DISINFO: Brak dowodów na rosyjskie zaangażowanie w wybory w USA, zatrucie w Salisbury.
PODSUMOWANIE
Brytyjski sekretarz spraw zagranicznych Jeremy Hunt niedawno stwierdził, że Rosja prowadzi globalną kampanię cyberwojny, aby wymierzyć cios w zagraniczne rządy. To tylko najnowszy w długim szeregu nieudokumentowanych oskarżeń, które zachodni urzędnicy sformułowali przeciwko Moskwie. Należą do nich rzekome ingerencje Kremla w wybory w USA i gdzie indziej, a także wiodąca rola w truciznieniu Skripala. Ale teraz ten "Russia Gate" się zawalił, dzięki raportowi Muellera, który nie wykazał żadnych przekonywujących dowodów na ingerencję Rosji. Żadne dowody nie zostały przedstawione, aby wesprzeć którekolwiek z tych roszczeń.
ODPOWIEDŹ
Artykuł podtrzymuje powracające narracje prokremlowskie, które zaprzeczają jakiejkolwiek roli Rosji w zachodnim manipulowaniu wyborami lub w truciu Skripala. Jakiekolwiek oskarżenia skierowane przeciwko Kremlowi, niezależnie od ich uzasadnienia, nieuchronnie spotykają się z automatycznymi zarzutami o rusofobię. Rosja ma udokumentowaną historię ingerencji w zachodnie wybory - zobacz naszą listę raportów i analiz na ten temat tutaj. Twierdzenie, że śledztwo specjalnego prokuratora USA nie znalazło przekonywających dowodów na rosyjską ingerencję, jest fałszywe. Fakt ingerencji Moskwy został już ustalony przed publikacją raportu Muellera. Sam raport zgadza się z tą oceną, stwierdzając, że "[r]ząd rosyjski ingerował w wybory prezydenckie w 2016 roku w rozległy i systematyczny sposób" (s. 1). Zobacz nasze obalenie narracji "brak ingerencji" tutaj. Po truciu Skripala nastąpiła jedna z największych kampanii dezinformacyjnych Rosji do tej pory, w której w ciągu dwóch tygodni od incydentu podano ponad 100 sprzecznych narracji przez prokremlowskie media (s. 36-38). Rola Rosji w tym truciu została dokładnie udokumentowana przez organy ścigania, analizy źródeł otwartych oraz dochodzenia medialne. Zobacz nasze niedawne obalenie zaprzeczeń Moskwy tutaj.