Kremlowski uberpropagandysta i wołowina przeciwko liberalizmowi
Szwedzki profesor, rzekomo sugerujący kanibalizm jako sposób na ograniczenie zmian klimatycznych, stał się centralnym punktem programu telewizyjnego kremlowskiego superpropagandysty Dmitrija Kisielowa:
Koncepcja „grzechu” została w liberalizmie unieważniona. Wady zostały przekształcone w cnoty; teraz nam je serwują. Kawałek nosa dla ciebie; albo ucho, apetycznie chrupiące od chrząstki. Może pieczona w piekarniku kobieca pierś, albo prosto z grilla — ludzkie żebra? Wszystko to doskonale wpisuje się we współczesne trendy kulinarne. A gdy my się tym wszystkim delektujemy, rozwiązujemy kwestię zapewnienia ludzkości zrównoważonych zasobów żywności i ratujemy planetę przed globalnym ociepleniem. Bądź świadomy, jedzcie się nawzajem! Mówiąc poważnie: dotarliśmy do końca drogi. Pod sztandarem postępu sugerują nam zdegradowanie się do poziomu dzikusów.
Ten kawałek dezinformacji nie wziął się znikąd. Jest silnie powiązany z tradycją kolonialną, homofobiczną i rasistowską, i fermentował przez ponad tydzień, zanim stał się wystarczająco przeżuwalny dla pana Kisielowa.
Co więc się stało? Co powiedział profesor Söderlund?
Po pierwsze, nigdy nie sugerował kanibalizmu jako sposobu na ograniczenie zmian klimatycznych. Jest specjalistą od marketingu i bada dynamikę stojącą za różnymi tabu żywieniowymi: owadami, larwami — i ludzkim mięsem.W szeroko rozpowszechnionym wywiadzie dla szwedzkiego kanału telewizyjnego TV4 zasugerował, że mogą nadejść czasy, kiedy będziemy musieli ponownie przeanalizować nasze tabu. Wywiad można znaleźć tutaj (po szwedzku):
Prowadzący: Ale nie postrzega pan tego jako czegoś, co… To nie jest tak jak z owadami, gdzie stało się to dość duże i popularne… Dużo się o tym mówiło; znani szefowie kuchni o tym mówili, sugerując, że to coś dobrego dla klimatu? Nie widzi pan tego, jeśli chodzi o jedzenie ludzi?
Söderlund: Nie, to jest raczej mało prawdopodobne. A jeśli chodzi o owady; nie jest to tak popularne, jak można by się spodziewać, przynajmniej nie w świecie zachodnim, nawet jeśli było wokół tego dużo szumu. Mimo to około dwóch miliardów ludzi regularnie je owady, ale nie są to ludzie w świecie zachodnim. Przeprowadzono kilka badań, aby ustalić stosunek ludzi do owadów jako artykułów spożywczych, ale jest oczywiste, że bardzo, bardzo niewiele osób uważa to za ekscytujące.A ludzkie mięso miałoby jeszcze wyższy próg obrzydzenia.
Prowadzący: Przypuszczam, że musimy być wdzięczni…
Söderlund: Ale jeśli dojdzie do sytuacji, w której będziemy musieli naprawdę nie pozostawić żadnego kamienia nieodwróconego w kwestii różnych zagadnień klimatu i zrównoważonego rozwoju, ważne jest, by poruszyć tę kwestię.
Oś czasu dezinformacji
Postęp tej historii jest niemal idealnym przykładem tworzenia „faktoidu” — zgodnie z definicją Słownika Merriam-Webster: „wymyślony fakt uznawany za prawdziwy, ponieważ pojawia się w druku”. Fałszywe stwierdzenie, które było powtarzane tak często, że wielu wierzy, iż jest prawdziwe. Oryginalna wypowiedź dr. Söderlunda jest błędnie interpretowana, przekręcana i zmieniana w miarę przekazywania jej przez różne kanały. Proces ten jest podobny do popularnej dziecięcej zabawy Głuchy telefon:
- 3 września szwedzki program telewizyjny prezentuje wywiad z profesorem Magnusem Söderlundem ze Stockholm School of Economics.Można zauważyć, że Söderlund nigdy nie sugeruje kanibalizmu jako środka przeciwdziałania zmianie klimatu.
