DISINFO: Zachód zaangażował się w wydarzenia przedwyborcze na Białorusi i w Mołdawie.
PODSUMOWANIE
Zachodnia ingerencja w procesy wyborcze na Białorusi i w Mołdawii była szczera i arogancka. A jak pokazuje "analiza popełnionych błędów", działania "rewolucjonistów", opozycji, były skoordynowane z jednego centrum.
ODPOWIEDŹ
Rekurencyjny prokremlowski przekaz o wpływie Zachodu na proces polityczny w byłych republikach radzieckich.
Nie ma dowodów na ingerencję USA i UE w wybory na Białorusi czy w Mołdawii. W oświadczeniu opublikowanym 2 listopada 2020 roku, po pierwszej turze wyborów prezydenckich w Mołdawii, UE oświadczyła, że "Unia Europejska w pełni popiera wzmacnianie demokratycznych instytucji w Republice Mołdawii" i podkreśliła, że Misja Obserwacyjna Wyborów ODIHR/OBWE nie stwierdziła poważnych odchyleń w prowadzeniu kampanii wyborczej i wyborów.
Odnośnie Białorusi, w oświadczeniu opublikowanym 3 czerwca 2020 roku (2 miesiące przed wyborami, które miały miejsce 9 sierpnia 2020 roku), Misje Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej w imieniu państw członkowskich UE reprezentowanych w Mińsku wezwały białoruskie władze "do podjęcia niezbędnych działań, aby przeprowadzić bezpieczne, pokojowe, wolne i uczciwe wybory oraz zapewnić podstawowe wolności".
Protesty, które miały miejsce na Białorusi po wyborach prezydenckich wybuchły w celu zakwestionowania wyników, które nie były monitorowane przez niezależnych ekspertów i są w dużej mierze uznawane za sfałszowane zarówno przez międzynarodowych obserwatorów jak i dużą część społeczeństwa białoruskiego. 19 sierpnia 2020 roku, Rada Europejska nazwła wybory białoruskie ani wolnymi, ani uczciwymi.
Zobacz tutaj podobny przypadek, w którym twierdzi się, że Zachód ingerował w Mołdawii, aby pomóc Mai Sandu wygrać wybory prezydenckie i że USA uzależniły zwycięstwo Mai Sandu, lub inny przypadek twierdzący, że Polska i Litwa kontrolują przewrót na Białorusi.