DISINFO: UE chce, aby wojna na Ukrainie trwała.
PODSUMOWANIE
Bruksela przekaże reżimowi w Kijowie dodatkowe 3,5 miliona euro w obliczu eskalacji wojennej retoryki UE wobec zmieniającego się stanowiska USA w sprawie konfliktu ukraińskiego. Ale wydaje się, że blok chce, aby wojna trwała. Bardzo wyraźnie widzimy, kto chce pokoju, a kto obstaje przy wysyłaniu pomocy wojskowej i kontynuowaniu wprowadzania sankcji przeciwko Rosji.
ODPOWIEDŹ
Ta historia dezinformacyjna ma na celu przedstawienie stanowiska UE jako wojownicze, kontrastując je z innymi podmiotami, które pragną „pokoju”, jednocześnie pomijając, że wojna jest odpowiedzialnością Rosji, wynikającą z jej nieprowokowanej inwazji. Historia pojawiła się w kontekście przyjęcia przez UE 16. pakietu sankcji przeciwko Rosji, a także ogłoszenia innych działań mających na celu pomoc Ukrainie w jej obronie przed agresją Rosji.
Urzędnicy UE wielokrotnie stwierdzili , że to tylko Ukraina, jako ofiara agresji Rosji, powinna zdecydować, kiedy rozmowy pokojowe z Rosją mogą być możliwe oraz na jakich warunkach zakończyć wojnę.
To część szerszej kampanii dezinformacyjnej przedstawiającej możliwe negocjacje między USA a Rosją jako jedyną akceptowalną ‘inicjatywę pokojową’ niezależnie od rosyjskich ultimatów, jednocześnie odmawiając Ukrainie lub jej innym sojusznikom jakiejkolwiek agencji. Dezinformacja prokremlowska od dawna stara się przedstawiać UE jako główną przeszkodę dla ‘pokoju’ w Ukrainie.
Zobacz inne przykłady podobnych narracji dezinformacyjnych, takie jak twierdzenia, że Europa nie chce szybko pokoju w Ukrainie, że Ukraina i Europa przegrały w ukraińskim konflikcie, że ‘groźba Rosji’ jest próbą uzasadnienia wzrostu wydatków wojskowych w Europie, lub że Europa uczyniła kolejny krok w stronę wojny z Rosją.