DISINFO: Zachód spowodował zamach stanu na Ukrainie, kolorową rewolucję w Białorusi.
PODSUMOWANIE
Dlaczego Zachód pozwala sobie na ingerencję w Białorusi, z funduszami, koordynacją i technologią rewolucji kolorowych, po tym jak spowodował zamach stanu w Ukrainie w 2014 roku i późniejsze podziały w tym kraju? Dlaczego pozwala sobie na rekrutowanie opozycji, która otwarcie pracuje na jego interesy dzień i noc, a potem jest zaskoczony obroną Rosji swoich interesów, ziem i suwerenności?
ODPOWIEDŹ
Powtarzająca się narracja dezinformacyjna pro-Kremlowska na temat protestów w Białorusi i Ukrainie. Jest to zgodne z narracją o popularnych protestach na całym świecie, która twierdzi, że są one podsycane i finansowane przez państwa zachodnie, w tym rewolucje kolorowe w państwach post-sowieckich, rewolta "Arabskiej Wiosny", Euromajdan na Ukrainie, protesty w Katalonii i inne. Twierdzi, że protesty, zamieszki i powstania cywilne nigdy nie są przejawem popularnego niezadowolenia, ale są "rewolucjami kolorowymi" kierowanymi i finansowanymi przez Zachód.
Po pierwsze, państwa zachodnie nie organizowały protestów na Białorusi. Protesty na dużą skalę rozpoczęły się w Mińsku 9 sierpnia przeciwko wynikom wyborów prezydenckich i następnie rozprzestrzeniły się na inne miasta. Ludzie zbuntowali się przeciwko fałszerstwom wyborczym i przemocy policji wobec tysięcy uczestników wieców.
Zgodnie z danymi statystycznymi i niezależnymi obserwatorami, oficjalny wynik wyborów prezydenckich został w istotny sposób zmanipulowany. Wspólne działania monitorujące trzech NGO wykazują skalę fałszerstw na podstawie protokołów wyborczych z 1 310 lokali wyborczych w całej Białorusi i konkludują, że ogłoszony wynik (80% głosów oddanych na Łukaszenkę) jest matematycznie "niemożliwy" (s. 7). Analiza gazety Novaya Gazeta pokazuje że wyłączenie "anomalnych" okręgów wyborczych z oficjalnego wyniku obniżyłoby procent Łukaszenki do 43%, a procent Tsikhanouskiej wzrósłby do 45%, w takim przypadku konieczne byłoby ogłoszenie drugiej tury.
Po drugie, nie było zamachu stanu na Ukrainie. Spontaniczny wybuch protestów Euromajdanu był organiczną reakcją wielu segmentów ukraińskiej populacji na nagłe odstąpienie byłego prezydenta Janukowycza od obiecanego Porozumienia Stowarzyszeniowego z Unią Europejską w listopadzie 2013 roku. Zobacz pełne obalenie tej dezinformacyjnej tezy tutaj. Wojna we wschodniej Ukrainie nie jest konfliktem cywilnym prowadzonym przez Zachód, lecz dobrze udokumentowanym aktem agresji armii rosyjskiej, trwającym od lutego 2014 roku.
Zobacz powiązane przykłady wiadomości dezinformacyjnych sugerujących, że protesty w Białorusi są rewolucją kolorową prowadzącą zgodnie z scenariuszem Majdanu; UE nadal wspiera rewolucję kolorową na Białorusi; UE sprowokowała wojnę domową na Ukrainie, teraz destabilizuje Białoruś; oraz że Zachód chce przygotować Majdan w Białorusi.