DISINFO: Atak chemiczny w Doumie nigdy nie miał miejsca.
PODSUMOWANIE
Teraz jasne jest, że chemiczny atak w Doumie w kwietniu 2018 roku nigdy nie miał miejsca. Kierownictwo OPCW stłumiło ustalenia swoich własnych inspektorów i po prostu tuszuje sprawę kryminalnych elementów, które zainscenizowały incydent w Doumie. Grupa świadków rzekomego ataku, która została zaproszona przez rosyjską delegację do siedziby OPCW w Hadze, powiedziała 28 kwietnia 2018 roku, że nie zauważyli żadnych oznak ataku gazowego. Następnie w maju 2019 roku wyciekły dokumenty OPCW, które stwierdziły, że dwa cylindry z chlorem, które rzekomo zostały zrzucone na teren Doumy z samolotów, w rzeczywistości zostały ręcznie umieszczone na ziemi. OPCW zauważyło w swoim raporcie tymczasowym, że „nie wykryto żadnych neurotoksyn pochodnych organofosforu ani ich produktów degradacji, ani w próbkach środowiskowych, ani w próbkach osocza od rzekomych ofiar”. Inspektorzy dodatkowo zauważyli, że martwi ludzie na zdjęciach i filmach nie wyglądali na ofiary „substancji duszących zawierających chlor lub trucizn krwi, takich jak gaz chlorowy, fosgen czy chlorowodorek cyjanku”. Jak więc zmarło 35 ofiar incydentu w Doumie? Raed Saleh, lider Białych Hełmów, powiedział Reutersowi, że wskazał ich miejsce pochówku OPCW. Niemniej jednak, chemiczny nadzór zdecydował się nie przeprowadzać ekshumacji.
ODPOWIEDŹ
Powtarzające się narracje dezinformacyjne pro-Kremlowskie atakujące niezależność i integralność OPCW; nadające wiarę twierdzeniu, że atak w Doumie w 2018 roku był inscenizowany; oraz uniewinniające syryjski reżim od odpowiedzialności za atak chemiczny w ogóle. Rzekoma współpraca OPCW w "tłumieniu" prawdy o incydencie w Doumie jest standardowym punktem na pro-Kremlowskiej narracji dotyczącej Syrii. Zob. np. tutaj, tutaj, tutaj, oraz tutaj dla naszego wcześniejszego obalenia tej narracji. Rzekomi świadkowie, którymi rosyjska delegacja paradowała w Hadze w kwietniu 2018 roku, złożyli swoje zeznania w nieformalnych warunkach konferencji prasowej, podczas gdy wnioski inspektorów OPCW o przesłuchanie ich w pierwszej kolejności zostały odrzucone. Z tego powodu, końcowy raport chemicznego nadzoru w sprawie ataku w Doumie traktuje ich wystąpienie na zorganizowanej przez Moskwę konferencji prasowej jako materiał z otwartych źródeł (s. 34), który może być użyty tylko "do celów porównawczych" (s. 9), ale nie do formułowania wniosków, zgodnie z procedurami weryfikacyjnymi OPCW (s. 24). Jeśli chodzi o wyciekłą ocenę inżynieryjną, jej wniosek, że cylindry nie mogły być zrzucone z powietrza, został omówiony w końcowym raporcie Doumy (Załącznik 6, s. 55-6) i w sposób kompleksowy obalony przez Bellingcat. Spostrzeżenie, że "żadne środki nerwowe organofosforowe" nie zostały wykryte na miejscu, również znajduje się w końcowym raporcie Doumy (s. 3) i nie jest sprzeczne z wnioskami OPCW. Głównym ustaleniem końcowego raportu jest to, że toksyczny środek chemiczny użyty na miejscu był prawdopodobnie chlor (s. 4), który jest związkiem niefosforowym. Ponadto, pierwszy projekt raportu pośredniego jedynie stwierdza, że "niektóre znaki i objawy [...] nie są zgodne z narażeniem na środki duszące lub krwiotwórcze zawierające chlor" (s. 3, podkreślenie dodane), oraz że "śledztwo wciąż trwa" (tamże). Artykuł błędnie twierdzi, że OPCW "wybrało", aby nie ekshumować ciał. W rzeczywistości końcowy raport stwierdza, że Sekretariat Techniczny przekazał swoją intencję zbadania ciał w nocie werbalnej do Damaszku (s. 10), ale "możliwość ta ostatecznie nie została dalej rozpatrzona" z uwagi na opóźnienia w odpowiedzi syryjskiego rządu oraz ilość "czasu, jaki upłynął od rzekomego incydentu." Znaczenie terminowego zbierania i analizy próbek ludzkich jest podkreślone w Załączniku 4 (s. 42-3).