Jak bronić się przed wirusem dezinformacji? Ostatni odcinek serii „New York Times”
Trzyodcinkowy projekt multimedialny „New York Times” ujawnia, jak obecne kampanie dezinformacyjne Kremla wyrastają z długiej tradycji wykorzystywania informacji jako broni. Zatytułowana „Operation Infektion” seria opowiada historię „politycznego wirusa”, wymyślonego dekady temu przez KGB, by „powoli i metodycznie niszczyć swoich wrogów od środka”, który Kreml do dziś celowo nadal szerzy. EU vs Disinfo przygląda się bliżej każdemu z odcinków i zachęca, by obejrzeć je samemu.
„Kłamstwo obiega pół świata, zanim prawda zdąży włożyć buty” – powiedział Mark Twain. A może był to Winston Churchill? Jak zauważa „New York Times”, cytat ten przypisywano wielu różnym autorom.Jednak jej główna teza ma solidne oparcie w badaniach naukowych: kłamstwa rozprzestrzeniają się szybciej niż fakty.
W ostatnim odcinku swojej serii „Operation Infektion” New York Times dokumentuje globalną wojnę o prawdę i zadaje pytanie, które pnie się coraz wyżej w politycznym porządku dziennym: jak bronimy się przed dezinformacją?
Choć nie ma prostego lekarstwa na wirusa dezinformacji, jego demaskowanie jest początkiem.
Od swojego powstania w 2015 r. East Stratcom Task Force zidentyfikowała i zebrała ponad 4 500 przypadków prokremlowskiej dezinformacji. I nie jesteśmy w tym sami.
Jest estoński Propamon – robot monitorujący, który wyszukuje wiadomości związane z Estonią w rosyjskich mediach, oraz inicjatywa obalania mitów oparta na SI na Litwie. Ale roboty nie wystarczą. Dlatego jest też wielu ludzi, którzy poświęcają swój czas i wysiłek demaskowaniu dezinformacji.
Stworzony przez profesora uniwersyteckiego i jego studentów, StopFake stał się pierwszym źródłem, by dowiedzieć się o rosyjskich taktykach dezinformacyjnych na Ukrainie. MythDetector śledzi i obala antyzachodnią dezinformację.Cyfrowi Sherlockowie identyfikują, demaskują i wyjaśniają dezinformację w laboratorium Digital Forensic Research działającym przy Atlantic Council. Polygraph weryfikuje cytaty, historie i doniesienia urzędników państwowych, mediów państwowych oraz innych osób publicznych w języku angielskim, podczas gdy Factograph robi to po rosyjsku. Korzystając z otwartych źródeł, Bellingcat bada informacje i dezinformację w internecie. TjekDet zajmuje się fact-checkingiem po duńsku, Faktiskt po szwedzku, a Les Décodeurs — po francusku.
Jeśli dezinformacja jest wirusem, to świadomość społeczna jest szczepionką. Przykładami takiej szczepionki są między innymi Szwecja, która podjęła działania, aby zwiększyć odporność społeczną w okresie poprzedzającym wybory w 2018 roku, Finlandia — siedziba European Centre of Excellence for Countering Hybrid Threats, oraz Polska, gdzie organizacje pozarządowe stworzyły platformę, by podnosić świadomość i edukować społeczeństwo w zakresie bezpieczeństwa informacyjnego.
Jednak ponieważ media społecznościowe coraz silniej nas łączą, rośnie ryzyko zarażenia dezinformacją. Aby je ograniczyć, Unia Europejska wprowadziła Kodeks postępowania w sprawie dezinformacji — pierwszy tego rodzaju na świecie.Kodeks, podpisany przez takich internetowych gigantów jak Facebook, Twitter, Mozilla i Google, ustanawia standardy samoregulacji, aby zwalczać dezinformację i przeciwdziałać rozpowszechnianiu fałszywych wiadomości w internecie.
Tymczasem Francja debatuje nad nową ustawą, która zobowiązałaby platformy takie jak Facebook i Twitter do ujawniania źródeł finansowania treści sponsorowanych w okresie trzech miesięcy poprzedzających wybory. A Niemcy już egzekwują ustawę, która wymaga od serwisów społecznościowych szybkiego usuwania mowy nienawiści, fałszywych wiadomości oraz nielegalnych materiałów.
Czy to wystarczy?
Dezinformacja wydaje się stawać globalną pandemią albo — jak ujmuje to „New York Times” — jesteśmy świadkami ogólnoświatowej wojny z prawdą.Chociaż państwa, media i społeczeństwa obywatelskie wciąż szukają sposobów na wzmocnienie obrony zbiorowej, nasze indywidualne działania mają dziś większe znaczenie niż kiedykolwiek.
Korzystaj z tych zasobów online, aby weryfikować treści czytane w internecie.
A oto kilka prostych wskazówek, które pomogą upewnić się, że Twój feed z wiadomościami nie jest zainfekowany dezinformacją:
- Sprawdź źródło: Czy to źródło jest tym, za które je uważam? Czy słyszałem(-am) o nim wcześniej?
- Sprawdź autora: Czy jest tym, za kogo się podaje? Czy to prawdziwa osoba?
- Sprawdź u innych: czy zostało to gdzieś indziej opisane?
- Sprawdź więcej niż nagłówek: czy to może być clickbait?
- Sprawdź intencję: czy to może być żart, satyra lub parodia?
Przeczytaj pierwszą i drugą część.
Obejrzyj całą serię tutaj.