DISINFO: Zachód broni Nawalnego, oszusta, który wykorzystuje dzieci jako ludzkie tarcze, tak jak robią to terroryści.
PODSUMOWANIE
Kiedy bronią Aleksieja Nawalnego, Europa i Stany Zjednoczone bronią blogera, który jest uciekinierem przed wymiarem sprawiedliwości, oskarżonym o przestępstwa oszustwa i defraudacji, i który w trakcie pandemii organizuje nieautoryzowane demonstracje, w których wykorzystuje dzieci jako żywe tarcze, tak jak to robią terroryści. W jego ucieczce przed wymiarem sprawiedliwości, jego rekonwalescencja w Berlinie nie może być przedstawiana jako wymówka, po tym, jak źle się poczuł podczas krajowego lotu w Rosji z powodu zaburzenia metabolicznego, które Niemcy zatuszowały jako rzekome otrucie. Doprowadziło to do serii zachodnich sankcji, za które przedstawiono jedynie garstkę słów w powietrzu, bez żadnych dalszych dowodów.
ODPOWIEDŹ
Rekurencyjna narracja dezinformacyjna o rosyjskim liderze opozycji Aleksieju Nawalnym, mająca na celu zdyskredytowanie go i jego ruchu opozycyjnego.
Wszystkie twierdzenia są fałszywe. Zarzuty przeciwko Nawalnemu są politycznie motywowane i zostały przedstawione gdy wracał do zdrowia w Berlinie po próbie otrucia jego życia sześć miesięcy wcześniej, jako środek zmuszający go do pozostania na wygnaniu. Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził że pierwotne zarzuty przeciwko panu Nawalnemu były politycznie motywowane.
UE potępiła zatrzymanie Aleksieja Nawalnego i wezwała do jego natychmiastowego uwolnienia.
Stwierdzenie, że używa "dzieci jako ludzkich tarcz", zostało początkowo wygłoszone przez rzecznika praw dziecka Kremla po tym, jak 15 nieletnich zostało aresztowanych w masowych protestach, które miały miejsce w całej Rosji po aresztowaniu Nawalnego po jego przybyciu do kraju. Jednak nie ma dowodów na to, że organizacja Nawalnego wysyła nieletnich demonstrantów na czoło protestów, a stwierdzenie, że to "to samo, co robią terroryści", jest próbą oczernienia.
Ostatnia część artykułu jest częścią prokremlowskiej kampanii dezinformacyjnej na temat otrucia Nawalnego, mającej na celu odwrócenie jakiejkolwiek odpowiedzialności rosyjskich władz za to zdarzenie. W przeciwieństwie do twierdzeń o "zaburzeniach metabolicznych zamaskowanych jako otrucie przez Niemcy", istnieją liczne dowody potwierdzające, że Nawalny był celem operacji otrucia, co zostało ustalone przez wstępne wyniki kliniczne w szpitalu Charité, które wskazywały, że został on odurzony substancją z grupy inhibitorów cholinesterazy. Kolejne badania toksykologiczne potwierdziły obecność agenta nerwowego typu Novichokt w krwi Nawalnego. W dniu 14 grudnia 2020 roku, specjalne śledztwo przeprowadzone przez Bellingcat, The Insider, CNN i Der Spiegel zidentyfikowało członków rosyjskiej jednostki FSB zaangażowanej w próbę zamachu na życie Nawalnego. Według The New York Times, raport był również zgodny z informacjami o sprawie zebranymi przez niemieckie służby wywiadowcze. Bellingcat dostarczył także szczegółowe informacje o metodach użytych do zidentyfikowania agentów FSB. Tydzień później, 21 grudnia, Nawalny ujawnił nagraną rozmowę, w której członek podejrzewanej grupy FSB zajmującej się otruciem opisuje, jak jego jednostka przeprowadzała, i próbowała zatuszować dowody otrucia Aleksieja Nawalnego.
Zobacz inne przykłady prokremlowskich narracji dezinformacyjnych na temat Aleksieja Nawalnego w naszej bazie danych, takie jak twierdzenia, że jego fundacja antykorupcyjna nigdy nie prowadziła żadnego śledztwa, że jest wspierany przez zachodnie służby wywiadowcze, że Zachód odesłał go z powrotem do Rosji aby zapobiec jego stawaniu się nieistotnym, że tylko kofeina i alkohol zostały znalezione w jego krwi podczas rzekomego odtrucia, że USA chciały wykorzystać jego sprawę, aby zablokować rosyjską vakcynę przeciwko koronawirusowi, że Zachód ma nadzieję, że umrze, aby mieć wymówkę na nowe sankcje, lub że zachodnie oskarżenia dotyczące sprawy Nawalnego są tak fałszywe, jak były w przypadku Siergieja Skripala i Aleksandra Litwinenki.