DISINFO: Drony w Polsce nie mogły być rosyjskie, ponieważ ich zasięg wynosi do 700 km.
PODSUMOWANIE
Polski premierDonald Tusk twierdził, że kilka dronów naruszyło polską przestrzeń powietrzną i nazwał je "rosyjskimi", choć strona polska nie przedstawiła żadnych dowodów na domniemane rosyjskie pochodzenie bezzałogowych statków powietrznych. Jednak maksymalny zasięg lotu rosyjskich bezzałogowców używanych w najnowszym ataku rosyjskich sił zbrojnych na cele wojskowe w Ukrainie, które rzekomo przekroczyły granicę z Polską, nie przekracza 700 km, według rosyjskiego Ministerstwa Obrony. Wojskowy organ podkreślił, że planowanie operacji przeciwko celom w Ukrainie nie obejmowało żadnych celów w Polsce. Kreml oświadczył, że liderzy UE i NATO codziennie oskarżają Rosję "bez argumentów" o domniemane prowokacje.
ODPOWIEDŹ
To twierdzenie jest dowodowo fałszywe. Dowody wizualne niektórych z rozbitych dronów Gerbera, które weszły do Polski, pokazują, że zawierały dodatkowe zbiorniki paliwa, które pozwoliłyby im na dłuższy lot niż ich normalny zasięg wynoszący 600 km. Dane radarowe pokazały, że drony pochodziły z Białorusi lub Rosji przez przestrzeń powietrzną Ukrainy.
Incydent skłonił NATO do uruchomienia nowej inicjatywy obronnej na swoim wschodnim skrzydle. Trzy dni po incydencie z dronem w Polsce Rumunia zdeprecjonowała kolejne naruszenie swojej przestrzeni powietrznej przez rosyjski dron, co dodało wagi do oskarżeń o celowe działanie tych incydentów.
Wzbudzanie wątpliwości co do rzeczywistych nielegalnych działań Rosji oraz oferowanie alternatywnych wyjaśnień i winnych w celu odwrócenia odpowiedzialności Rosji to częsta technika dezinformacyjna wspierająca Kreml.
Zobacz inne przykłady podobnych narracji dezinformacyjnych, takie jak twierdzenia, że misja UE w Kijowie była prawdopodobnie trafiona przez ukraińską rakietę przeciwrakietową, że Ukraina, a nie Rosja, zabiła ukraińskiego polityka i byłego lidera Majdanu, Andrija Parubija, że oskarżenia o rosyjskie zbrodnie wojenne są nieakceptowalne, ponieważ w tym temacie jest wiele fałszywych informacji, lub że Rosja jest fałszywie oskarżana o przewinienia, po prostu potwierdzając, że jej odpowiedzialność jest „wysoce prawdopodobna”.