Eksport dezinformacji w 6 językach
Prokremlowskie media próbują manipulować dyskusjami o żółtych kamizelkach także poza Francją.
Ruch żółtych kamizelek jest omawiany na różnych szerokościach geograficznych i w różnych strefach czasowych. Wywołując szerokie spektrum emocji, przyciąga on również prokremlowskie media, takie jak RT i Sputnik, które są znane z szerzenia dezinformacji i pogłębiania podziałów wśród szerokiego zakresu odbiorców i w wielu językach.
Rola Kremla w nagłaśnianiu wezwań do gwałtownych protestów jest badana przez władze francuskie. Zaangażowanie prokremlowskich mediów w podgrzewanie dyskusji na temat żółtych kamizelek zostało już wykazane; jednak działania te nie ograniczają się do francuskich odbiorców.
Od listopada 2018 r. gromadzimy dowody prokremlowskiej dezinformacji dotyczącej żółtych kamizelek w bazie danych EUvsDisinfo w różnych językach. Teraz postanowiliśmy uzupełnić badania, przyglądając się mediom społecznościowym.
Przeanalizowaliśmy rozmowy o protestach żółtych kamizelek na Twitterze w sześciu językach: niemieckim, włoskim, hiszpańskim, niderlandzkim, polskim i szwedzkim.
Korzystając z modelu badawczego Atlantic Council i Oxford Internet Institute, EUvsDisinfo sprawdziło, czy ruch na Twitterze w tej dyskusji był manipulowany, czy też naturalny.Wzór, który pomaga to dostrzec, uwzględnia liczbę tweetów, liczbę unikalnych użytkowników, retweety oraz udział retweetów pochodzących od najbardziej aktywnych kont. Wynik przyjmuje postać tzw. Współczynnika Manipulacji Ruchem (CTM).
Zgodnie z tą metodą, niemalipulowany trend na Twitterze ma CTM poniżej 12. Innymi słowy, choć manipulację nie zawsze łatwo zauważyć, wartość poniżej 12 oznaczałaby, że dyskusja na Twitterze była naturalna. Na przykład słowo „Friday”, wyszukiwane we wrześniu ubiegłego roku, uzyskało CTM na poziomie 7,67, podczas gdy hashtag #4thofJuly – 8,78.
Jeśli CTM jest wyższy niż 12, może to oznaczać dwie rzeczy. Po pierwsze: że dyskusją manipulowano, aby skierować ją w pożądanym kierunku. Po drugie: że ta manipulacja była skuteczna.
Co jest w Twojej twitterowej bańce?
Wyniki naszych badań były szokujące. Dyskusje online na temat żółtych kamizelek w sześciu badanych językach w okresie od 10 listopada 2018 do 10 kwietnia 2019 osiągnęły poziomy od 13,2 do 43,2! Najwyższe wyniki odnotowano w szwedzkiej, niderlandzkiej i niemieckiej twittersferze. Jednak nawet niższe wskaźniki, między 13 a 20, wskazują na znaczącą manipulację rozmów na Twitterze.

Ponieważ protesty żółtych kamizelek są intensywnie relacjonowane przez zachodnie media, istnieje wiele informacji na ich temat, we wszystkich językach.W dyskusjach na Twitterze linki i wątki z mediów przeplatają się z przekazami dezinformacyjnymi. Mimo to, niemal we wszystkich językach, które badaliśmy (z wyjątkiem polskiego), należą one do dwudziestu najczęściej udostępnianych domen. W hiszpańsko- i niemieckojęzycznych dyskusjach na Twitterze RT jest źródłem z największą liczbą udostępnianych linków dotyczących żółtych kamizelek.
Co oznaczają te wszystkie liczby? Jeśli myślałeś, że prokremlowska dezinformacja cię nie dotyczy, bo nie mówisz po rosyjsku ani nie śledzisz dyskusji po rosyjsku – myliłeś się! Dezinformacja wokół żółtych kamizelek wykracza daleko poza język francuski. Może też trafić do twojej bańki na Twitterze. A jeśli dyskutujesz o protestach żółtych kamizelek w jednym z sześciu języków, którym się przyjrzeliśmy, całkiem możliwe, że rozmawiasz nie z ludźmi zainteresowanymi rzeczywistą rozmową, lecz ze zautomatyzowanymi prokremlowskimi botami, których celem jest manipulowanie, odwracanie uwagi i wzmacnianie przechwyconej dyskusji.
W istocie zawsze warto sprawdzać informacje pod kątem dezinformacji, korzystając z naszego zestawu narzędzi.