- 4 września amerykański Epoch Times publikuje artykuł, w którym twierdzi, że szwedzki badacz opowiada się za jedzeniem ludzkiego mięsa w celu zwalczania niedoborów żywności spowodowanych zmianami klimatu. Autor odwołuje się do wywiadu w szwedzkiej TV4, lecz teza ta nie znajduje potwierdzenia w niczym, co dr Söderlund mówi w wywiadzie.
- 5 września rosyjski anglojęzyczny Sputnik News publikuje artykuł, twierdząc, że szwedzki profesor poważnie rozważa ideę jedzenia innych ludzi jako sposobu na ratowanie klimatu.
- 6 września Breitbart News tweetuje link do artykułu na ten temat, powielając twierdzenia z Epoch Times, że dr Söderlund sugeruje kanibalizm jako sposób na ograniczenie emisji gazów cieplarnianych.Jedynym źródłem artykułu jest szwedzki nadawca.
Po publikacji w Sputniku rosyjskie media już traktują tę historię jako fakt: „Szwedzki naukowiec sugeruje kanibalizm, by walczyć z globalnym ociepleniem”; „‘Przynajmniej chciałbym spróbować’: szwedzki naukowiec wzywa do jedzenia zmarłych ludzi” (10 września); „Wezwania w Europie do złamania naczelnego moralnego tabu” (11 września), a w końcu błędnie cytowany profesor Söderlund jest traktowany jako dowód moralnego upadku zachodniej cywilizacji. Rosyjski The Insider przygotował szczegółową relację na temat tej historii, w takiej postaci, w jakiej została przedstawiona w Rosji.
Zanim historia dotrze na wyżyny programu Kisielowa, cokolwiek powiedziano w oryginalnym wywiadzie, jest już zapomniane jako nieistotne. To pełnoprawny fakt(oid). Pan Kisielow dodaje do tej potrawy jeszcze jedną przyprawę: rasizm.
Sam profesor jest gotów wszystko to przetestować, by dać przykład innym. Dokładniej: Afrykanom. To najbiedniejszy z kontynentów. Więc usuńmy konserwatywne tabu i pozwólmy im zjadać się nawzajem. Zasoby żywnościowe będą, według szwedzkiego profesora, dostarczane w sposób zrównoważony, a wszelkie moralne przeszkody zostaną usunięte. A klimat w Szwecji wróci do zwyczajowych, chłodnych temperatur.
“Wytępić brutali”
Artykuł pana Kisielowa zilustrowany jest portretem ugandyjskiego dyktatora Idi Amina oraz licznymi odwołaniami do osobliwej postaci prezydenta/cesarza Republiki Środkowoafrykańskiej Jeana-Bédela Bokassy, co ma starannie budować powiązanie między kanibalizmem a Afrykanami. Kisielow sugeruje, że liberalna idea polega na przekształceniu Europejczyków w „dzikusów” – дикари – rosyjskie słowo, które dosłownie tłumaczy się jako „dzicy ludzie”, „brutale”.
Historycznie pojęcie kanibalizmu wykorzystywano do piętnowania niektórych kultur jako prymitywnych, a nawet nieludzkich. Oskarżenia o kanibalizm były używane przez europejskie mocarstwa kolonialne, a także przez Rosję, by usprawiedliwiać podboje, imperializm i wyższość kulturową. Jednak rzeczywiste przypadki ludów systematycznie praktykujących kanibalizm są rzadkie. Kisielow wpisuje się w starą, imperialistyczną tradycję, przedstawiając Rosję jako bardziej moralną niż gnijący Zachód i bardziej cywilizowaną niż dzikusy w Afryce.
Większość udokumentowanych przypadków kanibalizmu wiązała się ze skrajnymi sytuacjami: katastrofami morskimi, klęskami, dotkliwym głodem, blokadami itp. Inne przypadki łączono z przestępstwami i/lub zaburzeniami psychicznymi. Kanał telewizyjny pana Kisielowa relacjonuje taki przypadek z lutego 2019 roku, gdy mieszkaniec Chabarowska zabił lokatora, rzekomo – aby zjeść jego mięso. Nie jest jasne, czy dany mieszkaniec znajdował się pod wpływem liberalnych idei.
