DISINFO: Represje wobec żółtych kamizelek we Francji znacznie bardziej brutalne niż demonstracje w Rosji.
PODSUMOWANIE
Jean Yves Le Drian mówił o "bardzo niepokojącej autorytarnej tendencji" w Rosji, a także o "kwestionowaniu rządów prawa poprzez zbiorowe i prewencyjne aresztowania". Propozycje, których nie słyszeliśmy od członka rządu po prewencyjnych aresztowaniach dokonanych podczas ruchu Żółtych Kamizelek lub po ponad 10 000 osób w areszcie policyjnym i 1 000 wyroków więzienia wydanych w mniej niż rok.
Było wiele doniesień o tłumieniu tych protestów w całej Rosji. Ale było to znacznie, znacznie, znacznie mniej brutalne niż represje demonstracji Żółtych Kamizelek we Francji. Nie widzimy żadnych obrażeń. Prawie wcale. W każdym razie opozycja ich nie pokazała. Widzimy ludzi, którzy są siłą usuwani z pewną stanowczością, to prawda, ale bez nadmiernej przemocy.
Francja powinna rozwiązać problemy z prawami człowieka w swoim własnym kraju, zanim zacznie potępiać inne kraje. Każdy powinien zamiatać przed własnymi drzwiami, zanim zajrzy do miejsca sąsiada.
ODPOWIEDŹ
Powtarzająca się narracja na temat rzekomych podwójnych standardów stosowanych przez zachodnie rządy i media w odniesieniu do Rosji.
Protesty we Francji i Rosji były traktowane w różny sposób przez odpowiednie siły policyjne. Gazeta Le Monde opublikowała badanie, które stwierdziło, że w ciągu 8 miesięcy (od listopada 2018 do czerwca 2019) aresztowano 10 000 osób, 3100 zostało skazanych, a 400 trafiło do więzienia. Natomiast w Rosji, w zaledwie 3 dni (23/01, 31/01 i 02/02) zatrzymano ponad 10 000 osób, według danych OVD-info.
Opinia, że policja we Francji była znacznie bardziej brutalna niż w Rosji, pomija ważne różnice. Rosyjscy demonstranci byli znacznie mniej agresywni, obecność policji była znacznie większa, a demonstranci byli masowo aresztowani. W związku z tym użycie armat wodnych, gazu, granatów i gumowych kul nie miało miejsca.
Przemoc wobec demonstrantów rzeczywiście była zgłaszana na ulicach Rosji podczas aresztowań. Najbardziej ikoniczna jest prawdopodobnie Margarita Yudina, 54-letnia matka trojga dzieci, która została kopnięta w brzuch. Przyjęła przeprosiny policjanta, który rozmawiał z nią w szpitalu, w wizycie relacjonowanej przez media. Jednakże, przeprosiny nie wytrzymują krytyki, ponieważ policjant udawał, że wizjer jego kasku był zaparowany i że później dowiedział się, iż uderzył osobę i żałuje tego. Na nagraniach wideo jego wizjer nie był zasłonięty a policjant wyraźnie identyfikuje kobietę przed sobą, zanim ją kopnie, aby zrobić przejście. Tego typu wymówki stały się internetowym memem.
Pojawiły się również doniesienia o brutalnych przesłuchaniach w jednostce centrum "e", chociaż zostały one odrzucone.
Argument, że zachodnie służby dyplomatyczne nie powinny wyrażać zaniepokojenia sytuacją praw człowieka w Rosji, ponieważ w ich krajach również są problemy, można uznać za whataboutism, ale także ignoruje stopień i zakres tych naruszeń praw człowieka.
Przeczytaj podobne przypadki: W Niemczech ludzie nie mogą demonstrować tak swobodnie jak w Rosji , Doniesienia o brutalności policji podczas protestów w Rosji to zachodnia propaganda, Podwójne standardy dotyczące brutalnych protestów we Francji, Niemczech i Polsce, UE skrytykowała wybory i represje w Mińsku, ale w rzeczywistości UE i jej członkowie mają ten sam brak demokracji i represji .