Rysunek tygodnia: 8
Według niedawnego eksperymentu wynajęcie kogoś do przeprowadzenia ataku dezinformacyjnego na firmę kosztowałoby 8 dolarów za jeden post w mediach społecznościowych.
W próbie zrozumienia modelu biznesowego dostawców usług dezinformacyjnych zespół z Recorded Future – firmy oferującej rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa – zagłębił się w rosyjskojęzyczne fora, aby znaleźć dwa podmioty oferujące dezinformację jako usługę. Jeden otrzymał zadanie wygenerowania pozytywnego PR dla fikcyjnej firmy, podczas gdy drugi dostał zlecenie rozpowszechniania oskarżeń o nieetyczne praktyki biznesowe dotyczących tego samego przedsiębiorstwa.
Eksperyment wykazał, że bardzo łatwo jest wynająć dostawców usług dezinformacyjnych. Dezinformacja stworzona w ramach eksperymentu nie pozostała jedynie na kilku przypadkowych kontach w mediach społecznościowych, lecz do jej rozpowszechniania wykorzystano dużą liczbę kont, nie uruchamiając przy tym mechanizmów moderacji treści. A chociaż artykuły przeznaczone dla anglojęzycznych mediów internetowych wymagały przeredagowania, ostatecznie zostały opublikowane.
W zależności od znaczenia danego medium czarnorynkowe ceny za publikację artykułu dezinformacyjnego wahały się od 180 dolarów na stronach biznesowych i rosły do 8 360 dolarów w Reutersie, 13 370 dolarów w Mashable oraz 49 440 dolarów w Financial Times.Wygląda podejrzanie? Zdecydowanie, biorąc pod uwagę, że ci tajemniczy dostawcy usług nie przedstawili żadnych przykładów swoich sukcesów w przenikaniu do ugruntowanych mediów ani żadnych innych dowodów.
Jeśli chodzi o manipulacje w mediach społecznościowych, ceny w „menu” wahały się od 8 do 25 dolarów, a autorzy eksperymentu twierdzą, że te wpisy nadal można znaleźć w sieci. Ponadto fikcyjnej firmie zaproponowano również optymalizację pod kątem wyszukiwarek, aby te posty i artykuły w tradycyjnych mediach rozchodziły się jeszcze dalej. Można było także zapłacić 65 dolarów za rozpowszechnianie materiału poprzez bezpośredni kontakt ze źródłem medialnym oraz 100 dolarów za 10 komentarzy pod danym artykułem lub materiałem informacyjnym.
O ile dotąd rozpowszechnianie dezinformacji na dużą skalę zwykle uznawano za narzędzie zamożnych aktorów państwowych dysponujących znacznymi zasobami ludzkimi, o tyle badanie Recorded Future wskazuje na coś przeciwnego. Ze względu na niskie koszty i dostępność dostawców złośliwych usług dezinformacja przenika do sektora prywatnego, nadużywając algorytmów platform mediów społecznościowych i omijając poważne mechanizmy kontroli.