DISINFO: W Niemczech ludzie nie mogą demonstrować tak swobodnie jak w Rosji.
PODSUMOWANIE
Obywatele Niemiec nie wierzą w relacje zachodnich mediów o brutalności rosyjskiej policji. Są przekonani, że demonstranci są traktowani pokojowo.
W mediach społecznościowych wielu porównuje agencje wymiaru sprawiedliwości obu krajów, wskazując na brutalność niemieckich agencji wymiaru sprawiedliwości.
„Powinni brać przykład z Niemiec, w Berlinie przy Reichstagu również używano armat wodnych.”
„To bardzo przypomina wydarzenia z listopada w Berlinie. Gdzie są armaty wodne?”
„Jeśli w Berlinie odbywa się nieautoryzowany protest i rząd nie jest zadowolony z jego celu, wszyscy są aresztowani. Nie wszystko jest w Niemczech takie samo, jak w kraju Putina.”
„Jeśli ktokolwiek rozpocząłby taki protest przeciwko niemieckiemu rządowi, zostałby natychmiastowbanowany z powodu COVID. Oni słyszą tam ludzi. Co jest nie tak?”
ODPOWIEDŹ
Powtarzająca się dezinformacyjna wiadomość wykorzystująca relatywizm do podważania Zachodu i jednoczesnego legitymizowania niskich standardów demokracji, w tym przypadku w Rosji.
W odniesieniu do ostatnich protestów w Rosji, po aresztowaniu lidera opozycji Nawalnego po jego powrocie do Rosji w zeszłym tygodniu, Wysoki Przedstawiciel UE do spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa oraz Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, Josep Borrell Fontelles oświadczył 23 stycznia 2021 :
Z zaniepokojeniem obserwuję rozwój wydarzeń w Rosji. Potępiam powszechne zatrzymania, nieproporcjonalne użycie siły oraz odcinanie połączeń internetowych i telefonicznych.
Francuski Minister Spraw Zagranicznych, Jean-Yves Le Drian zadeklarował 24 stycznia 2021 :
Uważam, że ten autorytarny zwrot jest bardzo niepokojący. Uważam, że kwestionowanie rządów prawa przez te zbiorowe i prewencyjne zatrzymania jest nie do zniesienia ... I również uważam, że sukces demonstracji na rosyjskim terytorium jest imponujący.
Niemiecki Minister Spraw Zagranicznych, Heiko Maas, zadeklarował 25 stycznia 2021 :
Dziś w UE bardzo szybko zgodziliśmy się, że Nawalny i pokojowi demonstranci muszą być natychmiast zwolnieni. Przedstawiciel ds. zagranicznych UE Josep Borrell uda się do Moskwy i omówi tę sprawę jasno ze swoimi rozmówcami.
Organizacja FIDH oświadczyła, że :
W protestach 23 stycznia wzięło udział od 250 000 do 300 000 osób. Pomimo prewencyjnych aresztowań organizatorów marszy, zastraszania oraz gróźb wobec potencjalnych uczestników protestów, w tym studentów, osoby z 125 miast w całym kraju dołączyły do protestów. Te pokojowe demonstracje były brutalnie stłumione przez organy ścigania, w tym policję antywłamaniową. Nagrania z protestów pokazują, że policja użyła nieproporcjonalnej siły przeciwko protestującym: co najmniej 28 osób odniosło obrażenia wskutek uderzeń gumowymi pałkami lub podczas surowych zatrzymań. Sprawa kobiety, która została kopnięta w brzuch przez policjanta za zablokowanie mu drogi, gdy on i jego kolega wciągali zatrzymanego do radiowozu, wywołała publiczny oburzenie. Prawnicy z Centrum Praw Człowieka Memorial, organizacji członkowskiej FIDH w Rosji, udokumentowali znaczną liczbę naruszeń praw osób zatrzymanych w 39 miastach Rosji. Osoby zatrzymane były źle traktowane w co najmniej 25 komisariatach policji. W wielu przypadkach, przeciwko zatrzymanym stosowano groźby, odmawiano im dostępu do prawników, konfiskowano im paszporty, zmuszano do podpisywania protokołów lub, w przeciwnym razie, odmawiano im możliwości składania skarg. Niemal 3 700 osób zostało zatrzymanych, a 15 spraw karnych wszczęto przeciwko pokojowym protestującym za zwykłe uczestnictwo w marszach.
Rosyjska NGO OVD-Info stwierdziła, że co najmniej 3695 osób zostało aresztowanych w 125 miastach, w tym 1454 i 557 odpowiednio w Moskwie i Petersburgu.
Dla porównania, tak masowe, pokojowe demonstracje miały miejsce w Niemczech. Latem zeszłego roku, 29 sierpnia 2020 roku, w Berlinie miała miejsce demonstracja, w której wzięło udział 38 000 osób przeciwko ograniczeniom związanym z kryzysem sanitarnym Covid-19. Ta wielkość porównywalna jest do demonstracji, która miała miejsce w sobotę 23 stycznia w Moskwie. Nie tylko symbole nazizmu, Reichsbürger i flagi cesarskie były wywieszane przez niektórych protestujących, ale także setki protestujących próbowały szturmować Reichstag, siedzibę niemieckiego parlamentu federalnego. Około 200 osób zostało aresztowanych po tym, jak rzucano kamieniami i butelkami, co jest dalekie od niemal 3700 aresztów w Moskwie.
Ponadto, w tym samym dniu w Berlinie, oddzielny protest z udziałem około 30 000 osób przewidywano, że będzie trwał do godziny 21.00, ponieważ demonstranci przestrzegali zasad dystansu społecznego, powiedział minister spraw wewnętrznych Berlina Andreas Geisel..
18 listopada 2020 roku policja, która wcześniej ostrzegała kilku tysięcy demonstrantów, z wielu których nie nosiło masek ani nie przestrzegało dystansu, aby dostosowali się do ograniczeń, powiedziała że dokonali 367 aresztowań. „Dwóch z zatrzymanych zostanie przedstawionych przed sądem. dziewięciu policjantów zostało rannych w akcji”. Ranga aresztów w Moskwie i Berlinie nie jest taka sama, jak również postępowanie przeciwko demonstrantom.
Rosyjska policja nie użyła armat wodnych w protestach styczniowych nie tylko z powodu mroźnej pogody, co czyniło użycie tego środka bardzo niebezpiecznym, ale także dlatego, że doktryna porządku publicznego była inna, obecność policji była masywna, a funkcjonariusze byli w fizycznym kontakcie z demonstrantami, co czyniło pałki bardziej użytecznymi.
Czytaj także podobne przypadki: Represje na Białorusi są ekstremalnie małe w porównaniu do Żółtych Kamizelek czy BLM, Podwójne standardy dotyczące przemocy podczas protestów we Francji, Niemczech i Polsce, UE krytykowała wybory i represję w Mińsku, ale w rzeczywistości UE i jej członkowie mają ten sam brak demokracji i represji.