcja sojuszu oparta na powiedzeniu, że „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem.”

Karykatury krążące w internecie od lat, które gloryfikują różne grupy paramilitarne i w brutalny sposób przedstawiają odrzucenie francuskiej obecności w regionie Sahelu, są najnowszym przejawem prorosyjskiej propagandy na kontynencie afrykańskim. Wskutek tak skutecznej propagandy głównym wrogiem w ostatnim czasie nie są już ugrupowania dżihadystyczne odpowiedzialne za krwawe starcia i ataki od ponad dekady, lecz Francja, która stała się kozłem ofiarnym. Sposób, w jaki prorosyjscy aktorzy wzmacniają narracje dżihadystyczne i ekstremistyczne, tworzy popyt i poparcie dla zaangażowania prywatnych firm wojskowych, takich jak Wagner Group, w regionie Sahelu. Odbywa się to ogromnym kosztem dla państw-gospodarzy, które — w przeciwieństwie do regularnej współpracy wojskowej — muszą płacić albo w formie rekompensaty finansowej, albo bezpośrednio w zasobach naturalnych… albo jednym i drugim! W Republice Środkowoafrykańskiej na przykład objęta sankcjami spółka Lobaye Invest, będąca częścią M-Finans należącej do byłego lidera PMC Wagner Jewgienija Prigożyna, została zdemaskowana jako przedsiębiorstwo zajmujące się wydobyciem złota i diamentów, będące w istocie formą odpłaty za świadczenie usług Wagnera w RŚA.Te same narracje o zachodniej chciwości są rozpowszechniane… Kto teraz eksploatuje czyje zasoby naturalne! W Mali podobne firmy, mianowicie Prime Security, Alpha Development i Marko Mining, zostały legalnie zarejestrowane natychmiast po rozmieszczeniu PMC Wagner, chociaż jak dotąd nie wydają się czerpać korzyści z licencji wydobywczych. Jednak ramy prawne umożliwiające takie działania są już gotowe, na wypadek gdyby władze Mali nie były w stanie płacić 10 mln USD miesięcznie, których Rosja żąda za dalsze operating w kraju.

Tworzenie kreskówek okazało się cennym narzędziem w kontekście wojny w Ukrainie. Seria Odnazhdy, rozpowszechniana przez prokremlowski kanał Telegram Rybar, przedstawia rosyjskich żołnierzy jako szlachetnych bohaterów walczących o sprawiedliwość. Z kolei ukraińscy żołnierze są ukazywani jako słabi, tchórzliwi i kontrolowani przez Zachód. Ukraina jest przedstawiana jako fałszywe państwo. W jednym odcinku ukraińskie wojska twierdzą, że walczą po to, by przenieść się do Stanów Zjednoczonych.

Sukces propagandy kreskówkowej nie ogranicza się do Afryki.Podobne techniki zostały z precyzją wykorzystane jako broń w kontekście wojny w Ukrainie — tym razem po to, by kształtować postrzeganie daleko poza polem bitwy.

Rosja jest „tym dobrym”

W tej narracji Rosja nie jest przedstawiana jako agresor, lecz jako ofiara — państwo zmuszone do działania w samoobronie wobec zachodniego naporu. Ta perspektywa wybrzmiewa nie tylko w afrykańskich przestrzeniach informacyjnych, lecz także w całej Europie, gdzie prorosyjskie głosy powtarzają tezę, że wojna jest konieczną odpowiedzią na rozszerzanie NATO i wrogość Zachodu. Przedstawiając agresję jako formę obrony, Rosja uzasadnia swoją politykę wewnętrzną i zabiega o międzynarodowe poparcie, szczególnie w regionach takich jak Bliski Wschód i Afryka Północna (MENA). Jest to zgodne z jej szerszą strategią osłabiania wpływów Zachodu i budowania sojuszy, między innymi w Egipcie.

Wielu ludzi w Afryce postrzega Rosję jako sojusznika nieskażonego imperializmem. Ten wizerunek kontrastuje z obrazem państw zachodnich, które często są krytykowane za historyczny wyzysk i opresyjny kolonializm. Rosja twierdzi, że nigdy nie była kolonizatorem, utrzymując, że jej zaangażowanie opierało się na równości i chęci pomocy. Fakty jednak mówią co innego. Znamiennym przykładem są XIXw. próby Rosji zmierzające do założenia kolonii, takich jak „Nowa Moskwa”, w Etiopii oraz wzdłuż wybrzeży Morza Czerwonego.Postacie takie jak Nikołaj Aszinow stosowały podstęp i prywatne intrygi, aby uniknąć bezpośrednich działań zbrojnych. Rosja, daleka od dążenia do równości, zamierzała wykorzystać strategiczne położenie Etiopii, osłaniając swoje ambicje solidarnością prawosławną. Etiopscy przywódcy jednak stawiali opór tym zabiegom, chroniąc swoją suwerenność. Wcześniej, w XVIII wieku, Rosja również bezskutecznie próbowała wykorzystać Madagaskar jako bramę na Ocean Indyjski — nie wspominając już o lokalnych politykach ekspansjonistycznych, które Imperium Rosyjskie, potem Związek Radziecki, a dziś obecna Federacja Rosyjska prowadziły wobec swojego bezpośredniego sąsiedztwa w Europie Wschodniej, na Kaukazie i w Azji Centralnej w innych stuleciach, z najnowszymi przykładami będącymi Krym w 2014 roku, a następnie Ukraina w 2022 roku, gdy świadomie naruszono prawo międzynarodowe oraz poszanowanie terytoriów wcześniej uznawanych przez Rosję za suwerenne.

