Puste europejskie sklepy w rosyjskiej telewizji
„Europejscy konsumenci mierzą się z niedoborem warzyw w supermarketach” – przekazała swojej publiczności na początku tego miesiąca rosyjska państwowa telewizja Pervy Kanal, po czym kontynuowała: „Sklepy w Wielkiej Brytanii, Norwegii i Danii są wyjątkowo puste. Te zapasy, które jeszcze pozostały, sprzedaje się wyłącznie w ramach ścisłej reglamentacji”. Materiałowi o kryzysie niedoborów żywności towarzyszyły zdjęcia pustych półek. Przekaz w rosyjskim kontekście był jasny: widzowie mieli poczuć się, jakby przypomniano im słynne puste sklepy z czasów sowieckich.
Reportaż rosyjskiej telewizji opierał się na artykule brytyjskiego tabloidu Daily Mail, który przedstawia niemal tę samą sensacyjną historię pod nagłówkiem „Supermarkety RACJONUJĄ sałaty i warzywa po tym, jak burze w Hiszpanii zdewastowały uprawy; braki mają potrwać do KWIETNIA”. Jaka jest więc historia? Rzeczywiście, „The Guardian” również informował o „kryzysie cukiniowym” i udokumentował przypadki reglamentacji sałaty lodowej w niektórych sklepach w Wielkiej Brytanii.
W Norwegii historia wygląda zupełnie inaczej. Norweski dziennik „Aftenposten” podchwycił rosyjski materiał telewizyjny i napisał tekst zatytułowany „Największy rosyjski kanał telewizyjny twierdzi, że w norweskich sklepach racjonuje się warzywa”. „Aftenposten” poszedł sprawdzić fakty w norweskich supermarketach. „To prawda, że niestabilna pogoda, deszcz i mróz doprowadziły do niedoborów niektórych towarów.Może to mieć niewielki wpływ na cenę sałaty i innych rodzajów tych warzyw, które importujemy i których nie przechowujemy w magazynach na [zimę]. Jednak nie możemy potwierdzić liczb [przedstawionych przez rosyjską telewizję]” – powiedział Aftenposten przedstawiciel największego norweskiego importera owoców i warzyw.
W Danii media również informowały o niedoborach niektórych warzyw, które tradycyjnie importuje się z południa Europy. Jednak według przedstawiciela rynkowego lidera w Danii, grupy Dansk Supermarked, „ceny kilku towarów mogą wzrosnąć nawet o 10%”, jak podaje Business.dk.
Jak to często bywa, dezinformacja zawiera ziarnko prawdy, które następnie jest wyolbrzymiane i zniekształcane z pominięciem szerszego kontekstu. W tym przypadku to obraz zmienia oddziaływanie historii, gdy zostaje ona przeniesiona na rosyjski grunt, gdzie media przedstawiają trwającą narrację o ogólnym rozkładzie i rozpaczy w społeczeństwach europejskich.