Ale wracając do Afryki, te narracje wyraźnie pomijają także dekady rosyjskiego wsparcia dla ruchów wyzwoleńczych na całym kontynencie — w Angoli, Mozambiku, Namibii, Republice Południowej Afryki, Tanzanii i Zimbabwe, by wymienić tylko kilka. Wsparcie to przyjmowało formę pomocy finansowej, broni oraz szkoleń wojskowych. Niezależnie od tego, czy przyniosło pozytywne zmiany, czy nie, nie można zaprzeczyć, że była to zwykła ingerencja.W czasach zimnej wojny, ale nadal poprzez ingerencję, nie tylko po to, by przeciwstawiać się Zachodowi, lecz także aby eksportować radziecką ideologię i model, zdobywać przyczółek w Afryce oraz promować własną rosyjską agendę i interesy.

Inna narracja promowana przez Rosję koncentruje się na globalnych debatach dotyczących praw osób LGBTQIA+ i wartości kulturowych, przy czym działania dezinformacyjne celowo wymierzone są w Nigerię. Rosja przedstawia się jako strażniczka tradycyjnych norm, wzmacniając przekazy zgodne z religijnym i kulturowym oporem Nigerii wobec tożsamości LGBTQIA+. Kampanie te mają na celu osłabienie wpływów Zachodu i przedstawienie Rosji jako moralnie zbieżnego partnera. Nigeryjscy prorosyjscy aktywiści oraz liderzy religijni przyczyniają się do rozpowszechniania prorosyjskich narracji krążących w mediach społecznościowych. Przekazy te trafiają zarówno do społeczności chrześcijańskich, jak i muzułmańskich, szczególnie na północy, gdzie sprzeciw wobec osób LGBTQIA+ jest mocno ugruntowany. Przypadek Nigerii, choć nie jest wyjątkowy, pokazuje, w jaki sposób prorosyjskie narracje wykorzystują wartości kulturowe i religijne do realizacji celów politycznych napędzanych geopolityczną ambicją.

Łącznie narracje te tworzą starannie skonstruowany ekosystem wpływu. Niezależnie od tego, czy odbywa się to poprzez kreskówki, rewizjonizm historyczny czy moralne pozycjonowanie, rosyjska propaganda w Afryce odwołuje się do realnych frustracji i głęboko zakorzenionych przekonań, aby przekształcać sojusze i przepisywać rzeczywistość.Przedstawiając się jako wyzwoliciel, sojusznik kulturowy oraz bastion przeciwko rzekomej zachodniej dominacji i dekadencji, Rosja buduje soft power nie poprzez otwarty podbój, lecz poprzez staranne manipulowanie tożsamością, pamięcią i znaczeniem. Zrozumienie tych strategii jest pierwszym krokiem do przeciwdziałania im — ponieważ stawką nie jest tylko prawda, lecz przyszłość demokratycznej suwerenności na całym kontynencie.

Zastrzeżenie prawne

ZASTRZEŻENIE PRAWNE

Przypadki umieszczone w bazie danych EUvsDisinfo opisują wiadomości znalezione w międzynarodowej przestrzeni informacyjnej, które uznano za przedstawiające stronniczy, wypaczony lub fałszywy obraz rzeczywistości oraz za służące rozpowszechnianiu istotnego prokremlowskiego przekazu. Niekoniecznie oznacza to, że wskazane media są powiązane z Kremlem lub że ich redakcje mają prokremlowskie poglądy, lub że celowo dążyły one do dezinformacji odbiorców. Materiały publikowane przez EUvsDisinfo nie stanowią oficjalnego stanowiska UE. Przedstawione informacje i opinie oparte są na doniesieniach medialnych i analizach przygotowanych przez grupę zadaniową East StratCom.

    Why do you not like our audio?

    it will help us to improve it

      PODZIEL SIĘ Z NAMI SWOJĄ OPINIĄ

      Informacje o ochronie danych *

        Subscribe to the Disinfo Review

        Your weekly update on pro-Kremlin disinformation

        Data Protection Information *

        The Disinformation Review is sent through Mailchimp.com. See Mailchimp’s privacy policy and find out more on how EEAS protects your personal data.

        🎵 Playlist